Wczorajszy wieczór przyniósł tyle spraw.
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
Na zebraniu w szkole było bardzo miło. Rodzice mają do mnie zaufanie, przekazują mi ważne informacje, są pozytywnie nastawieni.
Ukraińscy rodzice pełni ufności, zaskoczeni naszym nastawieniem, zadowoleni ze wszystkiego, co ich spotyka.
A potem wieczorem łzy, stres, niezwykła rozmowa z młodszą córką. Pierwsza taka w jej życiu. Pierwsza taka w moim życiu. Chociaż rozmowa była ciężka, spędziłyśmy ją wtulone w siebie na łóżku, trzymając się za ręce. Niewiele mówiłam. Rozmowa w milczeniu.
Późnym wieczorem weszłam do pokoju córki. Siedziała po turecku, z innym nastawieniem, z inną energią. Oby dziś był lepszy dzień.
Nastolatka w domu, to jeden wielki stres Kalino ...
OdpowiedzUsuńKomu Wy to mowicie? Swego czasu mialam trzy sztuki samiczych nastolatek w domu i udalo mi sie przetrwac, a nawet wyprowadzic towarzystwo na ludzi.
UsuńMoje córki są absolutnie bezkolizyjne, ale wiem, że my też jesteśmy bezkolizyjnymi rodzicami ;-) Niestety czasem życie bywa dość przykre...
Usuńcóż dorastanie czasem bywa ciężkie. Ale taka kolej rzeczy a przeciwności losu hartują więc nic się nie zmarnuje
UsuńJest jak piszesz. Wiem. Ale gdy córka płacze - cały świat płacze...
Usuń