czwartek, 11 sierpnia 2022

towar

Są ludzie, którzy często chodzą do sklepów zwracać towar lub go reklamować.
Są.
Kalina zagląda do samego środka siebie i nikogo takiego nie widzi.

8 komentarzy:

  1. Mnie zdarza sie czasem reklamowac, ale przewaza moja niechec do tych wszystkich formalnosci, wole stracic niz sie z tym uzerac. No chyba, ze cos zepsuje sie na gwarancji, a bylo drogie.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak !!! mój Szwagier. Ten to nie ma blokady i zawsze jak coś mu się rozpada to szuka paragonu i leci z reklamacją a ja jakoś tak nie mam odwagi ani ochoty się szarpać. A on twardo pisze odwołania, składa pisma i zawsze wychodzi na swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie już samo odnalezienie paragonu graniczy z cudem :-)

      Usuń
    2. aaa to mój Szwagier to jest człowiek organizer on ma wszystko na tip top :D

      Usuń
  3. Wybieram rzeczy z uwagą i zaangażowaniem, rodzina bywa przy tym przydatna i sporadycznie odsyłam rzeczy, najczęściej z powodu wad i pomyłek sklepów. Wtedy ćwiczę cierpliwość i wyrozumiałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i asertywność, prawda?

      Usuń
    2. też, i przestałam robić zakupy w UK, drażniała mnie opieszałość customer service przy wielu reklamacjach usług, a to czegoś brakowało, albo pomylone zamówienie, albo zniszczone. Ja i moi znajomi zauważyliśmy, że obsługa kliientów z poza UE jest na nijakim poziomie. I uznałam, nie to nie.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":