Kalina bierze udział w badaniach klinicznych jako ochotnik i w związku z tym odpowiada na dziesiątki pytań, związanych ze wszystkim. Ostatnio z trybem życia.
- Czy pani teraz pracuje, czy ma pani wakacje?
- Mam wakacje.
- Czy w ciągu ostatnich dni spędzała pani dużo czasu w pozycji siedzącej?
- Tak, bo akurat pracowałam.
- Ale powiedziała pani, że teraz pani nie pracuje...
- Nie pracuję na etat, ale pracuję dodatkowo. To też się liczy?
Pani przekreśliła krzyżyk w jednym okienku i postawiła w drugim.
- Ma pani ciekawe proporcje ciała - powiedziała pani doktor, zapisując wymiary Kaliny.
- Wolałabym mieć trochę inne - rozmarzyła się Kalina...
Po powrocie do domu Kalina zadumała się nieco. To zastanawiające, że Kalina bardzo ceni osoby pracujące dodatkowo, ale swojej dodatkowej pracy nie uważa Kalina za pracę a ciekawe proporcje ciała Kalina dostrzega tylko u innych kobiet.
To trzeba wpisać na listę rzeczy do zrobienia, z adnotacją "pilne": zacząć na siebie patrzeć tak, jak się patrzy na inne kobiety.
też biorę udział w badaniach klinicznych ale na razie tylko daję setki podpisów na co wyrażam zgodę :D
OdpowiedzUsuńNa setkach różnych papierów. ☹️
Usuńdokładnie.
UsuńA mnie nikt nie chce klinicznie badac :( Foch!
OdpowiedzUsuńA zgłaszasz się?
UsuńTo do mnie powinni sie zglaszac. :)))
UsuńNa pewno chcieliby, ale nie mają śmiałości 😁😁
UsuńDo glowy mi nie przyszlo sie zglosisc na badania kliniczne... Jakos mam stracha))))
OdpowiedzUsuńZanim lek zostanie uznany za bezpieczny, nie testuje się go na kobietach 😁. A potem - nie ma strachu 😅
UsuńOchotniczka, z dodatkową pracą, pasjonatka, humanistka... piękna!
OdpowiedzUsuń