czwartek, 26 maja 2022

kłamca

Okłamała mnie w tak prymitywny sposób, że aż mnie zatkało.

Przedstawiła siebie jako osobę o pewnych umiejętnościach, a tymczasem tego samego dnia okazało się, że to bzdury.

Natychmiast przeanalizowałam to, co mówiła o sobie wcześniej i wyrzuciłam z pamięci stałej sporo tego, co uznałam za mało prawdopodobne w kontekście dzisiejszych wydarzeń.

W ten sposób świat jest lepszy: jeden kłamca przestanie okłamywać jedną naiwną osobę. To znaczy kłamca nadal będzie okłamywał, tylko ta naiwna już tego nie łyknie. 

Bilans wychodzi na plus. 


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to możliwe... Ona jest wielką konserwą...😊

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Naiwność. Łatwowierność. Z drugiej strony nie da się nie wierzyć każdemu...

      Usuń
  3. niektórzy są chorobliwymi kłamcami tak już mają i to jakby choroba. Kłamią nawet jak nie ma takiej potrzeby bo to nic nie wnosi. Ale są też tacy co kłamią żeby się pokazać w lepszym świetle. No i Ci co chcą coś ugrać jakieś profity. Ja mam głównie do czynienia z ostatnimi tzw. wyłudzaczami. Nawet jak im kłamstwo udowodnię idą w to dalej. Beznadziejne przypadki. Ale miałam kiedyś klientkę taką chroniczną kłamczuchę. Tak kręciła że się w tym sama gubiła. Kiedyś jej powiedziałam wprost, że wiem, że kłamie i nie ma po co tego robić niech mówi prawdę bo mnie wkurza. Przepraszała mnie, że ona tak zawsze i nie wie dlaczego i nadal kręciła.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie fajnie, tak się przekonać... uśmiechy posyłam.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":