Wielkie slodkie niemieckie truskawki kosztuja blisko 5 euro za kobialke, podczas gdy hiszpanskie, rownie wielkie i slodkie, w pobliskim sklepie kosztuja nie cale 2 euro za kobialke. Z drugiej strony apeluje sie o wspieranie rodzimych plantatorow, ale czy ja jestem milionerka, zeby nie przejmowac sie cenami?
wczoraj powstały dżemy truskawkowe z dodatkiem kwiatów czarnego bzu. trudno przestać się oblizywać. okazja pozwoliła wcelować w polskie owoce po sześć złotych za kilo.
Wielkie slodkie niemieckie truskawki kosztuja blisko 5 euro za kobialke, podczas gdy hiszpanskie, rownie wielkie i slodkie, w pobliskim sklepie kosztuja nie cale 2 euro za kobialke. Z drugiej strony apeluje sie o wspieranie rodzimych plantatorow, ale czy ja jestem milionerka, zeby nie przejmowac sie cenami?
OdpowiedzUsuńHm... Ppolskie truskawki smakują jak milion dolarów. Hiszpańskie - nie... 😔
Usuńteż wczoraj jadłam dopiero pierwszy raz bo ceny się u mnie zaczęły od 22 zł za kilo
OdpowiedzUsuńCeny są straszne...
Usuńowszem pełna zgoda ale ja będę miała raj z chwilą pojawienia się czereśni ))
OdpowiedzUsuńTeż lubię. I wiśnie. I morele. I gruszki. I wszystkie owoce... ;-)
Usuńwczoraj powstały dżemy truskawkowe z dodatkiem kwiatów czarnego bzu. trudno przestać się oblizywać. okazja pozwoliła wcelować w polskie owoce po sześć złotych za kilo.
OdpowiedzUsuń6 zł?! To brzmi jakbyś miał maszynę czasu!!
Usuńalbo mieszkał w bardzo małej wsi :O
UsuńTak, truskawkowe pole, to jest coś...
OdpowiedzUsuń