To niezwykłe, dokąd skręca mój umysł.
Próbuję cofać się myślami, poszukując skojarzeń, które przywiodły mnie w określone miejsce i jestem zaskoczona. Wsiadam do myślenia w jednym miejscu wszechświata, a docieram za moment do innej galaktyki.
Patrzę od trzech dni na moją sypialnię i już wiem, że nowe szafy to konieczność. Dziś zamierzam zrobić porządek i odgruzować niektóre półki. Jeśli tylko dam radę wstać z łóżka...
raczej nie planuj generalnych porządków. padniesz w połowie.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie wstałam. Samo myślenie o tym męczy 😉
UsuńPozwol sobie na odrobine luksusu, w tym przypadku na spokojne chorowanie, lez, spij, odpoczywaj i nie kombinuj.
OdpowiedzUsuńSpanie zajmuje mi teraz sporo czasu.
UsuńOj, Kalino, takie myśli o sprzątaniu to ja bym wyrzuciła z glowy :)))
OdpowiedzUsuńAudiobook bardzo pomaga 😁
UsuńWiem, że pomaga, sama usypiam najlepiej że słuchawka w uchu :)
UsuńA jak zasnę to słuchawka wylatuje z ucha i rano szukam jej po całym lozku ;:))))
Na starość będę chyba musiała spać z wielkim głośnikiem obok łóżka 🤣🤣
UsuńU mnie to było tak w czasie covidu, głowa nawet chciała coś tam porobić, ale ciało, ciało miało w poważaniu głowę...
OdpowiedzUsuń