piątek, 24 czerwca 2022

paw

 Wakacje. 

Młodsza córka skorzystała z mojej propozycji i pojedzie ze mną na wieś do naszego znajomego. Zaprosiła już koleżanki z liceum - będą mieszkały w namiocie obok domu. 

I jestem dumna jak paw, że córka-licealistka chce spędzać ze mną wakacje. I chce zaprosić na wakacje ze mną swoje koleżanki. 



poniedziałek, 20 czerwca 2022

rejsowym

Mieszkańcy Niderlandów to najwyższy naród. I to nie jest przesadne stwierdzenie.

Przed lotniskiem Kalina zobaczyła reprezentację narodową Niderlandów w siatkówkę. Prawdopodobnie żaden z siatkarzy nie był niższy niż 2 metry. Kilkunastu młodych mężczyzn wyróżniało się wzrostem i niezwykle zgrabnymi sylwetkami. Okazało się, że lecą tym samym, rejsowym samolotem co Kalina. 

Stewardessy robiły wszystko, żeby jakoś usadzić panów w fotelach. Niestety ich nogi w żaden sposób nie chciały się zmieścić w wąskiej przestrzeni między rzędami. Zaczęło się dopasowywanie sportowców do różnych wolnych miejsc. 

- Może tu pan spróbuje? A może tutaj?

Niestety na każdym miejscu kolana siatkarzy blokowały przejazd wózka z napojami. 

Kalina jest kobietą średniego wzrostu, ale nawet jej jest ciasno w samolocie. Dwumetrowy siatkarz musiał się czuć przez całą drogę jak licealista na śniadanku w przedszkolu. W grupie Muchomorków.



sobota, 18 czerwca 2022

lądowym

Kalina jest zwierzęciem lądowym. 

Żadne podróże w powietrzu ani podróże po wodzie nie są dla Kaliny tak przyjemne jak podróżowani8e po lądzie. 

Choroba morska, która u Kaliny pojawia się również w wersji choroby powietrznej, odbiera Kalinie dobre samopoczucie na długie godziny.

niedziela, 12 czerwca 2022

spakować

Kalina naszykowała sobie rzeczy na 4-dniowy wyjazd. Majtki, koszulki, skarpetki, reszta "na siebie". Kalina byłaby w stanie spakować się w kosmetyczkę, gdyby przyszła taka konieczność ;-)

półtora

 Kalina ma za półtora tygodnia egzamin z oligofrenopedagogiki a obija się, zamiast się uczyć. 

Poprosiła Kalina młodszą córkę, żeby ją zmotywowała do nauki, ale się nie udało...


sobota, 11 czerwca 2022

pogody

Dlaczego cały rok nie może być takiej pogody?! 
Sandały, krótkie rękawki i absolutne szczęście termiczne.


środa, 8 czerwca 2022

wylatuje

Za pięć dni Kalina z przyległościami wylatuje do starszej córki. 

Na cztery dni. 

Się cieszą wszyscy.


wtorek, 7 czerwca 2022

raju

 Wielkie, ciemne, okrągłe polskie truskawki są darem niebios i dowodem na istnienie raju na ziemi.

poniedziałek, 6 czerwca 2022

filmuje

Niedawno odkryłam, że jest coś takiego jak relacja na messengerze i wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczęłam w to wchodzić.

Jasna pogoda, jak mi wstyd. Naprawdę jest mi wstyd za to, co moi znajomi umieszczają w tych relacjach.

Rozumiem, że są tam filmiki, reklamujące ich działalność zarobkową, co ma zwiększyć szanse na zdobycie nowych klientów. Rozumiem, że są tam filmiki, pokazujące jak ich dzieci dobiegają jako pierwsze do mety na zawodach osiedlowych podczas festynu z okazji imienin ulicy. Rozumiem, że...

Nie, no nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego filmują swoją twarz, udając, że nie wiedzą, że się filmują. Albo filmują swoje stopy jak biegną, co wygląda, jakby niechcący włączyli nagrywanie. Albo filmują rozłożoną na swoich kolanach książkę - skoro filmują, to chyba nie czytają, prawda? Nie wpadłoby mi do głowy filmowanie siebie podczas czytania, słowo honoru. A też gdy czytam, to w tle nie widać filiżanki z opartym o nią pod odpowiednim kątem ciasteczkiem oraz idealnie konweniujących z całością okularów. No nie... Czyli ktoś najpierw układa gadżety na stoliku w tle, układa stopy tak, żeby współgrały z resztą, kładzie na nogach otwartą książkę i filmuje, jak odwraca kartki. Aż mam dreszcze. Wstyd mi. 

Sztuka zjadła sztukę. Sztuka filmowa zjadła literaturę. Pięciosekundowy filmik o czytaniu ma większą wartość niż czytanie. Pochwalenie się o czymś, co warto byłoby robić jest ważniejsze, niż robienie.

No chyba, że ja stara jestem i nic nie rozumiem, co jest wysoce prawdopodobne.


gorszy

Stan Kaliny jakby lepszy, albo może raczej nie gorszy, a oswojony.

Dziś Kalina była w pracy w swojej nowej sukience i usłyszała komplement:

 - No ale tej to już sama nie szyłaś, co?

Uszyła sama. Tak odpoczywa. 

W ogrodzie posadziła Kalina kocimiętkę obok szałwii a teraz przeczytała, ze kocimiętka odstrasza owady. A Kalina zwabia owady jak się da.

Odstrasza czy zwabia ta kocimiętka - poproszę o decyzję!

niedziela, 5 czerwca 2022

logistyką

Największy problem jest wtedy, gdy teściowie Kaliny zajmują się logistyką. Wówczas klękajcie narody - katastrofa gotowa. Zmiany wersji co kilkadziesiąt minut, wyjaśnianie nowych pomysłów zajmuje więcej czasu niż ich realizacja, zaangażowanie wszystkich dookoła sprawia, że mąż Kaliny rozważa wyłączenie telefonu.

Tym razem pogrzeb w rodzinie teścia. Należy odebrać kwiaty z kwiaciarni, pojechać do kościoła i pojechać na cmentarz. W normalnych warunkach sprawa oczywista, ale w wykonaniu teściów - logistyczny majstersztyk. Teść jedzie sam samochodem, ktoś inny ma przywieźć do teściowej jej córkę, ktoś inny ma odebrać teściową i córkę z domu i zawieźć po kwiaty, potem te kwiaty trzeba zawieźć do teścia osobnym kursem, wrócić po teściową do kwiaciarni... Naturalnie jeszcze transport pomiędzy kościołem a cmentarzem, który również nie może się obyć bez utrudnień.

Na całe szczęście Kaliny zapomniano poinformować o terminie pogrzebu, Kalina nie wzięła wolnego, więc nie jedzie. Zatem nie będzie brała udziału w skomplikowanej układance "kto kogo i dokąd". Mąż Kaliny sam albo zamorduje swoich rodziców i skorzysta z cudzego pogrzebu żeby ich od razu zostawić w miejscu wiecznego spoczynku, albo jednak wykorzysta którąś z metod relaksacyjnych i medytując za kierownicą dowiezie swoją mamę do kwiaciarni, przewiezie kwiaty do ojca, a potem pojedzie pustym samochodem do kościoła, żeby stamtąd zabrać tylko swoją siostrę, bo mama zaangażowała w swój transport kolejnego kierowcę. 

Kalina w tym czasie będzie nauczać o chorobach wenerycznych, co może okazać się przyjemniejsze. 

czwartek, 2 czerwca 2022

pokrzywa

Na balkonie Kaliny, w doniczce z maleńką roślinką o niewiadomej nazwie, wyrosła pokrzywa. Kalina lubi, jak jej coś wyrasta w doniczkach, więc pokrzywa jest szanowana, tak samo jak wszystko inne, co wyrosło u Kaliny na balkonie.

I, słowo honoru, pokrzywa przypomina o sobie prawie codziennie. Kalina bezustannie zapomina, że pokrzywa parzy, a ponieważ Kalina uwielbia dotykać swoje rośliny, pokrzywa ma wielokrotnie w ciągu dnia szansę na poparzenie dłoni Kaliny.

To jest najciężej pracująca pokrzywa, jaką znam.

Niedługo zakwitnie.


środa, 1 czerwca 2022

rozum

Tatuś zabrał synka po wycieczce szkolnej, nie poinformował mnie o tym i szyderczym śmiechem skwitował mój telefon do niego z pytaniem, czy chłopiec jest pod jego opieką, bo mi dzieciak zniknął spod autokaru i zaczynam poszukiwania. Niech go szlak trafi i oby mu kot nasikał do najdroższych butów. A jak będzie miał wnuki pod opieką, to niech mu wyleją na klawiaturę litr miodu.

Kolejny tatuś umówił się z córką, że nie będzie na nią czekał pod szkołą o ustalonej godzinie powrotu, bo po co, tylko dziecko ma do niego zadzwonić dopiero jak przyjedzie do szkoły, Co oznacza, że Kalina z dziewczynką sterczy jak ten osioł pod płotem, czekając aż tatuś założy adidaski, czysty dresik, dopije kawę i przyjedzie uradowany.

I to nie jest o tatusiach, tylko o rodzicach. Którzy mają rozum, tylko nie wiadomo gdzie.



czwartek, 26 maja 2022

kłamca

Okłamała mnie w tak prymitywny sposób, że aż mnie zatkało.

Przedstawiła siebie jako osobę o pewnych umiejętnościach, a tymczasem tego samego dnia okazało się, że to bzdury.

Natychmiast przeanalizowałam to, co mówiła o sobie wcześniej i wyrzuciłam z pamięci stałej sporo tego, co uznałam za mało prawdopodobne w kontekście dzisiejszych wydarzeń.

W ten sposób świat jest lepszy: jeden kłamca przestanie okłamywać jedną naiwną osobę. To znaczy kłamca nadal będzie okłamywał, tylko ta naiwna już tego nie łyknie. 

Bilans wychodzi na plus. 


zerową

Czuję, że mam zerową odporność psychiczną. Nawet drobnostki mnie denerwują i wyprowadzają z równowagi.

Może jakiś wagon melisy by się przydał... 

poniedziałek, 23 maja 2022

ról

Ludzie nadają się do pełnienia różnych ról: roli matki, córki, sąsiadki, synowej, szwagra, ratownika. Kalina, jak każdy, lepiej lub gorzej radzi sobie z rolami, które musi pełnić. 

Ale jest jedna rola, do której Kalina nie nadaje się zupełnie: to rola matki chorego dziecka na odległość. Starsza córka Kaliny często choruje i przechodzi choroby bardzo ciężko. I tego Kalina nie umie znieść. Każda choroba córki sprawia, że Kalina traci grunt pod nogami i rozważa natychmiastową podróż na drugi koniec świata, żeby zrobić córce herbatę, podać jej leki i przypominać, żeby coś zjadła. 

Dziś w nocy Kalina odchodziła od zmysłów, bo jej córka miała wieczorem 39 stopni gorączki. Teraz jest już lepiej, chociaż sytuacja i tak jest poważna. 

Córce udało zapisać się na dziś do lekarza, co w jej kraju jest osiągnieciem. Tam leczy się paracetamolem i łóżkiem. 

Siwa Kalina posiwiała jeszcze bardziej.

niedziela, 22 maja 2022

możliwe

- Kalina, masz chwilę, żeby ze mną pogadać? - spytała na korytarzu, gdy mijały się w pośpiechu. - Mam doła. Potrzebuję ratunku.

Natychmiast ustaliły najbliższy możliwy termin pogadania. Kalina wie, że takie rozmowy należy przeprowadzać pilnie, rzucając wszystko, co wydaje się ważniejsze. Kalina wie, bo poprzedniego dnia zwróciła się z podobną prośbą do innej koleżanki z pracy i usłyszała, że natychmiast jest to możliwe. 

- Powiedziała mi, że źle zrobiłam. Jak sądzisz?
- Zrobiłabym tak samo.
- A teraz, gdy wiesz, że to źle, też byś tak zrobiła?
- Chyba tak. Uważam, że tak powinno się robić. 
Odeszła innym krokiem i z wyżej podniesioną głową.

wtorek, 17 maja 2022

mazajowo

Dyrektorka dała Kalinie do opracowania pewne pismo urzędowe. Na papierze dała. Kalina opracowała co trzeba i oddała dyrektorce oryginał i swoją wersję. Dyrektorka odwróciła oryginał i zobaczyła tam rysunki telefoniczne Kaliny. Świadczące o tym, że podczas gadania przez telefon rozum Kaliny zanika, a pojawia się tylko mazajowo-kreskowy świat, wypełniający całą kartkę. 

Dyrektorka popatrzyła na Kalinę tak, jak się patrzy na rzadki egzemplarz w zoo i pokazała Kalinie jakąś kartkę ze swojego biurka. Znajdowały się na niej mazajowo-kreskowe rysunki, wykonane inną techniką, acz bliźniaczo podobne.

- Też tak mam, jak rozmawiam przez telefon - powiedziała dyrektorka i zajęła się swoją pracą.

Ani Kalina, ani dyrektorka prawdopodobnie nie będą wracać do tematu. To będzie ich sekret. Nie każdy musi wiedzieć, że w umyśle dyrektorki i w umyśle Kaliny mieszka inne życie, które daje o sobie znać wtedy, gdy do ucha przystawiany jest telefon. Zwłaszcza do lewego. 

poniedziałek, 16 maja 2022

powyżej

 Zanim rozpoczęłam pracę w szkole, nie sądziłam, jak bardzo emocjonalnie nauczyciele podchodzą do swoich uczniów. 

Takie rozmowy toczą się bezustannie:

- Iza z Twojej klasy bardzo się dziś denerwowała na mojej lekcji. Coś o tym wiesz?

- Nie wiem, ale też zauważyłam. Jutro mam z nimi dwie lekcje. Popatrzę na nią uważniej. Jeśli będzie tak samo, porozmawiam. 

I rozmawiamy, pytamy, pomagamy, radzimy i przytulamy. I wycieramy nosy, łzy i wczorajszą kolację zwymiotowaną na środku korytarza. A tego samego dnia po pracy wysłuchujemy na korytarzu, że skandalem jest parkowanie przez nauczycieli samochodów pod szkołą, bo przez to rodzice nie mają gdzie zaparkować. 

Może to rzeczywiście jest skandal. No bo skąd ci nauczyciele mają pieniądze na samochody, skoro zarabiają tak mało?! Powinni do szkoły przychodzić, bo nawet bilet miesięczny jest powyżej ich możliwości. A zniżek przecież nie mają. 


cudne

Kalina bardzo dużo uczy się w szkole. 

Uczy się na przykład, że dzieciom należy natychmiast wybaczać, bo kara nie może trwać długo. 

I uczy się Kalina, że dzieciom trzeba uczciwie mówić, jeśli coś człowieka boli, martwi i smuci. 

I to naprawdę cudne jest, gdy toczy się taka rozmowa:

- A powie nam pani, dlaczego?

- Jest mi bardzo trudno o tym mówić. Może później.

- A będzie pani sama pamiętać, żeby nam później powiedzieć, czy możemy poprosić.

- Możecie poprosić, tylko nie za szybko.

Lekcja toczy się normalnie, a pod sam jej koniec odzywa się dziewczynka z pierwszej ławki:

- A powie nam teraz pani, dlaczego, czy to jeszcze za wcześnie?


niedziela, 15 maja 2022

sosny

Kalina wstaje w weekendy rano i jeździ na działkę popatrzeć. 

Bo rano na działce nie ma sąsiadów z grillem, wrzeszczącymi dziećmi i radiem. 

Są za to zaspane trzmiele, anemiczne pszczoły, głodne kleszcze i żarłoczne dżdżownice w kompoście.

Jest słońce, wiatr, pyłek z sosny który przykrywa wszystko żółtą firanką i pająki, budujące pajęczyny w najmniej oczywistych miejscach.

I jest Kalina, która wczoraj oblała się wodą z węża, a dziś pobrudziła się obficie żywicą ze świerków. 



środa, 11 maja 2022

rozważa

Kalina rozważa zakopanie się w stercie zeszłorocznych liści i przeczekanie tam do wakacji...

poniedziałek, 9 maja 2022

powstrzymuje

Kalina niezaprzeczalnie nie jest już, zgodnie z metryką, kobietą bardzo młodą. Ciało Kaliny stopniowo zmienia się zgodnie z grawitacją.

Kalina zauważa też, że metabolizm przeskoczył jej na inny tor. Kalina przestała być najedzona. Ciągle jest w stanie coś jeszcze zjeść i tylko rozum powstrzymuje ją przed otwarciem lodówki. Niestety, nie zawsze skutecznie.

niedziela, 8 maja 2022

zżera

W połowie czerwca Kalina leci do starszej córki. Na kilka dni. Starsza córka wróci do Polski dopiero pod koniec lipca i tęsknota zżera Kalinę kawałek po kawałku.







piątek, 6 maja 2022

odeszła

 - Pani Kalino, jaka pani jest podobna do swojej mamy - powiedziała pani Ewa, która przyjaźniła się z mamą Kaliny.

Minął rok, od czasu gdy mama Kaliny odeszła, ale to był bardzo krótki rok. Albo bardzo długi. Albo w sam raz. 

czwartek, 5 maja 2022

gatunku

Kalina nie lubi robić sprawdzianów, więc przygotowuje prace problemowe. Można na nich korzystać z podręczników i zeszytów, bo Kalina nie pyta o fakty, tylko wymaga ich kojarzenia, łączenia, wyciągania wniosków.

Wczoraj uczniowie, zamiast pisać sprawdzian z ptaków, mieli zaprojektować nowy gatunek ptaka, ale tak, aby spełniał wszystkie kryteria "bycia ptakiem". Należało również wymienić jego cechy, które sprawią, że będzie latał. Uczniowie mogli korzystać z podręczników, w których wszystkie cechy ptaków są wymienione jak krowie na rowie - trzeba było tylko je przefiltrować i zdecydować, które z nich są ważne dla utrzymania ptaka w locie.
Zadanie wydawało się idealne dla szóstoklasistów. Kreatywne, ale jednocześnie wymagające trzymania się pewnych reguł. 
Hmmm...

W pewnym momencie jeden z uczniów spytał, czy może skorzystać z telefonu.
- Czego będziesz tam szukał? - spytała Kalina. 
- Projektu nowego gatunku ptaka - odpowiedział uczeń, a Kalinie opadły skrzydła, pióra, a nawet dziób.

wtorek, 3 maja 2022

ktoś

Poszukiwałam mieszkania dla pani i chłopca. Powiadomiłam wszystkich znajomych, którzy w moim odczuciu mogli pomóc. Ktoś znalazł mieszkanie. Właściciele przygotowali je najlepiej, jak mogli. Dodałam kilka toreb z niezbędnym wyposażeniem kuchni z mieszkania mojej mamy i zorganizowałam transport. Koleżanka z pracy kupiła kołdrę i poduszkę, czyjaś babcia podarowała nieużywaną lodówkę, na olx ktoś kupił kuchenkę gazową, a szafki do kuchni ktoś przywiózł z wystawki. Jest osoba, która zorganizuje chłopcu komputer, będzie też pożyczony rower. Da się żyć.

Czekamy na kolejną akcję. Kolejny ktoś czeka na mieszkanie, kolejny ktoś chce pomóc. 

Jeszcze tylko niech skończy się ta cholerna wojna i wtedy naprawdę będzie dobrze. 


piątek, 29 kwietnia 2022

hymnu

Wpisałam uwagę dwóm uczniom za skandaliczne zachowanie podczas śpiewania hymnu narodowego. Jeden przyszedł do mnie od razu - przecież on się tylko śmiał, nie stał na baczność i wiercił. To nic złego. 
Po kilku godzinach napisała do mnie matka drugiego - jej syn właśnie powiedział jej, że on się tylko śmiał podczas hymnu, więc ona nie rozumie, skąd określenie "skandaliczny".

Czy naprawdę potrzebujemy lepszych okoliczności do ćwiczenia okazywania szacunku symbolom narodowym niż apel majowy?
Czy naprawdę głupkowaty śmiech podczas śpiewania hymnu narodowego nie jest już sam w sobie powodem do przeprowadzenia poważnej rozmowy z dzieckiem?

Powtarzam to wszystkim rodzicom - nie jestem od wychowywania ich dzieci. Mogę tylko pracować z tym, co oni wtłoczyli dzieciom do głowy. Mogę modyfikować. Ale coraz częściej mi się nie chce.




poniedziałek, 25 kwietnia 2022

ludzie

 - Ludzie się nie zmieniają - powiedział mąż Kaliny, który od lat pracuje w zespole.

Niestety coraz częściej okazuje się, że to prawda... 

niedziela, 24 kwietnia 2022

śpię

 Śpię. Niezwykle dużo śpię. Zupełnie jakby mój organizm chciał zamknąć się na wszystko dookoła.

wtorek, 19 kwietnia 2022

pora

 Nadeszła ta pora roku, gdy ptaki niemiłosiernie drą się rano i wieczorem za oknem. Jest to najpiękniejszy hałas, jaki stworzyła natura.

czwartek, 14 kwietnia 2022

święta

Absolutnie, całkowicie, kompletnie, zupełnie nie czuję, że za moment święta.
Napisałam do przyjaciółki sms: Słyszałaś, że podobno mają być jakieś święta?
Odpisała natychmiast: Podobno tak. Zrobię zakupy w Żabce i poczekam aż miną.

Chodzę do ogrodu mamy i staram się, by był piękny. Stopniowo wymieniam trawnik na łąkę - latem zbierałam z dzikich, pięknych łąk nasiona kwitnących roślin i teraz będę rozsiewać je na łysych plamach na trawniku. Mam nadzieję, że pszczoły mailują już do siebie w tej sprawie i na swojej mapie przelotów zaznaczą ogród mojej mamy czerwoną kropką.

Dziś widziałam gigantycznego trzmiela - latał niezdarnie obok wielkiej tui. Chcę myśleć, że to obudzona z zimowego snu trzmielowa królowa, która planuje założyć w ogrodzie mamy swoje królestwo. To dobra lokalizacja. Cisza, spokój, żadnych oprysków, od czasu do czasu będą jej przeszkadzały audiobooki, słuchane cichutko przez leżącą na leżaku kobietę, ale to chyba można wytrzymać, gdy się jest latającą puchatą kulką z nektarem przyczepionym do nóg.

wtorek, 12 kwietnia 2022

nie

Dziewczynka z Ukrainy, która przyszła wczoraj pierwszy raz naszej do szkoły, jest tak poobijana psychicznie, że z trudem wychodzi z domu. Nadaje się wyłącznie na psychoterapię.
Chłopiec z mojej klasy jest chory. Mieszka w malutkim pokoju, w nocy śpią tam na podłodze cztery osoby. Nie są to idealne warunki do chorowania. 
A tymczasem dziś przeczytałam, że jeden z autorów literatury dziecięcej umieścił na swoim profilu antyukraińskie wpisy. Bardzo antyukraińskie. 

Skąd to się bierze?
Jak rodzą się takie poglądy?

Albo nie. Nie pytam. Nie interesuje mnie mechanizm. 
Mam inaczej i chcę, żeby to było jasno powiedziane.


ul

Jestem na zwolnieniu. Leżę, śpię, biorę leki, dziś wyszłam na spacer i poczułam wiosnę. 
Słońce świeciło cudownie.

Chcę kupić stary, używany ul. Marzy mi się taki w ogrodzie. 


niedziela, 10 kwietnia 2022

prawosławna

 - Pani jest zdenerwowana - powiedziała Kalina do mamy ośmioletniego chłopca, zapisywanego właśnie do szkoły. 

Kobieta popatrzyła na Kalinę oczami pełnymi wdzięczności.

- Boję się, czy wszystko będzie w szkole dobrze - powiedziała.

- O to, żeby w szkole było dobrze my się zatroszczymy. Przecież czekaliśmy tu na pani synka.

Kobieta z uwagą wypisywała niezbędne dokumenty, przetłumaczone na język ukraiński.

- Czy pani syn będzie chodził na religię? - spytała pani dyrektor, odhaczając kolejne kwadraciki.

- Nie wiem... - powiedziała zamyślona Ukrainka.

- To jest religia katolicka, a pani jest chyba wyznania prawosławnego, prawda? - spytała Kalina, chcąc uniknąć niepotrzebnych pomyłek.

- Tak, to prawda. Ale chyba chciałabym, żeby chodził na religię. Katolicka, prawosławna... Sama nie wiem... Czy możemy spróbować?

- Oczywiście - uśmiechnęła się pani dyrektor. 




sobota, 9 kwietnia 2022

litość

Kalina wstała z łóżka, zrobiła kilka kroków, złapała się za pulsującą bólem głowę i podjęła decyzję: do lekarza. Ciało Kaliny już nie prosi o litość, tylko drze się na całe gardło.

środa, 6 kwietnia 2022

miejsca

Zmieniła się lista priorytetów Kaliny.

Na pierwszym miejscu jest sen. Potem kilka oczywistości i na szarym, szarym końcu - zdejmowanie wysuszonego prania. 

W końcu przestawianie stojaków z praniem z miejsca na miejsce nie jest aż tak bardzo uciążliwe... 

Albo jakoś tak...

;-)

wtorek, 5 kwietnia 2022

szkole

Uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną traktowani są w szkole integracyjnej na miarę swoich możliwości. 
Zdarza się też tak, że do szkoły integracyjnej trafia uczeń, który bezwzględnie powinien uczęszczać do szkoły specjalnej.
Jeśli uczeń z poważnymi niedoborami jest na siłę zapisywany do zwykłej szkoły, jego rodzice oczekują, że będzie on miał takie same szanse na zdobywanie piątek i szóstek jak inni uczniowie. 
A Kalina się z tym nie zgadza. 
Kalina uważa, że jeśli rodzic wbrew faktom, zdrowemu rozsądkowi i dobru własnego dziecka zapisał swoją pociechę do zwykłej szkoły, to powinien zdawać sobie sprawę, że umiejętność narysowania kółka, podpisania się na teście i przepisania dwóch zdań z podręcznika to trochę za mało na szóstkę z biologii w siódmej lub ósmej klasie. Zwłaszcza, że średnia z ocen brana jest pod uwagę przy obliczaniu punktów do liceum. 
I zaczynają się schody...

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

wiedzieli

Myślę, że gdyby rodzice wiedzieli, co mówią o nich dzieci w szkole, decydowaliby się na psychoterapię. I to pilnie. 

"Moja mama nie mieszka z moim tatą, bo mężczyźni tylko okłamują i wykorzystują kobiety"
"Nie mogę wchodzić do pokoju mojego brata, bo on jest starszy"
"W naszej rodzinie nikt nie umie rysować"





niedziela, 3 kwietnia 2022

konkursie

Czytam niezwykłą książkę o konkursie fortepianowym w Japonii. 
Na początku autorka zamieściła listę utworów, o których jest mowa w powieści i uznałam to za przesadę. A teraz marzę o tym, żeby ich wszystkich posłuchać.
Powieść jest bardzo japońska, czuje się na każdym kroku inną kulturę i inną wrażliwość, ale w przypadku opisów muzyki okazuje się to być zaletą.
"Pszczoły i grom w oddali" Riku Onda. Polecam. 

A słowo stało się muzyką.

piątek, 1 kwietnia 2022

wizytą

Kalina była dziś z kolejną wizytą u onkologa i badania wykazały brak zmian, co w przypadku Kaliny jest bardzo dobrą informacją.

Następna wizyta za rok.

Jest ok.

czwartek, 31 marca 2022

jakoś

W klasie jest czternaścioro dzieci. Dwoje głuchych, jedno niedowidzące, dwoje z Ukrainy, jedno z Rosji, jedno z domu dziecka, jedno powtarza klasę bo nie chodziło w zeszłym roku do szkoły, jedno jest z niepełnosprawnością intelektualną, jedno z innymi specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. 

Pozostała czwórka jakoś sobie radzi.



dalej

- Dostanę 1 z fizyki - powiedziała młodsza córka. - Gdy tylko oddałam kartkówkę zorientowałam się, co zrobiłam źle. Konsekwentnie we wszystkich zadaniach.
- A teraz już umiesz?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak.
- Policzysz trochę dodatkowych zadań?
- Tak.

I życie toczy się dalej.


wtorek, 29 marca 2022

chodzić

Codziennie obiecuję sobie, że od jutra będę chodzić do pracy, żeby mieć piękny spacer i codziennie znajduję jakąś głupią wymówkę, żeby tego nie robić.

Dlatego teraz piszę i może to sprawi, że jutro wreszcie pójdę w wiadomym kierunku...

Zatem: zaczynam chodzić do pracy ;-)

poniedziałek, 28 marca 2022

okazji

Chłopiec z bardzo wyraźną niepełnosprawnością utrzymywany jest przez rodziców w przekonaniu, że wszystko jest z nim ok i nie jest chory.

Na pytanie nauczycielki, kiedy rodzice zamierzają porozmawiać z synem na ten temat, odpowiedzieli, że nie było jeszcze ku temu okazji. 

Takie informacje albo są przekazywane dziecku przez rodziców w atmosferze miłości i akceptacji, albo przez kogoś z otoczenia w atmosferze poniżenia i pogardy. 

Kiedyś wybuchnie. I będzie bolało.

prezentu

Kalina ma włosy długości kilku centymetrów. To był wstęp.

Dziś zadzwonił do Kaliny telefoniczny sprzedawca, zachęcając Kalinę do pójścia w miejsce, gdzie Kalina dostanie w prezencie darmową lokówkę do włosów. No naprawdę - bardziej nieprzydatnego prezentu nie można było Kalinie zaproponować. 

(informacja iż Teatralna ma włosy do pasa sprawiła, że Kalina poszła do lustra zobaczyć, gdzie człowiek ma pas....)

niedziela, 27 marca 2022

psem

 "Zakaz wchodzenia z psami.

Pies trzymany na rękach nadal jest psem"


Taki napis przeczytała niedawno Kalina na drzwiach do sklepu. Jeśli pojawił się napis, oznacza to, że pojawiła się wcześniej konieczność. I wyobraźnia Kaliny podpowiada, jak duże były pieski, wnoszone przez właścicieli do osiedlowego sklepiku spożywczego...

sobota, 26 marca 2022

osiągnęło

 Dwa tygodnie temu Kalina sądziła, że jej wyczerpanie osiągnęło dno i nie może być już gorzej.

Myliła się. 

Wczoraj Kalina położyła się spać o 17.00 i wstała dziś o 11.20. Nadal zmęczona. 

piątek, 25 marca 2022

banalne

 Kalina od lat spotyka się z kobietami na kręgu kobiet, ale ostatnio miała długą przerwę. Przerwę technologiczną, ponieważ Kalina nie umiała zdobyć się na odwagę, by w pandemii przebywać z obcymi osobami w jednym pomieszczeniu przez kilka godzin.

Teraz Kalina znalazła już odwagę i na spotkaniu przypomniała sobie, że kobiety to wyższa forma istnienia. I tylko wrodzona skromność nie pozwala Kalinie napisać, że najwyższa...

Wczoraj koleżanka z pracy powiedziała Kalinie, że gdyby kobiety rządziły naszym krajem, to wszystkie dzieci dostawałyby w szkołach darmowe obiady. 

I jakież to banalne. I jakież proste. A jednak dla niektórych za trudne. O wiele za trudne.



środa, 23 marca 2022

wysypka

- Myślisz, że moja wysypka jest efektem covida?
- Tak myślę.
- A nie sądzisz, że troszkę przeszkadza tu fakt, że miałam ją tydzień wcześniej niż covida?
- Może istotnie troszkę przeszkadza, ale każdy inny powód takiej wysypki jest moim zdaniem gorszy niż efekt covida.
- Ok. A te inne powody to na przykład co?
- Na przykład alergia na proszek do prania, na jakiś kosmetyk, perfumy...
- Dzięki. Wystarczy. Wybieram covida - powiedziała zdesperowana córka Kaliny, która w jakiś sposób musi teraz wmówić swojej wysypce, że w najbliższych dniach powinna ustąpić. 
Covid to dobre wyjaśnienie wielu przypadłości.

wtorek, 22 marca 2022

lepsze

 - Mam nadzieję, że miałam covida - rzekła zawstydzona. - Bo jeśli nie chorowałam na covida to mam demencję, a jeśli chorowałam, to mam tylko mgłę pocovidową...

- A testy sobie robiłaś?

- Tak. Wyszły negatywne.

- Musisz teraz sobie wmówić, że nie dość, że nie miałaś żadnych objawów, to jeszcze testy kłamały.

- Dam radę. Wszystko jest lepsze niż demencja. 

Zrozumiałam. Czym innym jest prawda naukowa, a czym innym jest prawda zaakceptowana.

poniedziałek, 21 marca 2022

przesada

Na teście, wśród innych, znajdowało się pytanie o półkule mózgowe człowieka. A dokładnie o ich ilość.
"Ile człowiek ma półkul mózgowych?" pozwoliła sobie zapytać Kalina siódmoklasistów na teście z biologii.

Wersje "trzy" i "jedną" nie odbiegają znacząco od poprawnej odpowiedzi i można je, przy odrobinie dobrej woli, uznać za odchylenie standardowe.
Ale "dwanaście" to już naprawdę lekka przesada. Dwanaście półkul nie mieści się w głowie Kaliny...




sobota, 19 marca 2022

ogród

Kalina oswaja ogród mamy. To nasza pierwsza wspólna wiosna - ogrodu i moja. Chyba się zaprzyjaźniamy. 


prywatną

Wczoraj młodsza córka Kaliny przyjęła trzecią dawki szczepionki.
Na razie nie przełącza Kalinie zdalnie okienek w laptopie, więc chyba jej też nie nabrali do szczepionki chipa. A liczyliśmy...

Starsza córka skończyła kilka dni temu przygodę z covidem, jutro kończy swoją prywatną izolację od współlokatorek. I, słowo honoru, gdy słyszę o tym, jak one żyją razem - trzy studentki z czterech stron świata - jak są mądre, rozsądne i troskliwe, jak dbają wzajemnie o swoją psychikę, jak się wspierają i motywują, to czuję, że świat ma jeszcze jakieś szanse...


piątek, 18 marca 2022

wsparcie

Starsza córka Kaliny powiedziała wczoraj coś, co Kalinę zamurowało. Na całą noc zamurowało. I sprawiło, że Kalina obudziła się wciąż jeszcze zamurowana:

Wyniki badań psychologicznych mówią: współczesny mężczyzna ma wsparcie w swojej partnerce.

Wyniki tych samych badań mówią: współczesna kobieta ma wsparcie w innych kobietach.

Halo, są tu matki synów? Synków? Synusiów? Chłopców? Chłopczyków? Wychowujecie osoby wspierające czy wspierane? Co to ma do cholery być?!

wtorek, 15 marca 2022

szkodziło

Czy jeśli jem coś, co może mi zaszkodzić, bo zawsze wcześniej szkodziło, ale i tak to jem, a potem boli mnie brzuch, a ja udaję, że to nie z powodu tego co zjadłam, a potem już nie tylko boli, ale i daje objawy zatrucia, bo zawsze po zjedzeniu tego są takie objawy, a ja i tak wypieram myślenie, że to po tej pysznej rzeczy, którą zjadłam, i wiem, że następnym razem też to zjem, bo znowu uznam, że mimo wszystko warto, to wcale nie oznacza jeszcze głupoty, prawda? 

To tylko eksperymentalne podejście do życia, albo coś o równie pięknie brzmiącej nazwie...?

uaktywnia

Wczoraj pani z Ukrainy, siedząc na ławeczce na szkolnym korytarzu, płakała, rozmawiając ze mną. Płakała wzruszona tym, że Polacy są tacy mili i tak się o nią troszczą. Płakała mówiąc, że jej córka nie chciała wyjechać. Płakała, bo jej mąż musiał zostać. Płakała, odpowiadając na moje pytania, czy potrzebują leków, jedzenia, odzieży i butów. Niczego nie potrzebują. Niczego nie chcą. 

Mam w sobie przełącznik, który uaktywnia się w czasie kryzysów. Moje ciało korzysta wtedy z nadzwyczajnych zapasów energii, a mój mózg odgrzebuje z zakamarków umiejętności, o których nikt nie wiedział, że istnieją. 

Od tygodnia biegle mówię po rosyjsku. Z utęsknieniem czekam na dzień, gdy zacznę po ukraińsku. 


niedziela, 13 marca 2022

plan

Jestem spokojniejsza. Zrobiłam porządki w papierach, przygotowałam ogród na wiosnę.

Podjęłam decyzję. Poinformowałam męża. Na chwilę zamarł, ale po sekundzie przytaknął. Przyznał, że to jedyne, co można teraz zrobić. Przygotować się. 

Starsza córka powiedziała, że gdy do niej przyjedziemy, załatwi nam na początek pracę. Potem sami się ogarniemy. Młodsza córka będzie się uczyć w międzynarodowej szkole, których w Hadze jest sporo.

To nasz plan na wypadek. Po dzisiejszym ataku na tereny 20 km od polskiej granicy nie mam już złudzeń. Trzeba mieć plan B.



piątek, 11 marca 2022

możliwe

Już mam dość tego "jesteś wspaniała", "dojrzyj swoje wewnętrzne piękno", "wszystko jest możliwe", "masz moc". Propaganda wszystkomogizmu. 
Otóż nie można wszystkiego. Inne szanse ma dziecko urodzone w rodzinie dobrze usytuowanych intelektualistów, a inne - w rodzinie bezrobotnych z wyboru.
Inne szanse ma kobieta z wybitnymi zdolnościami językowymi, a inne taka, która z trudem hałarju.

Mierzi mnie wpajanie ludziom, że "wszystko zależy od ciebie". No nie! Jest cały arsenał okoliczności, na które nie mamy wpływu. 
Może stąd bierze się tyle depresji, że wmawiamy sobie i innym, że wystarczy chcieć. A to kompletna bzdura. Trzeba chcieć - to ważne, Ale trzeba mieć jeszcze szczęście, geny, zdrowie i umiejętności. Wsparcie, wystarczające pieniądze i warunki psychiczne.

Znam mnóstwo coachów, którzy sprzedają klientom swoje cudowne sposoby na wszystko. 
Na szczęście, sukces, zdrowie.
Tylko że żaden z tych sposobów nie działa. Gdyby działał, byłby rozwiązaniem wszelkich bolączek ludzkości. A, jak widać za oknem, dookoła syf.



technologiczne

Teściowie mają pierwszą w życiu drukarkę.

Mój mąż przez telefon pomagał im ją obsługiwać.

Po godzinie zrezygnował. Nie dał rady. 

Po kilkunastu minutach od zakończenia telefonicznego kursu zadzwoniła teściowa. Powiedziała, że udało jej się wydrukować pierwszą stronę, bo okazało się, że na przycisk z napisem "drukuj" to trzeba najechać kursorem i nacisnąć myszkę, a ona wcześniej tylko najeżdżała.

Wykluczenie technologiczne to się nazywa...

czwartek, 10 marca 2022

niechcący

Mam teraz mnóstwo pracy (co powinno cieszyć) i dzięki temu zarobię dodatkową kasę (co również powinno cieszyć), a jestem tak zmęczona że nie umiem się cieszyć ani jednym, ani drugim...

Boję się wojny. Boję się, że Putinowi coś "pomyli się" w obliczeniach i "niechcący" spuści pociski po naszej stronie granicy.

I jest mi wstyd, że żyję w takich czasach...





wtorek, 8 marca 2022

polecacie

W świetlicy dzieci oglądają różne filmy. Staram się, żeby filmy były "jakieś. Najchętniej stare i dobre.

Pippi to moja faworytka, ale mam prośbę:

Jakie fajne filmy fabularne dla dzieci polecacie?

dzieci

 Na spotkaniu dzieci zapytały mnie, jaka jest moja ulubiona książka.

Już dawno przemyślałam sprawę i odpowiedziałam bez wahania: :Dzieci z Bullerbyn".

No i zaczęła się rozmowa: o jagniątku w szkole, kiełbasie dobrze uwędzonej, szewcu Grzecznym, skupowanych kamieniach i niespodziankowych urodzinach.

Uwielbiam dzieci, które coś lubią...


niedziela, 6 marca 2022

kinie

Byłyśmy z koleżanką w kinie, żeby się odłączyć od problemów. Przelać przez korę mózgową inne doznania, naładować się dobrą energią. 

Zamówiłam sobie film łagodny, spokojny, relaksujący. 

Koleżanka wybrała "Licorice pizza", który zdaniem recenzenta idealnie spełniał nasze kryteria. 

Niewypał. To najlepsze określenie tego, co się stało. To prawdopodobnie komedia, której nie zrozumiałam, albo dramat, który zrozumiałam aż za dobrze. Chwilami byłam przerażona, chwilami bardzo zawstydzona, chwilami żałowałam, że nie siedziałam bliżej wyjścia...

"Reksio" - to mój poziom odbioru sztuki filmowej. Tylko nie ten odcinek z kotem, bo na nim też się można zestresować ;-)



kobietami

Jestem otoczona wspaniałymi kobietami. 
Te inne olałam. 


kłopoty

Zupełnie jakby bycie miłym i wesołym wykluczało zmaganie się z problemami...

- Tak? A może jest chora? A to coś poważnego? Rozmawiałam z nią w styczniu i taka radosna była. No aż trudno uwierzyć...

Nosz kurde... Naprawdę nie można pomyśleć, zanim się coś powie? 

- Nie chciałabym wchodzić w szczegóły, ale ma teraz pewne sprawy, którymi chce się zająć.
- Tak? A jakie?
- No właśnie wspomniałam, że nie chciałabym wchodzić w szczegóły.
- Ale to kłopoty ze zdrowiem, czy rodzinne?
- Dlaczego myślisz, że to kłopoty? Może po prostu chce sobie zrobić szalik na drutach i uczy się ściegów...


sobota, 5 marca 2022

teorii

 Czytam Tomasza Stawiszyńskiego "Ucieczkę od bezradności". W jednym z rozdziałów podaje cechy wspólne wszystkich teorii spiskowych:

1. Przekonanie, że istnieje sekretny spisek.

2. Pewność, że stoi za nim grupa spiskująca.

3. Wiara w (pseudo)dowody, wspierające tezę o spisku.

4. Wiara w to, że nic nie dzieje się przypadkowo.

5. Wyraźny podział na dobrych i złych.

6. Obarczanie odpowiedzialnością za całe zło jakiejś grupy ludzi.


To ciekawe. 

czwartek, 3 marca 2022

wojnę

Dzieci w świetlicy bawią się teraz głównie w wojnę. Budują z klocków pistolety i strzelają do siebie. Na kartkach rysują kolumny czołgów i wygrywa ten, kto narysuje ich więcej.
Opowiadają, że w Kijowie wybuchają bomby i ludzie umierają, a na obiad była dzisiaj w stołówce bardzo dobra zupa. I że Dasza jest Ukrainką, ale ona nie umrze bo mieszka w Polsce, a tata Antosia jest żołnierzem i też zabijał ludzi na wojnie. 

Od jednego z rodziców dostałam ugładzoną, upsychologizowaną prezentację do wykorzystania, aby porozmawiać z dziećmi o wojnie. 
Te dzieci słyszą i widzą więcej niż nam się wydaje, tylko odbierają wojnę jak grę na żywo. Atrakcyjną. 

środa, 2 marca 2022

odległość

  Około 8.30 Kalina zauważyła, że ma dwa nieodebrane połączenia od nieznanych numerów.

W takiej sytuacji Kalinie natychmiast włącza się tryb ratunkowy, więc od razu oddzwoniła na pierwszy numer.

Odebrała pani z jakiejś firmy w Krakowie, która dostała numer Kaliny pomyłkowo - chciała dodzwonić się do pana kierowcy. Chwilę pogawędziły o pogodzie u Kaliny i u pani w Krakowie i roześmiane zakończyły rozmowę.

Kalina natychmiast oddzwoniła na drugi numer. Odebrał pan kierowca, który chciał się dodzwonić do firmy z Krakowa. Do tej, z którą przed chwilą rozmawiała Kalina.

Kalina życzyła panu miłego dnia i zakończyła rozmowę.

I dopiero po chwili Kalina zrozumiała, że jest jedynym ogniwem, łączącym kierowcę z firmą. Ktoś pomyłkowo dał im numer Kaliny, ale oni nie znają swoich numerów.

Kalina zadzwoniła więc ponownie do pani firmy. Poinformowała panią o zaistniałej serii pomyłek i przekazała numer pana kierowcy. Pani bardzo podziękowała, nie miała jak go zdobyć.

W ten sposób Kalina skróciła odległość między dwiema osobami, a to całkiem miłe uczucie. Dla Kaliny i zapewne dla tamtych dwojga. 

gniewnych

Zaczynam wierzyć, że jedyną szansą na zakończenie wojny na Ukrainie jest atak gniewnych hakerów. Może uda im się porozumieć z osobami odpowiedzialnymi za bankowość internetową, zarządzanie firmami, sieciami miejskimi, metrem, dostawą wody do Moskwy i wywozem śmieci i z ich pomocą wyłączą Putinowi wodę, prąd, kurek z  szampanem, nawigację na jachcie i budzik w telefonie...

Podoba mi się hasło: Put in the grave
Inteligencja nie zna granic. 
Brak inteligencji - też. Zwłaszcza emocjonalnej.

Przeczytałam, że Putin ma dwie dorosłe córki. Obie zmieniły nazwiska. 

wtorek, 1 marca 2022

zadania

Młodsza córka powiedziała, że sprawdzian z matematyki źle jej poszedł. 

Ponieważ Kalina uważa, że szkolna nieumiana matematyka wymaga natychmiastowych interwencji, poprosiła znajomą o wyjaśnienie córce tematu, którego sprawdzian dotyczył. 

Okazało się, że "sprawdzian źle poszedł" oznacza 19 punktów na 25. Śmiech na sali. No ale jeśli młodsza córka uważa, że to źle, niech nabierze pewności, że już umie.

Znajoma przysłała plik zadań z tego tematu, poprosiła żeby młodsza córka rozwiązała sama co umie. Czego nie rozwiąże, omówią na spotkaniu. 

Młodsza córka bez mrugnięcia rozwiązała wszystkie zadania.

Teraz znajoma matematyczka przygotowuje zadania spoza zakresu rozszerzonej matematyki dla liceum, a młodsza córka czeka, aż zadania będą "trochę trudniejsze".

Kalina patrzy na treść zadań i nie wierzy, że można zastanawiać się, dla jakiego argumentu dwie funkcje osiągną tę samą wartość. Czy naprawdę nie ma ciekawszych spraw? :-))






piątek, 25 lutego 2022

wszyscy

 - Mamo, jeśli nas zaatakują, to pojedziemy wszyscy do mojej starszej siostry, prawda?

- Tak, kochanie - powiedziałam wczoraj do młodszej córki.


- Mamo, jeśli Was zaatakują, przyjedziecie wszyscy do mnie, prawda?

- Tak, kochanie - powiedziałam dziś do starszej córki.


XXI wiek. Środek Europy. Zwykła matka rozmawia ze zwykłymi córkami. 

Nie chcę tak żyć.

czwartek, 24 lutego 2022

patchworkową

Rodzina mojego brata jest rodziną patchworkową. Tak się to nazywa w gazetach, leżących na stoliku w poczekalni u dentysty. Oznacza to, że utrzymujemy kontakt z osobami, które na skutek rozwodu zostały od siebie odcięte. 

Mój brat rozwiódł się wiele lat temu, ożenił się drugi raz, ale my i tak mamy bardzo przyjacielskie stosunki z jego byłą żoną i jej rodziną. Pomimo ich rozwodu spędzaliśmy razem święta, spotykamy się z nimi, mamy bliski kontakt.

Gdy ogłosili wszem i wobec, że się rozwodzą, teść mojego brata zadzwonił do moich rodziców. Powiedział, że nie wyobraża sobie bez nich życia. Uważa ich za swoich bliskich i chciałby prosić, żeby rozwód nie podzielił nas wszystkich. I tak się stało. Na rodzinnych imprezach bywał mój brat z żoną, jego była żona z partnerem i byli teściowie. Mój brat utrzymywał bliższy kontakt z byłymi teściami niż z nowymi. Co ciekawe, jego druga żona też się z nimi zaprzyjaźniła. 

W przyszłym tygodniu jest pogrzeb byłego teścia mojego brata. 

Wszyscy jesteśmy w żałobie...

środa, 23 lutego 2022

smutków

Córka Kaliny ma chwilę smutków, martwienia się i negatywnego myślenia.

Kalina wie, że tak być musi. Że to uczy. Że dzięki temu córka dowie się, że dołki w życiu też się zdarzają, ale pęka serce, gdy Kalina patrzy na smutek maleńkiej-dużej córki.


niedziela, 20 lutego 2022

zmokłyśmy

Gdy napisała mi rano, że jest źle, natychmiast ustaliłyśmy termin spaceru. Dziś. Za kilka godzin. Bez względu na pogodę. 

Zmokłyśmy potwornie. Mokre buty, mokre spodnie, przemoczone kurtki, przyklejone do włosów czapki. Łaziłyśmy nawet nie wiem którędy, ale było cudnie. 

Ustaliłyśmy, że jeśli obie będziemy po tym spacerze chore, przeprowadzę się do niej i będziemy leżeć w jednym pokoju. Znamy się od zawsze, umiemy milczeć obok siebie i czytać w jednym pomieszczeniu, więc byłoby idealnie. Wyściskałyśmy się na pożegnanie zadowolone i szczęśliwe. 

Nie wiem, czy już się pakować, czy jednak wyjdę z tego bez zapalenia pęcherza ;-)


sobota, 19 lutego 2022

honoru

 Słowo honoru, że gdy mam kontakt z rodzicami moich uczniów, natychmiast mam ochotę rzucić pracę.

I zasada jest taka: im mądrzejszy, życzliwszy, bardziej lubiany przez kolegów uczeń, tym mniej problemów z rodzicami. Konfliktogenność to cecha dziedziczna. Mam dowody.

Aktualnie zostałam oskarżona o kłamstwo, złośliwość i niewłaściwy wpływ na wychowanie dzieci. Plus mnóstwo innych epitetów.

Uważam, że czas najwyższy spełniać oczekiwania. Od poniedziałku będę złośliwa. 

Czytam właśnie książkę "Odwaga bycia nielubianym". Odważnym być. To moje motto na nadchodzący tydzień.

czwartek, 17 lutego 2022

ostatnio

Czuję, że mam ostatnio szczęście, więc uchylam kieszeń i pakuję garściami na zapas.
Nawet wiatr i księżyc wielki jak miska z praniem nie są w stanie zepsuć mi humoru.

Dziś zatrułam się czymś i po południu zwijałam się z bólu. I gdy już rozważałam scenariusz pt. "jednak wyjdę z domu i dojdę do apteki", ból brzucha minął. No cud. Mam tylko nadzieję, że w promocji nie dostanę jutro sraczki. Wszyscy pracujący w szkole wiedzą, że sraczka w godzinach pracy jest najgorszą rzeczą, jaka może spotkać nauczyciela, ponieważ nauczyciel nie może za żadne skarby świata opuścić sali lekcyjnej. Inaczej mówiąc, gdy nauczyciel w trybie pilnym musi udać się do toalety, powinien tam zabrać ze sobą całą klasę...


wtorek, 15 lutego 2022

jeszcze

Dziś odebrałam nowy dowód osobisty. 
Spróbowałam zaktualizować jego numer na stronie mojego banku i otrzymałam odpowiedź, że dowód nie figuruje w bazie dowodów osobistych.
Jeszcze nie będę się wkurzać.
Jeszcze nie będę się denerwować....

niedziela, 13 lutego 2022

cudu

Boję się na zapas. A potem okazuje się, że niepotrzebnie. 
Moja dyrektorka powiedziała mi, że radzę sobie z konfliktowymi sytuacjami. Wiem, że ma rację, ale nie zawsze o tym pamiętam.

Chcę zrobić remont w sypialni: potrzebuję wielkich, pięknych szaf, które pomieszczą wszystko, a nawet jeszcze więcej. Do tego nie będą zajmowały miejsca. Będą tak szerokie, żeby można w nich było wiele rzeczy przechowywać na wieszakach, ale jednocześnie tak wąskie, żebym miała przestrzeń. Czyli potrzebuję cudu.


sobota, 12 lutego 2022

niezwłocznie

Jakiś czas temu pisałam tutaj, że załatwiam pewną zagmatwaną sprawę w banku. Aby dokończyć ją z sukcesem, miałam przesłać dokument bankowy o nazwie "potwierdzenie zawarcia umowy" do jednego z moich poprzednich pracodawców. 
Przejrzałam wszystkie papiery, które dostałam z banku, ale tego akurat tam nie było. Uznałam, że to nic dziwnego, bo przecież nie znam się na tym koncertowo, włożyłam do koperty wszystkie dokumenty, które wyniosłam z banku w związku z tą sprawą, zaadresowałam kopertę i zabrałam do samochodu, żeby niezwłocznie wysłać na poczcie.
W moim przypadku słowo "niezwłocznie" miewa różnorodne znaczenia. Akurat w tej sprawie oznaczało, że od ponad tygodnia koperta jeździ ze mną na tylnym siedzeniu (nieprzypięta pasami). Dziś rano zobaczyłam ją i postanowiłam, że czas z tym skończyć i po pracy jadę na pocztę.
Praca minęła a ja z kopertą w samochodzie wróciłam do domu. W przedpokoju czekał na mnie list. List z banku. Otworzyłam kopertę i moim oczom ukazał się jednostronicowy dokument zatytułowany "potwierdzenie zawarcia umowy". Przysłali mi je później. 
Jutro zabieram do samochodu pustą kopertę, wpakuję do niej ten właśnie dokument i wyślę do mojego pracodawcy.

Trudno teraz zawyrokować, czy to los, zorientowawszy się, jak bardzo nie wiem o co chodzi, postanowił mnie oszczędzić i uchronił mnie od wysyłanie sterty bezsensownych papierów, czy też miałam po prostu szczęście. Sama nie wiem, która opcja lepsza....

czwartek, 10 lutego 2022

wariata

Dostałam reprymendę od koleżanki za udawanie wariata. Dla jasności dodam, że udawałam wariata, pokazując wszystkim, jak zachowam się, wezwana przez urzędnika do składania wyjaśnień. 

Najpierw nie mogłam zrozumieć o co chodzi, potem oniemiałam, a na końcu dotarło do mnie, że nie muszą mnie wszyscy lubić. Zarówno wtedy gdy udaję wariata, jak i wówczas, gdy jestem nim naprawdę. Co niekiedy trudno odróżnić. 


środa, 9 lutego 2022

gaciowym

 Nie kupuję nowych rzeczy, gdy mam szansę kupić używane. Tak chcę.

Szyję sukienki, spódnice, bluzy i tuniki, przerabiam co się da. Tak chcę. 

Kilka dni temu zażartowałam z koleżanki, która miała na sobie koszulę w gaciowym, różowym kolorze. Spytałam, dlaczego przyszła do pracy w piżamie.

Spojrzała na mnie z całej wysokości swojego ego i powiedziała: "Czy ty wiesz, ile ta koszula kosztowała?"

Roześmiałam się na cały głos. Próba zaimponowania mi ceną gaciowej koszuli rozbawiła mnie jak niedawno przeczytany żart:

"Otwórz synku. Do tego nie potrzebujesz hasła. To jest książka."

wtorek, 8 lutego 2022

nocy

Koszmarne sny sprawiają, że nie odpoczywam w nocy.

W niektórych klasach uczniowie nic nie robią na lekcjach - piszą na czacie, że mają zepsutą kamerę i mikrofon.
Postanowiłam przekazywać te informacje do szkolnego pedagoga oraz do rodziców dziecka. 

czwartek, 3 lutego 2022

fobii

 Mam kilka fobii.

A może to nie fobie, tylko jakieś dziwne zdarzenia z przeszłości sprawiają, że nie lubię pewnych sytuacji...

Na przykład nie znoszę chodzić na pocztę. Robię wszystko, żeby ktoś za mnie wysyłał listy.

Nie lubię też, gdy pani w rejestracji przegląda w szufladach kartoteki. Przebiera palcami między poszarpanymi kopertami - brrr. Coś okropnego. Nawet sam ruch przebierania palcami między stojącymi w szufladach dokumentami przyprawia mnie o dreszcze. 

Koleżanka psycholog mówi, że to gumy z przeszłości, przyczepione do pleców. Każdy z nas ma takie gumy i powinien sobie z nimi poradzić, bo one nagle się uaktywniają i ciągną nas wstecz. Coś w tym jest. Na poczcie i w rejestracji czuje je bardzo dokładnie.



środa, 2 lutego 2022

testu

Obolała i poskręcana Kalina czeka na wynik testu covidowego.

Każdy wynik będzie dobry: 

Jeśli negatywny - Kalina może być szczęśliwa.

Jeśli pozytywny -  nauczyciele nie będą musieli przychodzić do szkoły na pojedyncze lekcje. 

Same dobre scenariusze...

wtorek, 1 lutego 2022

powołać

Na konkursie wojewódzkim z języka polskiego w jednym z zadań uczniowie mieli powołać się na program telewizyjny.
Z koleżankami nauczycielkami zaczęłyśmy się zastanawiać, co to jest program telewizyjny. Czy programem jest np. TVN? A może "Bolek i Lolek"? A może cykl "Pieprz i wanilia"? A może chodzi o program, kupowany w kiosku w formie małej gazetki? Na jaki program telewizyjny ma powołać się uczeń szkoły podstawowej i które potoczne znaczenie tego słowa powinien zastosować w zadaniu?

Doszło do szukania słownikowych definicji słowa "program", które wyjaśnione było innym terminem - "audycja".
Sprawdziłyśmy również "audycję". Definicja wskazuje, że audycją może być "Pszczółka Maja", ale również może nią być reklama podpasek.

Konkursy rozwijają. Zwłaszcza nauczycieli.

piątek, 28 stycznia 2022

banku

 Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską, a tymczasem okazało się, że muszę jeszcze raz iść do banku, załatwiać formalności. Pomyliłam Allianz z Nationale Nederlanden i źle wypełniłam jedną rubrykę w kilkunastostronicowych dokumentach.

Jedną?! Tylko jedną!? A siedziałam przy okienku półtorej godziny - tyle trwało zorganizowanie transferu moich pieniędzy z pracowniczego programu emerytalnego na indywidualne konto emerytalne (nadal nic z tego nie rozumiem, ale ufam, że pani w banku rozumiała). 



czwartek, 27 stycznia 2022

zaćmy

Po operacji zaćmy na pierwszym chorym oku była zła jak osa. Nie chciała się z nikim spotkać, prosiła, żeby do niej nie przychodzić, nawet nie wychodziła na posiłki.

Odwiedziła ją siostra.

- Nie wchodź do niej - ostrzegł ją mąż zoperowanej. 

- Co się stało? Operacja się nie udała?

- Och, nie. Operacja się udała i widzi dobrze na jedno oko. Ale rano spojrzała w lustro i teraz ma do nas żal, bo jej nie powiedzieliśmy, że ma tyle zmarszczek.


wtorek, 25 stycznia 2022

listy

Odhaczyłam jedną rzecz z listy wielkich wyrzutów sumienia. Zostały jeszcze dwie.

Tej pierwszej bałam się okropnie, a tymczasem poszło sprawnie i szybko.

Oby dwie kolejne też dały się odhaczyć bez walki....

poniedziałek, 24 stycznia 2022

okazji

Na wykładzie o osobach ze spektrum autyzmu usłyszałam, że ludzie tacy są niezmiernie wrażliwi na zmiany pogody: z niskiego ciśnienia na wysokie, z wysokiego na niskie; nawet wiatr wywołuje u nich bardzo złe samopoczucie.

To był wstęp, a teraz niby przy okazji pożalę się: zmiana z zimy na kulawą półwiosnę sprawia, że zasypiam na stojąco...

niedziela, 23 stycznia 2022

książkę


Przeczytałam właśnie trzecią książkę Silvaina Tessona. Zaczęłam od "Ducha śniegów" i zakochałam się w jego poetyckim stylu. 

Czytam go i czuję, że myślę. 

Czytam go i czuję, że on też myśli.

sobota, 22 stycznia 2022

pisać

W poniedziałek Kalinowy mąż i córka jadą na tygodniowy spacer w góry. Oboje są pocovidowymi umęczeńcami, więc raczej pochodzą po mostkach, ścieżkach i dróżkach niż po pagórkach. 

Kalina zostaje na 6 dni (słownie: sześć długich, zimowych dni) sama w domu i będzie pisać. 

Temat odkładany od kilku lat, materiały zebrane, zapas kawy przygotowany. 

Jest jeszcze druga wersja: Kalina wsiada w samolot i leci na drugi koniec świata, żeby pobyć ze starszą córką podczas jej egzaminów. I odmiana wersji drugiej: Kalina jedzie tam samochodem.

Cokolwiek się stanie, będzie dobrze.

Same dobre wybory przede mną, a i tak smutno mi okropnie...

piątek, 21 stycznia 2022

raczej

Teatralna napisała, że w polskim radio będzie polska muzyka. 

Tako rzecze Suski.

Otóż nie sądzę: to nie będzie polska muzyka, tylko ta część polskiej muzyki, która będzie poprawna politycznie. 

I to będzie nawet zabawne, włączyć sobie w samochodzie radio, w którym będzie można usłyszeć kilkunastu wykonawców przez całą dobę.

Albo smutne będzie. Raczej smutne...

czwartek, 20 stycznia 2022

serce

 Kilka dni temu pytałam o "Atramentowe serce".

Życie pisze scenariusze, jakich się nikt nie spodziewa: na Allegro, na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ktoś wystawił tę właśnie książkę i zalicytowałam. I dziś wygrałam. Nie mogę uwierzyć. 

Zapłaciłam dla Orkiestry z radością a Liza będzie zachwycona :-) :-)

Dziękuję Losie, że o mnie myślisz. 


środa, 19 stycznia 2022

dzieje

Gdy mój tata zachorował, wyjaśniłam córkom, co się z nim dzieje. Powiedziałam im wtedy, że nie ma lekarstwa, które mogłoby go wyleczyć i będzie miał tę chorobę do końca życia. 

Dziś znalazłam laurkę, którą moja młodsza córka napisała wówczas dziadkowi (miała 7 lat):

"Kochany dziadku nie martw się że masz chorobę do końca życia".

Tata zachował tę laurkę do końca życia. Razem z chorobą, na którą zmarł.  

Śnią mi się ostatnio mama i babcia w cudownych okolicznościach. I praca - w zdecydowanie mniej cudownych...

poniedziałek, 17 stycznia 2022

atramentowe

Mam w szkole uroczą, wspaniałą uczennicę pochodzącą z Ukrainy, która pochłania polskie książki. Doskonale radzi sobie z językiem polskim. Jest bardzo dojrzałą dziewczynką. Często podsuwam jej do czytania dobre, mądre książki. 

I teraz uwaga:

jeśli masz w domu "Atramentowe serce", które od lat kurzy się na półce i marzysz o tym, żeby uszczęśliwić wspaniałą Lizę - daj znać. 


niedziela, 16 stycznia 2022

entomologów

Pozbyliśmy się wołków zbożowych, które okazały się być należeć do gatunku żywiak chlebowiec (jeśli w domu mieszka dwóch entomologów, żaden robal się nie uchowa bez pozowania pod binokularem...). 
Teraz natomiast walczymy z ziemiórkami. Gdy przeczytałam, że potwory niszczą korzenie roślin doniczkowych - doszło do wypowiedzenia wojny. Broń nadchodzi przesyłką. 
Nie będzie stawonóg psuł mi doniczkowej dżungli! Rzekłam! ;-)