niedziela, 31 lipca 2022

wszelki

Dziś Kalina usłyszała od przyjaciółki, że osoby optymistyczne lepiej znoszą choroby, ale Kalinie wszelki optymizm wyparował uszami wczoraj w nocy. Gdy okazało się, że Kalina ma zapalenie nerwu kulszowego, czyli rwę kulszową. Jasna cholera, jak to boli...

W ten sposób rodzina jedzie na wakacje bez Kaliny, a Kalina zaklina rzeczywistość, żeby zapalenie nie miało charakteru przewlekłego. 

A może jest w tym jakiś sens? Może Kalina musi zacząć dbać o swoje ciało...


7 komentarzy:

  1. Na nerw kulszowy to nie ma mocnych, mozesz nie wiem jak dbac o siebie, a jak ma zlapac, to zlapie. Wracaj szybko do zdrowia. A urlopu jednak troche szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalino (((((((((((ogromnie ci współczuję ale z tego co wiem o rwie, i innych bólach mięśniowo-nerwowych, to nie przeskoczysz. Rozumiem bo mam bóle kręgosłupa i w ogóle ciała, rozmasowywane od roku...a w odcinku lędzwiowym nieco podobne do rwy. Jak widzisz proces rozmasowywania ciała trwaaaaaa i to nie tylko masaż ale i joga i relax, unikanie stresu i powinie być psycholog. Mam przyjaciółkę, którą leczono na rwę - zastrzyki!!! a tu się okazało, że jest tak okropnie pospinana, i że masaże u fizjoterapeuty ją wyleczyły. Trzymaj się kochana i pomyśl nad sobą ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to byłam ja teatralna ;-)

      Usuń
    2. Zadziwiające jest to, że boli aż do stopy. Jakby ktoś wbijał pręt w mięśnie. Nazwa adekwatna do objawów.

      Usuń
  3. tego bólu jeszcze nie znam ale współczuję.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":