środa, 12 października 2022

grzeczny

Kolejna matka pisze do mnie, że jej syn jest grzecznym chłopcem i ona nie rozumie, dlaczego ja uważam inaczej.

Przemyślałam sprawę. Odpisałam jej, że nie kwestionuję, że jej syn jest przy niej grzeczny. Oceniam jego zachowanie na moich lekcjach.

Kolejna koleżanka zrezygnowała z pracy. 

Niedługo zostaną w szkołach tylko osoby, które mają rok do emerytury. 

Jak się czujecie, mamusie "grzecznych chłopców"? To między innymi dzięki wam nauczyciele rezygnują z pracy. Bo praca nauczyciela ma coraz mniej wspólnego z nauczaniem, a coraz więcej z poskramianiem waszych "grzecznych synków". A na studiach nie uczono nas tresury dzikich zwierząt, natomiast wbijano nam różne metody organizowania nauki problemowej i w grupach. W grupach?! Jak mam posadzić kilku takich "grzecznych chłopców" przy jednym stoliku? Przecież oni się pozabijają! Oni nie umieją ze sobą rozmawiać, tylko do siebie krzyczą. Do mnie zresztą też. 

Dziś jeden zaczął biegać po stole. Wpisałam mu uwagę. Dostałam odpowiedź od mamy: inni chłopcy biegają po stołach częściej niż jej syn, a nie dostają uwag.

Matka uwierzyła synowi, że w szkołach dzieci nagminnie biegają po stołach?! Nie mam słów.


wtorek, 11 października 2022

kimś

Kupiłam kilka książek i czytam z radością.

Aktualnie "Japonię utraconą". 

Bardzo chciałabym pojechać do Japonii i zwiedzić ją z kimś, kto ją zna.


poniedziałek, 10 października 2022

uczy

Nauczycielka mojej córki informuje często swoich uczniów, że nie lubi uczyć i nie lubi młodzieży.

Cholera. 
Pracuje w jednym z najlepszych liceów w mieście, ma okazję rozmawiać z dzieciakami, które na egzaminie ósmoklasisty otrzymały ponad 190 punktów na 200 możliwych. 
Uczy młodzież, która dobrowolnie rozwiązuje kilkadziesiąt dodatkowych zadań z matmy tygodniowo, żeby ćwiczyć tempo pracy. 
Uczy dziewczynki i chłopców, którzy pasjonują się fizyką.

A ona nie lubi?! 
Dlaczego nie pracuje w miejscu, w którym nie ma kontaktu z ludźmi?
Wkurza mnie to. 



czwartek, 6 października 2022

krwawym

Kalina nabyła drogą kupna peeling, zwany w internecie krwawym peelingiem ze względu na jego kolor.

Kalina czytała, że przynosi on widoczną poprawę kondycji skóry i chciała Kalina po kilkukrotnym zastosowaniu potwierdzić - przyniósł.

Naturalnie skóra na twarzy Kaliny nie zaczęła przypominać skóry siedmiolatki, ale wąwozy i zagłębienia na czole Kaliny widocznie się spłyciły. Na policzkach też. Pisząc "wąwozy i zagłębienia" Kalina nie ma na myśli zmarszczek, bo te mógłby wygładzić tylko walec autostradowy. Skóra Kaliny pełna była dziurek, otworków, dołeczków i innych rzeczy, typowych dla miesiączkujących już nastolatek. 

Istnieje cień niebezpieczeństwa, że Kalinie pogorszył się wzrok, a skóra pozostała bez zmian. Oby to nie była ta przyczyna.

środa, 5 października 2022

powieść

Mam okropne sny.

Przykre. Dołujące. Pełne trosk i zmartwień.

Budzę się zdenerwowana i zmęczona. 

Śniła mi się moja babcia. Już któryś raz. Ale nawet sen o babci nie jest uspokajający.

Koleżanka pożyczyła mi książkę. I drugi raz w życiu zaczynam powieść, za bardzo przeżywam, nie umiem się odciąć i nie chcę czytać dalej. Drugi raz w życiu rezygnuję z czytania, bo emocje z książki za bardzo wwiercają mi się w serce. Za pierwszym razem to była powieść o małej Azjatce. Dotarłam do momentu, gdy kolejny raz łamano jej stopy, żeby pasowały do kanonów piękna. Nie mogłam dalej. Tym razem to "Chłopiec który widział słońce nocą". Przeczytałam ponad 100 stron. I nie umiem czytać, myśląc, że to tylko fikcja. Potrzebuję dobrej energii. Zła już mi się ulewa. 

wtorek, 4 października 2022

indziej

 - Potrzebuję dobrych wiadomości - powiedziała dzisiaj, gdy weszłam do jej gabinetu.

- Przyjdę kiedy indziej - odwróciłam się na pięcie.

- Dziękuję.

poniedziałek, 3 października 2022

przerażający

 Nie oglądam żadnych programów informacyjnych. Nie mam siły. Czasem docierają do mnie jakieś strzępy wiadomości, ale chcę od nich uciekać. Mam poczucie, że wszystko się wali.

- Mamo, jeśli nie będziecie mieli ogrzewania w domu, przywieziesz do mnie moją siostrę, prawda? - spytała starsza córka, której zdrowy rozsądek zaczyna być przerażający.

Wydaje mi się, że wszystko pęka. Uwielbiam kintsugi i mam nadzieję, że miejsca klejenia będą kiedyś ozdobą i powodem do dumy. Obym tylko dała radę posklejać te wszystkie szpary i szczelina zanim całość runie na łeb na szyję. Na mój łeb. Na moją szyję.

niedziela, 2 października 2022

umowę

Uczę biologii. To mam wpisane w umowę o pracę. Tymczasem znacznie częściej niż uczeniem zajmuję się tuleniem, ocieraniem łez, rozmawianiem, wspieraniem, wysłuchiwaniem, rozwiązywaniem różnych dziecięcych problemów, rozwiązywaniem problemów rodziców. Tego nie mam w umowie o pracę.

Wracam po wyczerpującym psychicznie dniu i potrzebuję jakoś poradzić sobie z emocjami, które przypełzły za mną do domu. 

Myślę, że nie we wszystkich szkołach problemy mają taki kaliber. Sąsiedztwo domu dziecka sprawia, że nasza szkoła jest wyjątkowa. Problemy, z którymi przychodzą na lekcje nasi uczniowie są straszne. Nierozwiązywalne. Najgorsze z możliwych. Niewyobrażalne.




środa, 28 września 2022

Teatralna

Teatralna, nie mogę wejść na Twojego bloga - pojawia mi się info, że nie mam uprawnień i powinnam się z Tobą skontaktować, co niniejszym próbuję uczynić :-)

K.

użycia

Kalina wzięła dziś po raz pierwszy lek, przepisany z powodu bólu głowy. Lek należy brać codziennie, zaczyna działać przeciwbólowo po około 2 tygodniach. Ma działanie ośrodkowe, czyli na początku może wywoływać pewne dziwne objawy.

Kalina zapobiegliwie usypała połowę z kapsułki, żeby zacząć od mniejszej dawki. Połknęła Kalina i pojechała do ogródka. I się zaczęło. Niepokój na granicy lęków, zawroty głowy, dezorientacja.

Jakimś cudem dotarła Kalina do domu, padła na twarz na łóżko i w pełnym rynsztunku, leżąc na brzuchu, spędziła 2 godziny z poduszką na głowie, bo światłowstręt miała okropny. Po dwóch godzinach przepełzła pod kołdrę, z nadwrażliwością na wszystkie dźwięki udało jej się z trudem zasnąć i obudziła się po kolejnych 2 godzinach. Potem w pozycji leżącej spędziła czas do momentu, gdy lek przestał działać i wszelkie objawy minęły jak ręką odjął. Wirowanie ustało, poczucie zagrożenia minęło.

Jasna pogoda, jaki ludzki mózg jest niedostosowany, skoro jedną kapsułką można sprawić, że człowiek jest wyłączony z użycia na długie godziny. 

Mąż Kaliny z szelmowskim uśmieszkiem spytał, czy Kalina zamierza kontynuować leczenie, czy jednak polubi swój ból głowy. 

Nie ma bata. Polubi.

poniedziałek, 26 września 2022

roku

 Taką jesień lubię. Słońce, troszkę deszczu, dość ciepło.

Przepiękne kolory, wciąż jeszcze zielone, ale już powolutku ustawiające się w kolejce do czerwieni.

Mąż skosił trawę w ogrodzie mamy - pierwszy raz w tym roku. Ogród wygląda jak pies po wyjściu od fryzjera. Inaczej.


piątek, 23 września 2022

myślenia

Gdy mam czas - myślę. 
To niezwykłe, dokąd skręca mój umysł. 
Próbuję cofać się myślami, poszukując skojarzeń, które przywiodły mnie w określone miejsce i jestem zaskoczona. Wsiadam do myślenia w jednym miejscu wszechświata, a docieram za moment do innej galaktyki.
Patrzę od trzech dni na moją sypialnię i już wiem, że nowe szafy to konieczność. Dziś zamierzam zrobić porządek i odgruzować niektóre półki. Jeśli tylko dam radę wstać z łóżka...


czwartek, 22 września 2022

choruje

 Leży Kalina i kaszle. Saturacja cały czas powyżej 90. Jest ok. 

W klasie Kaliny w tej chwili frekwencja wynosi 50%.

"Szykujmy się na zdalne" napisała koleżanka Kaliny, która od wczoraj walczy z 40-stopniową gorączką. Też ma dwie kreski na teście.

Według oficjalnych danych 4500 osób dziennie choruje. Lubię żarty, a rząd zaspokaja mnie w tej kwestii bezustannie. 

I tylko nie rozumiem, jak to możliwe, że w kraju, w którym są światowej sławy naukowcy zajmujący się badaniami statystycznymi, nikt nie umie ekstrapolować danych. 

wtorek, 20 września 2022

dowiedziała

 Popłakała się Kalina, gdy dowiedziała się, że ma covida.

Od kilku dni zapalenie zatok dawało się we znaki, ale dziś kaszel przestał już brzmieć jak kaszel, tylko zaczął przypominać dźwięki huraganu Xenia uderzającego w skalne urwiska Madagaskaru.

Diagnoza - covid.

Recepta - łóżko.

Jedno jest pocieszające - Kalina poleży.

Oby nie za długo.



wtorek, 13 września 2022

pyszną

Mąż Kaliny bardzo często wyjeżdża, więc Kalina większość czasu spędza w domu tylko z młodszą córką.

- Mamo, co myślisz o tym, żebyś mi zrobiła kawusię? - spytała córka.

- Jaką? 

- Taką pyszną jak zawsze. 

Rozprawa naukowa pt. "Jak można pokazać mamie, że jest fajna, jednocześnie sprawiając, że zrobi ci kawę", rozdział ostatni. 


sobota, 10 września 2022

wydaje

- Dokąd pojedziemy następnym razem? - spytała, gdy już wracałyśmy z czterogodzinnego samochodowego spaceru do sadu.
- Nie byłyśmy jeszcze nigdy w Świebodzinie. Pojedziemy tam gdy będzie ładna pogoda i spróbujemy sobie zrobić zdjęcie w okularach przeciwsłonecznych, żeby Chrystus odbijał się w szkle. Potem wrócimy. To daleko. Trzeba będzie wziąć na drogę kanapki.
- Mamy za sobą całodniowy wyjazd po jedną filiżankę, półdniową podróż do sadu po śliwki i wielogodzinną podróż na kawę do McDonalda w odległym mieście. Wycieczka żeby zrobić zdjęcie koszmarnego pomnika wydaje się czymś oczywistym...



wsparciem

Napisała Kalina do starszej córki, żeby objęła zdalnym siostrzanym wsparciem młodszą. Żadnej odpowiedzi. "Może nie ma czasu?" pomyślała Kalina i zapomniała o sprawie.
Wczoraj wieczorem Kalina weszła do pokoju młodszej i usłyszała strzępki rozmowy telefonicznej. "Mama weszła podlać kaktusy" powiedziała młodsza do telefonu. Starsza zadzwoniła. Tysiące słów później młodsza przyszła do mnie i uwaliła się starym zwyczajem obok, wciskając nos w prześcieradło. Sytuacja jest opanowana. 

Dzisiaj spotykam się z przyjaciółką. Leje od rana, więc umówiłyśmy się na spacer samochodowy. Czasem to praktykujemy. Wsiadamy i jedziemy gdzieś. Dziś jedziemy do sadu (6o km od naszego miasta) po brzoskwinie. W czasie drogi omówimy wszystkie sprawy życia i życia i będziemy mogły rozstać się w lepszych humorach. 

Młodsza córka jest silnie przeziębiona. Kupię dziś test covidowy i sprawdzę, czy może wychodzić z domu. Oby jej organizm sobie poradził.

- Co tam u Ciebie?
- Nic się nie dzieje. Wszystko dobrze...

piątek, 9 września 2022

mam

Czuję stres w gardle, w mózgu, w ramionach, w brzuchu.
Wczorajszy wieczór przyniósł tyle spraw.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

Na zebraniu w szkole było bardzo miło. Rodzice mają do mnie zaufanie, przekazują mi ważne informacje, są pozytywnie nastawieni. 
Ukraińscy rodzice pełni ufności, zaskoczeni naszym nastawieniem, zadowoleni ze wszystkiego, co ich spotyka. 

A potem wieczorem łzy, stres, niezwykła rozmowa z młodszą córką. Pierwsza taka w jej życiu. Pierwsza taka w moim życiu. Chociaż rozmowa była ciężka, spędziłyśmy ją wtulone w siebie na łóżku, trzymając się za ręce. Niewiele mówiłam. Rozmowa w milczeniu. 
Późnym wieczorem weszłam do pokoju córki. Siedziała po turecku, z innym nastawieniem, z inną energią. Oby dziś był lepszy dzień.

środa, 7 września 2022

drzwiom

Wysłuchała Kalina dzisiaj podcastu pewnego znanego psychologa. Mówił on o konieczności odpoczywania. O konieczności rozdzielania pracy od życia osobistego. O konsekwencjach pracy zawsze i wszędzie, choćby tylko pracy w myślach. O tym, że człowiek powinien sobie zbudować drzwi od domu i na dodatek może je zamykać, chroniąc swoją rodzinę przed stresami własnej pracy. 
I Kalina dziś rozdzieliła. Zbudowała i zamknęła. 
Szkoła w szkole, dom w domu. I ku swemu zaskoczeniu, Kalina widzi, że tak można!

I jest nadzieja, że dzięki takim drzwiom Kaliny kręgosłup przestanie całodobowo dźwigać różne obowiązki, które zdecydowanie należy odkładać na szkolnych korytarzach. I być może zniknie paskudny ból, który znowu się zaczyna w okolicach powiązanych z rwą kulszową, a który to, zdaniem Kaliny, pochodzi nie od kręgosłupa, ale od psychiki. 


Kupiła sobie Kalina cudne rzymianki i będzie w nich chodzić, bo jak się ma fajne buty to nie straszna poranna zimnica i inne takie. Ave Buty.

wtorek, 6 września 2022

sny

Kalina ma ostatnio niezwykłe sny.

Dziś na przykład zdecydowała się na adopcję psa. 


poniedziałek, 5 września 2022

wiele

Dziś Kalina ma dzień budowania ego, które urosło już na tyle, że można je zobaczyć gołym okiem, a nie tylko pod mikroskopem.
Otóż Kalina od tego roku prowadzi zajęcia indywidualne z dziećmi niepełnosprawnymi w swojej szkole i miała obawy, że dzieci nie będą chciały mieć zajęć z Kaliną. Oraz że rodzice dzieci będą niezadowoleni, że pani od biologii, a nie matematyk albo inny mądry człowiek.

Dziś przyszło do Kaliny na rozmowę kolejne dziecko z prośbą, żeby mieć z Kaliną zajęcia zamiast z inną panią. Pojawiła się też dziewczynka, które nie jest niepełnosprawna, ale chciałaby mieć godzinę dodatkowych zajęć z Kaliną. 
I to miłe jest i Kalinie od razu chce się bardziej.
A nawet o wiele bardziej.
I ego Kaliny zaczęło kiełkować, chociaż to jesień. 

Kalina na takich zajęciach powinna dbać o rozwój wszelkich sfer dziecka. Zatem Kalina zaplanowała szydełkowanie, szycie na maszynie, robienie kisielu, pisanie wierszy, czytanie prognoz pogody, analizowanie tras przelotu samolotów i przygotowywanie wymarzonych planów wakacyjnych. A także wirtualne spacery po różnych miastach, połączone z pisaniem przewodników po nich. Oraz naukę dzielenia i mnożenia podczas sadzenia nasion w maleńkich doniczkach rozsadowych. 
Kalina zamierza bawić się na tych zajęciach równie dobrze jak dzieci. I ćwiczyć pamięć, koordynację i koncentrację. 
I poleżymy sobie z dzieciakami w hamaku, który Kalina będzie wieszać w szkolnym ogródku i poczytamy na głos bajki o panu Kuleczce i innych takich.

niedziela, 4 września 2022

weselu

Byłam na weselu. Kulturalnym, spokojnym, miłym i normalnym. Z pysznym jedzeniem, własnoręcznie przygotowanymi nalewkami, smalcem domowej roboty i pysznymi kluskami śląskimi. Z domowym makaronem i szwedzkim stołem z najróżniejszymi herbatami. 
Podczas oczepin panna młoda rzuciła wianek, pan młody muszkę, a jedyna oczepinowa zabawa była naprawdę wspaniałą rozrywką - reprezentanci obu rodzin układali słowa z liter, które mieli zawieszone na piersiach i na plecach.
Nawet muzyka zadowalała wszystkich.
I znowu - można :-)

sobota, 3 września 2022

cudnie

Robię powidła.

Jasna pogoda, to jest nie do wytrzymania! Ten zapach wyciska mi z woreczka żółciowego wszystkie soki, ślina leje mi się litrami i jestem tak głodna, że kolejny raz jem "przekąskę", żeby jakoś wytrzymać...

Dlaczego, ach dlaczego to tak cudnie pachnie?!

stażem

Znam małżeństwo z 32-letnim stażem. Są parą od 37 lat. Są w sobie zakochani każdego dnia. Dbają o siebie i przyjaźnią się ze sobą.

Ktoś ich zapytał: Nigdy nie mieliście wątpliwości? 

Spojrzeli na siebie z uśmiechem.

Nie, nie mieli. Nawet przez moment.

Kupili dom z ogrodem, oboje dużo pracują i z pracy wracają po 19.00

- To najszczęśliwsze chwile, gdy po 19.00 siadamy sobie razem w ogródku - powiedział on.


Można...


czwartek, 1 września 2022

falowy

 Kalinie jest wstyd, gdy ludzie myślą, że jest bardzo nieinteligentna.

Kiedyś Kalina powiedziała żartem, że w jej domu nie ma prądu zmiennego, bo przecież prąd jest w ścianie i to się nie zmienia, co jest dowodem na to, że prąd jest stały. Pewien znajomy Kaliny (fizyk) nie załapał żartu i wyśmiewał inteligencję Kaliny przez pół dnia. Aż wreszcie poprosił, żeby Kalina wszystkim wyjaśniła, na czym polega dualizm korpuskularno-falowy. Aż pękał ze śmiechu gdy to mówił. Niestety - źle trafił. Kalina w swoim życiu przechodziła fazę fascynacji fizyką kwantową i naprawdę wie i rozumie, co to jest dualizm korpuskularno-falowy. Wyjaśniła. Fizyk po jakimś czasie podszedł do Kaliny i powiedział, że jest zaskoczony. Mam nadzieję, że zapamiętał na długo. 


środa, 31 sierpnia 2022

jak to

- Nasze córki są bardzo grzeczne dla swoich dziadków - powiedziała Kalina do męża.

- A zostało ich już tylko dwoje - powiedział mąż, krojąc chleb.

Kalina zaskoczona przestała nalewać kawę. Dwoje? Jak to dwoje?


Kalina bezustannie zapomina, że jej rodzice już nie żyją. A gdy się Kalinie przypomina, życie staje w miejscu. 

wtorek, 30 sierpnia 2022

pająkową

 Kalina ma fobię pająkową o znacznym natężeniu.

Wszyscy, którzy mają fobie wiedzą i rozumieją, więc nie będę tłumaczyć na czym to polega ;-)

Ostatnio Kalina przeżyła dwie sytuacje pająkowe - obie jak z najgorszych koszmarów:

1. Kalina kąpała się w wannie a gdy zanurzyła głowę pod wodę okazało się, że na włosach Kaliny siedział wielki pająk, który spadł z włosów i zaczął pływać w wodzie. W jednej wannie z Kaliną. 

2. Kalina podeszła do swojego samochodu i zobaczyła, że w środku, tuż pod głównym lusterkiem pająk wielki jak nietoperz zbudował sobie pajęczynę i siedzi na jej środku. Niestety miało to miejsce wcześnie rano. Kalina natychmiast wróciła do domu i obudziła męża, który półprzytomny, narzekając na ciężkie życie z żoną nielubiącą pająków musiał iść z Kalina na parking ubić zwierza. Sytuacja była poważna, bo gdyby pająk schował się gdzieś w samochodzie, Kalina straciłaby szansę na kierowanie swoim samochodem do czasu odnalezienia zwłok pająka...

Życie byłoby przyjemniejsze, gdyby nie pająki ;-)


noc

Kalina i jej mąż wyjeżdżają na dwa dni do innego miasta na wesele.
Młodsza córka Kaliny zostaje sama w domu na noc.
- Mamo, o której będziecie wyjeżdżać? - spytała, a gdy usłyszała odpowiedź, chciała się dowiedzieć, o której wrócą
- Martwisz się czymś? 
- Zastanawiam się, czy nie zaprosić na noc koleżanek. Co o tym myślisz?
- Myślę, że to wspaniały pomysł. Jeśli chcesz, możemy z tatą wrócić trochę później, żebyście nie musiały w sobotę wstawać z łóżek przed obiadem.
- O, to byłoby super - powiedziała roześmiana licealistka i zaczęła rozważać, czy zdążą obejrzeć cały serial w jedną noc. 

Liceum. Państwo pamiętają, jaki to wspaniały czas?

niedziela, 21 sierpnia 2022

cudownie

Spadł deszcz.
Prawdopodobnie są miejsca na ziemi, gdzie takie zjawisko zdarza się niekiedy, albo może nawet od czasu do czasu. U nas deszcz, a już deszcz wielogodzinny, jest prawdziwym rarytasem. Dziś pojechałam w deszczu na działkę, zobaczyć, jaki kolor mają rośliny, gdy nie pragną więcej dżdżu. 
Piękny. 
Kwiaty, liście, nawet ziemia - wyglądają cudownie. 
Jeśli przyjmą się dopiero co posadzone budleje, peroskwie, szałwie, macierzanki, a nawet koniczyny - będzie pięknie!


środa, 17 sierpnia 2022

ciągle

Moi działkowi sąsiedzi mają wrzeszczące dzieci i sami ciągle wrzeszczą.

Motyla noga, jakie to jest męczące.

wtorek, 16 sierpnia 2022

odrobinkę

 A może Kalina właśnie potrzebowała takiego lekarza? Takiego, który przywróci Kalinie pion i zapobiegnie rozwojowi lęków?

Bo pani neurolog powiedziała Kalinie, że nie przepisze jej leków na ewentualny kolejny atak rwy kulszowej, gdyż pierwszy atak nie oznacza, że będą następne. A nawet jeśli będą następne, to nie wiadomo czy za miesiąc, czy za 5 lat, więc kupowanie teraz leków "na zaś" mija się z celem. I że Kalina ma zmienić myślenie o nerwie kulszowym, ponieważ każdy w wieku Kaliny ma zardzewiałe dyski, a tylko kwestią szczęścia jest brak objawów.

I Kalina, powłócząc prawą nogą (która znowu dziś boli jakby mocniej) wróciła do samochodu i dotarła do domu z postanowieniem bycia młodszą, zdrowszą, piękniejszą i szczęśliwszą. 

A ponieważ Kalina dostała dziś kolejne artykuły do zredagowania, dobra passa już się zaczęła, gdyż będzie Kalina również osobą bogatszą. Choćby odrobinkę, ale nie ma co marudzić. Od czegoś trzeba zacząć.

niedziela, 14 sierpnia 2022

barometr

W mojej głowie zamontowany jest malutki barometr, który sprawia, że gdy zmienia się ciśnienie atmosferyczne na niskie, cała energia z mózgu odpływa mi do stóp i przez podeszwy wychodzi na zewnątrz.
Potem nie umiem jej znaleźć aż do wieczora. 


piątek, 12 sierpnia 2022

zostaje

Rodzina Kaliny wyjeżdża dzisiaj na wakacje.

Kalina zostaje w domu i wygasza zapalony nerw kulszowy.  Będzie dobrze i za 10 dni Kalina będzie w stanie pojechać samochodem do Hagi - taki jest plan.

Dziś Kalina była u ginekologa - u przypadkowej lekarki. I pierwszy raz w życiu Kalina spotkała ginekolog wesołą, z poczuciem humoru. Wszyscy dotychczasowi byli raczej poważni i spokojni, a ta śmiała się, miała dobry humor, żartowała, zachowywała się tak, jakby naprawdę lubiła swoją pracę. 

Kalina też chce być postrzegana jako osoba, która lubi swoją pracę.


czwartek, 11 sierpnia 2022

towar

Są ludzie, którzy często chodzą do sklepów zwracać towar lub go reklamować.
Są.
Kalina zagląda do samego środka siebie i nikogo takiego nie widzi.

wtorek, 9 sierpnia 2022

swoje

Kalina od czasu do czasu wpada w przytłoczenie, przybicie, przywalenie, przygnębienie, niechęć, apatię, itp. zjawiska.

Wówczas wszystko dookoła przestaje wyglądać, perspektywa znika, przyszłość skraca się do pół godziny a grawitacja w łóżku okazuje się być znacznie silniejsza niż poza nim. Metabolizm zanika, jedzenie staje się niemiłym obowiązkiem, ludzie bolą, a konieczność odebrania telefonu wydaje się ponad kalińskie siły.

Od czasu do czasu ma teraz swoje 5 minut.

oszusta

Córka opowiedziała mi o "imposter syndrome", zwanym syndromem oszusta.

Podobno uświadomienie sobie, że się go ma, jest dużym sukcesem. Drugim jest świadome obserwowanie go i ostrożne uczenie się mechanizmów jego funkcjonowania.

Jestem na etapie "ostrożne". 

Przypominam sobie sytuacje, gdy "udało mi się" zrobić coś dobrze i czułam, że to tylko zbieg okoliczności, przypadek, żadna moja zasługa. Gdy miałam poczucie, że niesłusznie odniosłam sukces. 

Chcę z etapu "ostrożnie" przejść do etapu "obiektywnie". I nie dlatego, że mi się uda, tylko dlatego, że dam radę. 



poniedziałek, 8 sierpnia 2022

koncertu

Mąż Kaliny wraca dziś z koncertu, na którym grupa nieelegancko wyglądających mężczyzn wydawała odgłosy i dźwięki, przypominające remont starego frachtowca podczas gradobicia.
Naprawdę nie umiem tego zrozumieć, ale nie wchodzę w polemikę. Podobno się nie znam.
Jeśli to jest muzyka XX i XXI wieku, to nie wiem, jak będzie wyglądała muzyka w XXII.

niedziela, 7 sierpnia 2022

przedmiotów

Czuję, że mam za dużo przedmiotów. 
Czy starość zaczyna się wtedy, gdy coraz trudniej rozstawać nam się z przedmiotami?

Rwa kulszowa minęła i zaczęłam normalnie żyć.
Pierwsze zakupy w sklepie, z ciężkim wózkiem pchanym przed sobą, sprawiły, że ból wrócił. Na szczęście słaby, mogłam wrócić do domu samochodem.
Nie umiem chorować. Nie umiem zdrowieć. Umiem tylko być zdrowa. 

okazało

Czytam i oglądam jednocześnie "Niespokojnych ludzi".
Podobnie zrobiłam z "Marsjaninem" i okazało się to niezwykle ciekawym doświadczeniem. 
Znajomość tego, co wydarzy się za chwilę nie przeszkadza mi wcale - kolejny raz dociera do mnie, że nie czytam książek dla treści...

środa, 3 sierpnia 2022

skrócić

Poprosiłam fryzjerkę o konkretną fryzurkę, a dostałam inną. Mam teraz na głowie coś, co da się na szczęście skrócić na jeżyka.

Nie zawsze jest tak, jak byśmy chcieli...

niedziela, 31 lipca 2022

wszelki

Dziś Kalina usłyszała od przyjaciółki, że osoby optymistyczne lepiej znoszą choroby, ale Kalinie wszelki optymizm wyparował uszami wczoraj w nocy. Gdy okazało się, że Kalina ma zapalenie nerwu kulszowego, czyli rwę kulszową. Jasna cholera, jak to boli...

W ten sposób rodzina jedzie na wakacje bez Kaliny, a Kalina zaklina rzeczywistość, żeby zapalenie nie miało charakteru przewlekłego. 

A może jest w tym jakiś sens? Może Kalina musi zacząć dbać o swoje ciało...


wtorek, 26 lipca 2022

wakacyjne

Wakacyjne dni mijają znacznie szybciej niż bym chciała.

Wakacyjne dni mijają a tego nie chcę.

Wakacyjnych dni chcę.

Innych nie chcę.

Rzekłam i idę spać, bo przed chwilą był wczesny wieczór, a za chwilę wschód.



niedziela, 24 lipca 2022

wodą

Na działce mojej mamy od zawsze stoją trzy miseczki wypełnione wodą. Dla ptaków. To jedna z tradycji, które przejęłam bezkrytycznie po mamie.

Wieczorami w miseczkach kąpie się czteroosobowa rodzina sójek (dwoje rodziców i dwa pisklęta), kos, który najprawdopodobniej mieszka w tui na środku działki, oraz kilka wróbli. Dokładnie w takiej kolejności. Sójki, kos i wróble. Kos czeka na swoją kolej schowany w tui, do której sójki nie wlatują, bo gałęzie rosną za gęsto. Sójki do kąpieli przygotowują się na gałęziach jodły. Gdy kos usiadł na jodle, dostał szybką lekcję kindersztuby i wrócił na tuję. 

Sójki niemiłosiernie hałasują. 

- Inni ludzie słuchają śpiewających ptaków na hamaku, a my tylko skrzypiących drzwi - powiedziała starsza córka, patrząc na młodą, skrzeczącą sójkę, która siedziała metr nad jej głową. 


piątek, 8 lipca 2022

zastanawiające

 Kalina bierze udział w badaniach klinicznych jako ochotnik i w związku z tym odpowiada na dziesiątki pytań, związanych ze wszystkim. Ostatnio z trybem życia. 

- Czy pani teraz pracuje, czy ma pani wakacje?

- Mam wakacje.

- Czy w ciągu ostatnich dni spędzała pani dużo czasu w pozycji siedzącej?

- Tak, bo akurat pracowałam.

- Ale powiedziała pani, że teraz pani nie pracuje...

- Nie pracuję na etat, ale pracuję dodatkowo. To też się liczy?

Pani przekreśliła krzyżyk w jednym okienku i postawiła w drugim. 

- Ma pani ciekawe proporcje ciała - powiedziała pani doktor, zapisując wymiary Kaliny.

- Wolałabym mieć trochę inne - rozmarzyła się Kalina...

Po powrocie do domu Kalina zadumała się nieco. To zastanawiające, że Kalina bardzo ceni osoby pracujące dodatkowo, ale swojej dodatkowej pracy nie uważa Kalina za pracę a ciekawe proporcje ciała Kalina dostrzega tylko u innych kobiet. 

To trzeba wpisać na listę rzeczy do zrobienia, z adnotacją "pilne": zacząć na siebie patrzeć tak, jak się patrzy na inne kobiety.

wtorek, 5 lipca 2022

stada

Do kocimiętki przylatują stada trzmieli i pszczół.

Szałwia i lawenda nawet w połowie nie są tak atrakcyjne.

A miałam wątpliwości... ;-)

urodzinową

 1. Kalina ma traumę urodzinową. Kalina urodziła się w imieniny swojego taty i niemal zawsze cała rodzina zapominała o urodzinach Kaliny. Prawdopodobnie jak każde dziecko Kalina czekała na prezenty i życzenia urodzinowe i było jej przykro, gdy schodzili się goście, dawali prezenty tacie, a Kalinie nie. Zwykle podczas takich imprez tata przypominał wszystkim, że Kalina też świętuje, co niezmiennie wywoływało reakcję "ach, zapomnieliśmy, ale przecież wszystkiego najlepszego i chyba nic się nie stało". To niezwykłe, jak ciężko jest dziecku znosić takie sytuacje, ale równie ciężko jest wygnieść takie wspomnienia z głowy, gdy się jest dorosłym. 

2. Kalina ma naderwane więzi ze swoją jedyną biologiczną siostrą i w zasadzie nie utrzymuje z nią kontaktu. Kalina powolutku wymazuje siostrę ze swojej rzeczywistości. Uczy się, że siostra jest funkcją, a nie wspólnotą genów. Kalina wybrała sobie inną osobę, która zgodziła się być Kaliny starszą siostrą i ten związek bardzo obu odpowiada. 

Od czasu do czasu biologiczna siostra Kaliny pisze do Kaliny smsa w rodzaju "wesołych świąt", albo "informuję, że zostałam babcią", co przypomina Kalinie o przykrych sytuacjach, które dzięki uprzejmości biologicznej siostry Kalinę spotkały. A było ich sporo. O niektórych Kalina dowiaduje się teraz, porządkując dokumenty po mamie i tacie. Uhuhu, siostra Kaliny to istota niezwykła.

3. W tym roku w dzień swoich urodzin Kalina dostała smsa od siostry o następującej treści:

"Wszystkiego dobrego z okazji imienin Solenizantce", co wydaje się być kwintesencją urodzinowych wspomnień z dzieciństwa Kaliny i relacji Kaliny z siostrą. Przysłać Kalinie życzenia imieninowe zamiast urodzinowych, wiedząc, że całe życie zapominało się o urodzinach Kaliny, gdyż przypadają one w imieniny taty. 

Kalina odpisała: "Bardzo dziękuję za życzenia, choć dziś są imieniny taty, a nie moje".

I wiem, wiem. To tylko błąd. Pomyłka. Siostra chciała dobrze, a wyszło jak zawsze. Czepiam się, szukam problemów tam, gdzie ich nie ma. Wszystko wiem. Ale i tak byłoby miło, gdyby siostra jednak pamiętała, że ja się mimo wszystko urodziłam. A nawet mieszkałam razem z nią jakieś 12 lat w jednym domu, choć teraz trudno to sobie wyobrazić...

czwartek, 30 czerwca 2022

środku

Na działce mamy zaczęły dojrzewać czarne maliny.

Jeśli istnieje raj, to nie ma na jego środku jabłoni. Jest wiśnia, a dookoła niej rosną czarne maliny.

środa, 29 czerwca 2022

poniedziałek, 27 czerwca 2022

prywatne

Jacyś rodzice z mojej klasy widzieli mnie, jak przejeżdżałam na rowerze na czerwonym świetle i są oburzeni, bo powinnam zdawać sobie sprawę, że uczniowie mnie widzą w takich sytuacjach.

Matka z innej klasy napisała do nauczycielki prośbę o wyjaśnienie, bo jej córka widziała tę nauczycielkę, jak w szkole piła piwo - okazało się, że nauczycielka piłą jakiś zwykły napój ze szklanej butelki.

I myślę, że jeśli rodzice zaczynają ingerować w nasze prywatne życie, to już najwyższy czas na podwyżki. Za 25 tysięcy miesięcznie będę do szkoły chodzić krokiem tanecznym, a w dni wolne od nauki będę jeździć czerwonym porsche poza miasto do daczy nad brzegiem Dunaju. Tam uczniowie nie będą musieli gorszyć się, oglądając jak jeżdżę na rowerze.

Z kolei koleżanka nie będzie musiała sobie z domu przynosić napoju w szklanej butelce, tylko codziennie zamówi sobie coś fajnego z dostawą do szkoły.


Jedno dziecko z naszej szkoły będzie zdawało egzamin sprawdzający z religii, bo rodzice kwestionują ocenę wystawioną przez katechetkę. I to nie jest żart.

sobota, 25 czerwca 2022

interwencyjną

Kalina ma osobowość interwencyjną, co zawsze zawstydzało jej córki.

Nie ma takiej możliwości, żeby Kalina przeszła obok starszej osoby, siedzącej gdzieś na murku i wyglądającej na zagubioną. Nie ma też szansy, żeby Kalina nie zareagowała, gdy ktoś się przewrócił, coś komuś upadło, albo coś komuś spadło na głowę. Kalina jest również osobą, która dopina obcym kobietom guziki w sukienkach na plecach i mówi o wystających metkach.

Kalina pisze to, bo bardzo często znajomi Kaliny, którzy nigdy nie reagują w takich sytuacjach, mają w zanadrzu złośliwe komentarze typu "masz parcie na szkło", "nasza sanitariuszka", "przecież nic by się nie stało".

Ciekawe jest to, że gdy Kalina rzuca się na pomoc takim właśnie cynikom, ratując ich przed przykrą sytuacją, potem gdzieś w zaułku, po ciemku, żeby nikt nie widział, Kalina przyjmuje od nich podziękowania. Przeważnie Kalina odchodzi z takich zaułków z poczuciem zdemolowania psychicznego. Bo najczęściej cynicy, którzy dziękują Kalinie za pomoc mówią: "ja też ci kiedyś pomogę". Zupełnie tak, jakby pomaganie było transakcją. Dwustronną.

Córka Kaliny niedawno zaczęła wymiotować na ulicy. Bardzo intensywne wymioty, ledwo stała na nogach. Próbowaliśmy opanować sytuację, trzymaliśmy ją w pionie, szukaliśmy worków, żeby nie brudziła chodnika. Przechodnie mijali nas, odwracając wzrok. I nagle podszedł młody mężczyzna. Zatrzymał się. Wyjął z plecaka puszkę coli i wręczył ją nam ze słowami "it helps". Podziękowaliśmy. Cola naprawdę pomaga w takich sytuacjach. Małymi łyczkami córka Kaliny wypiła całą puszkę, cukier z coli postawił ją na nogi, kofeina zrobiła swoje. Wróciliśmy do domu. 

Proszę Pana, dziękuję panu w imieniu wszystkich córek. Niech Pan nigdy się nie waha. Z colą czy bez. 

piątek, 24 czerwca 2022

paw

 Wakacje. 

Młodsza córka skorzystała z mojej propozycji i pojedzie ze mną na wieś do naszego znajomego. Zaprosiła już koleżanki z liceum - będą mieszkały w namiocie obok domu. 

I jestem dumna jak paw, że córka-licealistka chce spędzać ze mną wakacje. I chce zaprosić na wakacje ze mną swoje koleżanki. 



poniedziałek, 20 czerwca 2022

rejsowym

Mieszkańcy Niderlandów to najwyższy naród. I to nie jest przesadne stwierdzenie.

Przed lotniskiem Kalina zobaczyła reprezentację narodową Niderlandów w siatkówkę. Prawdopodobnie żaden z siatkarzy nie był niższy niż 2 metry. Kilkunastu młodych mężczyzn wyróżniało się wzrostem i niezwykle zgrabnymi sylwetkami. Okazało się, że lecą tym samym, rejsowym samolotem co Kalina. 

Stewardessy robiły wszystko, żeby jakoś usadzić panów w fotelach. Niestety ich nogi w żaden sposób nie chciały się zmieścić w wąskiej przestrzeni między rzędami. Zaczęło się dopasowywanie sportowców do różnych wolnych miejsc. 

- Może tu pan spróbuje? A może tutaj?

Niestety na każdym miejscu kolana siatkarzy blokowały przejazd wózka z napojami. 

Kalina jest kobietą średniego wzrostu, ale nawet jej jest ciasno w samolocie. Dwumetrowy siatkarz musiał się czuć przez całą drogę jak licealista na śniadanku w przedszkolu. W grupie Muchomorków.



sobota, 18 czerwca 2022

lądowym

Kalina jest zwierzęciem lądowym. 

Żadne podróże w powietrzu ani podróże po wodzie nie są dla Kaliny tak przyjemne jak podróżowani8e po lądzie. 

Choroba morska, która u Kaliny pojawia się również w wersji choroby powietrznej, odbiera Kalinie dobre samopoczucie na długie godziny.

niedziela, 12 czerwca 2022

spakować

Kalina naszykowała sobie rzeczy na 4-dniowy wyjazd. Majtki, koszulki, skarpetki, reszta "na siebie". Kalina byłaby w stanie spakować się w kosmetyczkę, gdyby przyszła taka konieczność ;-)

półtora

 Kalina ma za półtora tygodnia egzamin z oligofrenopedagogiki a obija się, zamiast się uczyć. 

Poprosiła Kalina młodszą córkę, żeby ją zmotywowała do nauki, ale się nie udało...


sobota, 11 czerwca 2022

pogody

Dlaczego cały rok nie może być takiej pogody?! 
Sandały, krótkie rękawki i absolutne szczęście termiczne.


środa, 8 czerwca 2022

wylatuje

Za pięć dni Kalina z przyległościami wylatuje do starszej córki. 

Na cztery dni. 

Się cieszą wszyscy.


wtorek, 7 czerwca 2022

raju

 Wielkie, ciemne, okrągłe polskie truskawki są darem niebios i dowodem na istnienie raju na ziemi.

poniedziałek, 6 czerwca 2022

filmuje

Niedawno odkryłam, że jest coś takiego jak relacja na messengerze i wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczęłam w to wchodzić.

Jasna pogoda, jak mi wstyd. Naprawdę jest mi wstyd za to, co moi znajomi umieszczają w tych relacjach.

Rozumiem, że są tam filmiki, reklamujące ich działalność zarobkową, co ma zwiększyć szanse na zdobycie nowych klientów. Rozumiem, że są tam filmiki, pokazujące jak ich dzieci dobiegają jako pierwsze do mety na zawodach osiedlowych podczas festynu z okazji imienin ulicy. Rozumiem, że...

Nie, no nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego filmują swoją twarz, udając, że nie wiedzą, że się filmują. Albo filmują swoje stopy jak biegną, co wygląda, jakby niechcący włączyli nagrywanie. Albo filmują rozłożoną na swoich kolanach książkę - skoro filmują, to chyba nie czytają, prawda? Nie wpadłoby mi do głowy filmowanie siebie podczas czytania, słowo honoru. A też gdy czytam, to w tle nie widać filiżanki z opartym o nią pod odpowiednim kątem ciasteczkiem oraz idealnie konweniujących z całością okularów. No nie... Czyli ktoś najpierw układa gadżety na stoliku w tle, układa stopy tak, żeby współgrały z resztą, kładzie na nogach otwartą książkę i filmuje, jak odwraca kartki. Aż mam dreszcze. Wstyd mi. 

Sztuka zjadła sztukę. Sztuka filmowa zjadła literaturę. Pięciosekundowy filmik o czytaniu ma większą wartość niż czytanie. Pochwalenie się o czymś, co warto byłoby robić jest ważniejsze, niż robienie.

No chyba, że ja stara jestem i nic nie rozumiem, co jest wysoce prawdopodobne.


gorszy

Stan Kaliny jakby lepszy, albo może raczej nie gorszy, a oswojony.

Dziś Kalina była w pracy w swojej nowej sukience i usłyszała komplement:

 - No ale tej to już sama nie szyłaś, co?

Uszyła sama. Tak odpoczywa. 

W ogrodzie posadziła Kalina kocimiętkę obok szałwii a teraz przeczytała, ze kocimiętka odstrasza owady. A Kalina zwabia owady jak się da.

Odstrasza czy zwabia ta kocimiętka - poproszę o decyzję!

niedziela, 5 czerwca 2022

logistyką

Największy problem jest wtedy, gdy teściowie Kaliny zajmują się logistyką. Wówczas klękajcie narody - katastrofa gotowa. Zmiany wersji co kilkadziesiąt minut, wyjaśnianie nowych pomysłów zajmuje więcej czasu niż ich realizacja, zaangażowanie wszystkich dookoła sprawia, że mąż Kaliny rozważa wyłączenie telefonu.

Tym razem pogrzeb w rodzinie teścia. Należy odebrać kwiaty z kwiaciarni, pojechać do kościoła i pojechać na cmentarz. W normalnych warunkach sprawa oczywista, ale w wykonaniu teściów - logistyczny majstersztyk. Teść jedzie sam samochodem, ktoś inny ma przywieźć do teściowej jej córkę, ktoś inny ma odebrać teściową i córkę z domu i zawieźć po kwiaty, potem te kwiaty trzeba zawieźć do teścia osobnym kursem, wrócić po teściową do kwiaciarni... Naturalnie jeszcze transport pomiędzy kościołem a cmentarzem, który również nie może się obyć bez utrudnień.

Na całe szczęście Kaliny zapomniano poinformować o terminie pogrzebu, Kalina nie wzięła wolnego, więc nie jedzie. Zatem nie będzie brała udziału w skomplikowanej układance "kto kogo i dokąd". Mąż Kaliny sam albo zamorduje swoich rodziców i skorzysta z cudzego pogrzebu żeby ich od razu zostawić w miejscu wiecznego spoczynku, albo jednak wykorzysta którąś z metod relaksacyjnych i medytując za kierownicą dowiezie swoją mamę do kwiaciarni, przewiezie kwiaty do ojca, a potem pojedzie pustym samochodem do kościoła, żeby stamtąd zabrać tylko swoją siostrę, bo mama zaangażowała w swój transport kolejnego kierowcę. 

Kalina w tym czasie będzie nauczać o chorobach wenerycznych, co może okazać się przyjemniejsze. 

czwartek, 2 czerwca 2022

pokrzywa

Na balkonie Kaliny, w doniczce z maleńką roślinką o niewiadomej nazwie, wyrosła pokrzywa. Kalina lubi, jak jej coś wyrasta w doniczkach, więc pokrzywa jest szanowana, tak samo jak wszystko inne, co wyrosło u Kaliny na balkonie.

I, słowo honoru, pokrzywa przypomina o sobie prawie codziennie. Kalina bezustannie zapomina, że pokrzywa parzy, a ponieważ Kalina uwielbia dotykać swoje rośliny, pokrzywa ma wielokrotnie w ciągu dnia szansę na poparzenie dłoni Kaliny.

To jest najciężej pracująca pokrzywa, jaką znam.

Niedługo zakwitnie.


środa, 1 czerwca 2022

rozum

Tatuś zabrał synka po wycieczce szkolnej, nie poinformował mnie o tym i szyderczym śmiechem skwitował mój telefon do niego z pytaniem, czy chłopiec jest pod jego opieką, bo mi dzieciak zniknął spod autokaru i zaczynam poszukiwania. Niech go szlak trafi i oby mu kot nasikał do najdroższych butów. A jak będzie miał wnuki pod opieką, to niech mu wyleją na klawiaturę litr miodu.

Kolejny tatuś umówił się z córką, że nie będzie na nią czekał pod szkołą o ustalonej godzinie powrotu, bo po co, tylko dziecko ma do niego zadzwonić dopiero jak przyjedzie do szkoły, Co oznacza, że Kalina z dziewczynką sterczy jak ten osioł pod płotem, czekając aż tatuś założy adidaski, czysty dresik, dopije kawę i przyjedzie uradowany.

I to nie jest o tatusiach, tylko o rodzicach. Którzy mają rozum, tylko nie wiadomo gdzie.



czwartek, 26 maja 2022

kłamca

Okłamała mnie w tak prymitywny sposób, że aż mnie zatkało.

Przedstawiła siebie jako osobę o pewnych umiejętnościach, a tymczasem tego samego dnia okazało się, że to bzdury.

Natychmiast przeanalizowałam to, co mówiła o sobie wcześniej i wyrzuciłam z pamięci stałej sporo tego, co uznałam za mało prawdopodobne w kontekście dzisiejszych wydarzeń.

W ten sposób świat jest lepszy: jeden kłamca przestanie okłamywać jedną naiwną osobę. To znaczy kłamca nadal będzie okłamywał, tylko ta naiwna już tego nie łyknie. 

Bilans wychodzi na plus. 


zerową

Czuję, że mam zerową odporność psychiczną. Nawet drobnostki mnie denerwują i wyprowadzają z równowagi.

Może jakiś wagon melisy by się przydał... 

poniedziałek, 23 maja 2022

ról

Ludzie nadają się do pełnienia różnych ról: roli matki, córki, sąsiadki, synowej, szwagra, ratownika. Kalina, jak każdy, lepiej lub gorzej radzi sobie z rolami, które musi pełnić. 

Ale jest jedna rola, do której Kalina nie nadaje się zupełnie: to rola matki chorego dziecka na odległość. Starsza córka Kaliny często choruje i przechodzi choroby bardzo ciężko. I tego Kalina nie umie znieść. Każda choroba córki sprawia, że Kalina traci grunt pod nogami i rozważa natychmiastową podróż na drugi koniec świata, żeby zrobić córce herbatę, podać jej leki i przypominać, żeby coś zjadła. 

Dziś w nocy Kalina odchodziła od zmysłów, bo jej córka miała wieczorem 39 stopni gorączki. Teraz jest już lepiej, chociaż sytuacja i tak jest poważna. 

Córce udało zapisać się na dziś do lekarza, co w jej kraju jest osiągnieciem. Tam leczy się paracetamolem i łóżkiem. 

Siwa Kalina posiwiała jeszcze bardziej.

niedziela, 22 maja 2022

możliwe

- Kalina, masz chwilę, żeby ze mną pogadać? - spytała na korytarzu, gdy mijały się w pośpiechu. - Mam doła. Potrzebuję ratunku.

Natychmiast ustaliły najbliższy możliwy termin pogadania. Kalina wie, że takie rozmowy należy przeprowadzać pilnie, rzucając wszystko, co wydaje się ważniejsze. Kalina wie, bo poprzedniego dnia zwróciła się z podobną prośbą do innej koleżanki z pracy i usłyszała, że natychmiast jest to możliwe. 

- Powiedziała mi, że źle zrobiłam. Jak sądzisz?
- Zrobiłabym tak samo.
- A teraz, gdy wiesz, że to źle, też byś tak zrobiła?
- Chyba tak. Uważam, że tak powinno się robić. 
Odeszła innym krokiem i z wyżej podniesioną głową.

wtorek, 17 maja 2022

mazajowo

Dyrektorka dała Kalinie do opracowania pewne pismo urzędowe. Na papierze dała. Kalina opracowała co trzeba i oddała dyrektorce oryginał i swoją wersję. Dyrektorka odwróciła oryginał i zobaczyła tam rysunki telefoniczne Kaliny. Świadczące o tym, że podczas gadania przez telefon rozum Kaliny zanika, a pojawia się tylko mazajowo-kreskowy świat, wypełniający całą kartkę. 

Dyrektorka popatrzyła na Kalinę tak, jak się patrzy na rzadki egzemplarz w zoo i pokazała Kalinie jakąś kartkę ze swojego biurka. Znajdowały się na niej mazajowo-kreskowe rysunki, wykonane inną techniką, acz bliźniaczo podobne.

- Też tak mam, jak rozmawiam przez telefon - powiedziała dyrektorka i zajęła się swoją pracą.

Ani Kalina, ani dyrektorka prawdopodobnie nie będą wracać do tematu. To będzie ich sekret. Nie każdy musi wiedzieć, że w umyśle dyrektorki i w umyśle Kaliny mieszka inne życie, które daje o sobie znać wtedy, gdy do ucha przystawiany jest telefon. Zwłaszcza do lewego. 

poniedziałek, 16 maja 2022

powyżej

 Zanim rozpoczęłam pracę w szkole, nie sądziłam, jak bardzo emocjonalnie nauczyciele podchodzą do swoich uczniów. 

Takie rozmowy toczą się bezustannie:

- Iza z Twojej klasy bardzo się dziś denerwowała na mojej lekcji. Coś o tym wiesz?

- Nie wiem, ale też zauważyłam. Jutro mam z nimi dwie lekcje. Popatrzę na nią uważniej. Jeśli będzie tak samo, porozmawiam. 

I rozmawiamy, pytamy, pomagamy, radzimy i przytulamy. I wycieramy nosy, łzy i wczorajszą kolację zwymiotowaną na środku korytarza. A tego samego dnia po pracy wysłuchujemy na korytarzu, że skandalem jest parkowanie przez nauczycieli samochodów pod szkołą, bo przez to rodzice nie mają gdzie zaparkować. 

Może to rzeczywiście jest skandal. No bo skąd ci nauczyciele mają pieniądze na samochody, skoro zarabiają tak mało?! Powinni do szkoły przychodzić, bo nawet bilet miesięczny jest powyżej ich możliwości. A zniżek przecież nie mają. 


cudne

Kalina bardzo dużo uczy się w szkole. 

Uczy się na przykład, że dzieciom należy natychmiast wybaczać, bo kara nie może trwać długo. 

I uczy się Kalina, że dzieciom trzeba uczciwie mówić, jeśli coś człowieka boli, martwi i smuci. 

I to naprawdę cudne jest, gdy toczy się taka rozmowa:

- A powie nam pani, dlaczego?

- Jest mi bardzo trudno o tym mówić. Może później.

- A będzie pani sama pamiętać, żeby nam później powiedzieć, czy możemy poprosić.

- Możecie poprosić, tylko nie za szybko.

Lekcja toczy się normalnie, a pod sam jej koniec odzywa się dziewczynka z pierwszej ławki:

- A powie nam teraz pani, dlaczego, czy to jeszcze za wcześnie?


niedziela, 15 maja 2022

sosny

Kalina wstaje w weekendy rano i jeździ na działkę popatrzeć. 

Bo rano na działce nie ma sąsiadów z grillem, wrzeszczącymi dziećmi i radiem. 

Są za to zaspane trzmiele, anemiczne pszczoły, głodne kleszcze i żarłoczne dżdżownice w kompoście.

Jest słońce, wiatr, pyłek z sosny który przykrywa wszystko żółtą firanką i pająki, budujące pajęczyny w najmniej oczywistych miejscach.

I jest Kalina, która wczoraj oblała się wodą z węża, a dziś pobrudziła się obficie żywicą ze świerków. 



środa, 11 maja 2022

rozważa

Kalina rozważa zakopanie się w stercie zeszłorocznych liści i przeczekanie tam do wakacji...

poniedziałek, 9 maja 2022

powstrzymuje

Kalina niezaprzeczalnie nie jest już, zgodnie z metryką, kobietą bardzo młodą. Ciało Kaliny stopniowo zmienia się zgodnie z grawitacją.

Kalina zauważa też, że metabolizm przeskoczył jej na inny tor. Kalina przestała być najedzona. Ciągle jest w stanie coś jeszcze zjeść i tylko rozum powstrzymuje ją przed otwarciem lodówki. Niestety, nie zawsze skutecznie.

niedziela, 8 maja 2022

zżera

W połowie czerwca Kalina leci do starszej córki. Na kilka dni. Starsza córka wróci do Polski dopiero pod koniec lipca i tęsknota zżera Kalinę kawałek po kawałku.







piątek, 6 maja 2022

odeszła

 - Pani Kalino, jaka pani jest podobna do swojej mamy - powiedziała pani Ewa, która przyjaźniła się z mamą Kaliny.

Minął rok, od czasu gdy mama Kaliny odeszła, ale to był bardzo krótki rok. Albo bardzo długi. Albo w sam raz. 

czwartek, 5 maja 2022

gatunku

Kalina nie lubi robić sprawdzianów, więc przygotowuje prace problemowe. Można na nich korzystać z podręczników i zeszytów, bo Kalina nie pyta o fakty, tylko wymaga ich kojarzenia, łączenia, wyciągania wniosków.

Wczoraj uczniowie, zamiast pisać sprawdzian z ptaków, mieli zaprojektować nowy gatunek ptaka, ale tak, aby spełniał wszystkie kryteria "bycia ptakiem". Należało również wymienić jego cechy, które sprawią, że będzie latał. Uczniowie mogli korzystać z podręczników, w których wszystkie cechy ptaków są wymienione jak krowie na rowie - trzeba było tylko je przefiltrować i zdecydować, które z nich są ważne dla utrzymania ptaka w locie.
Zadanie wydawało się idealne dla szóstoklasistów. Kreatywne, ale jednocześnie wymagające trzymania się pewnych reguł. 
Hmmm...

W pewnym momencie jeden z uczniów spytał, czy może skorzystać z telefonu.
- Czego będziesz tam szukał? - spytała Kalina. 
- Projektu nowego gatunku ptaka - odpowiedział uczeń, a Kalinie opadły skrzydła, pióra, a nawet dziób.

wtorek, 3 maja 2022

ktoś

Poszukiwałam mieszkania dla pani i chłopca. Powiadomiłam wszystkich znajomych, którzy w moim odczuciu mogli pomóc. Ktoś znalazł mieszkanie. Właściciele przygotowali je najlepiej, jak mogli. Dodałam kilka toreb z niezbędnym wyposażeniem kuchni z mieszkania mojej mamy i zorganizowałam transport. Koleżanka z pracy kupiła kołdrę i poduszkę, czyjaś babcia podarowała nieużywaną lodówkę, na olx ktoś kupił kuchenkę gazową, a szafki do kuchni ktoś przywiózł z wystawki. Jest osoba, która zorganizuje chłopcu komputer, będzie też pożyczony rower. Da się żyć.

Czekamy na kolejną akcję. Kolejny ktoś czeka na mieszkanie, kolejny ktoś chce pomóc. 

Jeszcze tylko niech skończy się ta cholerna wojna i wtedy naprawdę będzie dobrze. 


piątek, 29 kwietnia 2022

hymnu

Wpisałam uwagę dwóm uczniom za skandaliczne zachowanie podczas śpiewania hymnu narodowego. Jeden przyszedł do mnie od razu - przecież on się tylko śmiał, nie stał na baczność i wiercił. To nic złego. 
Po kilku godzinach napisała do mnie matka drugiego - jej syn właśnie powiedział jej, że on się tylko śmiał podczas hymnu, więc ona nie rozumie, skąd określenie "skandaliczny".

Czy naprawdę potrzebujemy lepszych okoliczności do ćwiczenia okazywania szacunku symbolom narodowym niż apel majowy?
Czy naprawdę głupkowaty śmiech podczas śpiewania hymnu narodowego nie jest już sam w sobie powodem do przeprowadzenia poważnej rozmowy z dzieckiem?

Powtarzam to wszystkim rodzicom - nie jestem od wychowywania ich dzieci. Mogę tylko pracować z tym, co oni wtłoczyli dzieciom do głowy. Mogę modyfikować. Ale coraz częściej mi się nie chce.




poniedziałek, 25 kwietnia 2022

ludzie

 - Ludzie się nie zmieniają - powiedział mąż Kaliny, który od lat pracuje w zespole.

Niestety coraz częściej okazuje się, że to prawda... 

niedziela, 24 kwietnia 2022

śpię

 Śpię. Niezwykle dużo śpię. Zupełnie jakby mój organizm chciał zamknąć się na wszystko dookoła.

wtorek, 19 kwietnia 2022

pora

 Nadeszła ta pora roku, gdy ptaki niemiłosiernie drą się rano i wieczorem za oknem. Jest to najpiękniejszy hałas, jaki stworzyła natura.

czwartek, 14 kwietnia 2022

święta

Absolutnie, całkowicie, kompletnie, zupełnie nie czuję, że za moment święta.
Napisałam do przyjaciółki sms: Słyszałaś, że podobno mają być jakieś święta?
Odpisała natychmiast: Podobno tak. Zrobię zakupy w Żabce i poczekam aż miną.

Chodzę do ogrodu mamy i staram się, by był piękny. Stopniowo wymieniam trawnik na łąkę - latem zbierałam z dzikich, pięknych łąk nasiona kwitnących roślin i teraz będę rozsiewać je na łysych plamach na trawniku. Mam nadzieję, że pszczoły mailują już do siebie w tej sprawie i na swojej mapie przelotów zaznaczą ogród mojej mamy czerwoną kropką.

Dziś widziałam gigantycznego trzmiela - latał niezdarnie obok wielkiej tui. Chcę myśleć, że to obudzona z zimowego snu trzmielowa królowa, która planuje założyć w ogrodzie mamy swoje królestwo. To dobra lokalizacja. Cisza, spokój, żadnych oprysków, od czasu do czasu będą jej przeszkadzały audiobooki, słuchane cichutko przez leżącą na leżaku kobietę, ale to chyba można wytrzymać, gdy się jest latającą puchatą kulką z nektarem przyczepionym do nóg.

wtorek, 12 kwietnia 2022

nie

Dziewczynka z Ukrainy, która przyszła wczoraj pierwszy raz naszej do szkoły, jest tak poobijana psychicznie, że z trudem wychodzi z domu. Nadaje się wyłącznie na psychoterapię.
Chłopiec z mojej klasy jest chory. Mieszka w malutkim pokoju, w nocy śpią tam na podłodze cztery osoby. Nie są to idealne warunki do chorowania. 
A tymczasem dziś przeczytałam, że jeden z autorów literatury dziecięcej umieścił na swoim profilu antyukraińskie wpisy. Bardzo antyukraińskie. 

Skąd to się bierze?
Jak rodzą się takie poglądy?

Albo nie. Nie pytam. Nie interesuje mnie mechanizm. 
Mam inaczej i chcę, żeby to było jasno powiedziane.


ul

Jestem na zwolnieniu. Leżę, śpię, biorę leki, dziś wyszłam na spacer i poczułam wiosnę. 
Słońce świeciło cudownie.

Chcę kupić stary, używany ul. Marzy mi się taki w ogrodzie. 


niedziela, 10 kwietnia 2022

prawosławna

 - Pani jest zdenerwowana - powiedziała Kalina do mamy ośmioletniego chłopca, zapisywanego właśnie do szkoły. 

Kobieta popatrzyła na Kalinę oczami pełnymi wdzięczności.

- Boję się, czy wszystko będzie w szkole dobrze - powiedziała.

- O to, żeby w szkole było dobrze my się zatroszczymy. Przecież czekaliśmy tu na pani synka.

Kobieta z uwagą wypisywała niezbędne dokumenty, przetłumaczone na język ukraiński.

- Czy pani syn będzie chodził na religię? - spytała pani dyrektor, odhaczając kolejne kwadraciki.

- Nie wiem... - powiedziała zamyślona Ukrainka.

- To jest religia katolicka, a pani jest chyba wyznania prawosławnego, prawda? - spytała Kalina, chcąc uniknąć niepotrzebnych pomyłek.

- Tak, to prawda. Ale chyba chciałabym, żeby chodził na religię. Katolicka, prawosławna... Sama nie wiem... Czy możemy spróbować?

- Oczywiście - uśmiechnęła się pani dyrektor. 




sobota, 9 kwietnia 2022

litość

Kalina wstała z łóżka, zrobiła kilka kroków, złapała się za pulsującą bólem głowę i podjęła decyzję: do lekarza. Ciało Kaliny już nie prosi o litość, tylko drze się na całe gardło.

środa, 6 kwietnia 2022

miejsca

Zmieniła się lista priorytetów Kaliny.

Na pierwszym miejscu jest sen. Potem kilka oczywistości i na szarym, szarym końcu - zdejmowanie wysuszonego prania. 

W końcu przestawianie stojaków z praniem z miejsca na miejsce nie jest aż tak bardzo uciążliwe... 

Albo jakoś tak...

;-)

wtorek, 5 kwietnia 2022

szkole

Uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną traktowani są w szkole integracyjnej na miarę swoich możliwości. 
Zdarza się też tak, że do szkoły integracyjnej trafia uczeń, który bezwzględnie powinien uczęszczać do szkoły specjalnej.
Jeśli uczeń z poważnymi niedoborami jest na siłę zapisywany do zwykłej szkoły, jego rodzice oczekują, że będzie on miał takie same szanse na zdobywanie piątek i szóstek jak inni uczniowie. 
A Kalina się z tym nie zgadza. 
Kalina uważa, że jeśli rodzic wbrew faktom, zdrowemu rozsądkowi i dobru własnego dziecka zapisał swoją pociechę do zwykłej szkoły, to powinien zdawać sobie sprawę, że umiejętność narysowania kółka, podpisania się na teście i przepisania dwóch zdań z podręcznika to trochę za mało na szóstkę z biologii w siódmej lub ósmej klasie. Zwłaszcza, że średnia z ocen brana jest pod uwagę przy obliczaniu punktów do liceum. 
I zaczynają się schody...

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

wiedzieli

Myślę, że gdyby rodzice wiedzieli, co mówią o nich dzieci w szkole, decydowaliby się na psychoterapię. I to pilnie. 

"Moja mama nie mieszka z moim tatą, bo mężczyźni tylko okłamują i wykorzystują kobiety"
"Nie mogę wchodzić do pokoju mojego brata, bo on jest starszy"
"W naszej rodzinie nikt nie umie rysować"





niedziela, 3 kwietnia 2022

konkursie

Czytam niezwykłą książkę o konkursie fortepianowym w Japonii. 
Na początku autorka zamieściła listę utworów, o których jest mowa w powieści i uznałam to za przesadę. A teraz marzę o tym, żeby ich wszystkich posłuchać.
Powieść jest bardzo japońska, czuje się na każdym kroku inną kulturę i inną wrażliwość, ale w przypadku opisów muzyki okazuje się to być zaletą.
"Pszczoły i grom w oddali" Riku Onda. Polecam. 

A słowo stało się muzyką.

piątek, 1 kwietnia 2022

wizytą

Kalina była dziś z kolejną wizytą u onkologa i badania wykazały brak zmian, co w przypadku Kaliny jest bardzo dobrą informacją.

Następna wizyta za rok.

Jest ok.

czwartek, 31 marca 2022

jakoś

W klasie jest czternaścioro dzieci. Dwoje głuchych, jedno niedowidzące, dwoje z Ukrainy, jedno z Rosji, jedno z domu dziecka, jedno powtarza klasę bo nie chodziło w zeszłym roku do szkoły, jedno jest z niepełnosprawnością intelektualną, jedno z innymi specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. 

Pozostała czwórka jakoś sobie radzi.



dalej

- Dostanę 1 z fizyki - powiedziała młodsza córka. - Gdy tylko oddałam kartkówkę zorientowałam się, co zrobiłam źle. Konsekwentnie we wszystkich zadaniach.
- A teraz już umiesz?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak.
- Policzysz trochę dodatkowych zadań?
- Tak.

I życie toczy się dalej.


wtorek, 29 marca 2022

chodzić

Codziennie obiecuję sobie, że od jutra będę chodzić do pracy, żeby mieć piękny spacer i codziennie znajduję jakąś głupią wymówkę, żeby tego nie robić.

Dlatego teraz piszę i może to sprawi, że jutro wreszcie pójdę w wiadomym kierunku...

Zatem: zaczynam chodzić do pracy ;-)

poniedziałek, 28 marca 2022

okazji

Chłopiec z bardzo wyraźną niepełnosprawnością utrzymywany jest przez rodziców w przekonaniu, że wszystko jest z nim ok i nie jest chory.

Na pytanie nauczycielki, kiedy rodzice zamierzają porozmawiać z synem na ten temat, odpowiedzieli, że nie było jeszcze ku temu okazji. 

Takie informacje albo są przekazywane dziecku przez rodziców w atmosferze miłości i akceptacji, albo przez kogoś z otoczenia w atmosferze poniżenia i pogardy. 

Kiedyś wybuchnie. I będzie bolało.

prezentu

Kalina ma włosy długości kilku centymetrów. To był wstęp.

Dziś zadzwonił do Kaliny telefoniczny sprzedawca, zachęcając Kalinę do pójścia w miejsce, gdzie Kalina dostanie w prezencie darmową lokówkę do włosów. No naprawdę - bardziej nieprzydatnego prezentu nie można było Kalinie zaproponować. 

(informacja iż Teatralna ma włosy do pasa sprawiła, że Kalina poszła do lustra zobaczyć, gdzie człowiek ma pas....)

niedziela, 27 marca 2022

psem

 "Zakaz wchodzenia z psami.

Pies trzymany na rękach nadal jest psem"


Taki napis przeczytała niedawno Kalina na drzwiach do sklepu. Jeśli pojawił się napis, oznacza to, że pojawiła się wcześniej konieczność. I wyobraźnia Kaliny podpowiada, jak duże były pieski, wnoszone przez właścicieli do osiedlowego sklepiku spożywczego...