wtorek, 3 listopada 2015

remontowej

- Przyglądam się ekipie remontowej, składającej się z dwóch rączych młodzieńców. Przychodzą do pracy bardzo wcześnie - już o 7.00 rozkładają wszystko, co będzie im potrzebne. Potem idą do Żabki po pierwsze śniadanie. Jedzą pierwsze śniadanie. Idą na papieroska. Zabierają się do pracy, bardzo dokładnie omawiając poszczególne jej etapy. W przerwach chodzą na papieroska. Potem idą do Żabki po drugie śniadanie. Jedzą drugie śniadanie. Idą na papieroska. Zabierają się do pracy, bardzo dokładnie omawiając... W przerwach idą na... Potem zaczynają składanie sprzętu i zabierają się za sprzątanie po pracy. Idą na papieroska... Jedno trzeba im przyznać: pozostawiają po sobie nieskazitelny porządek.
- Może to jest ekipa sprzątaczy, przebranżowiona w ostatnim czasie w związku z restrukturyzacją firmy?
- A ja myślałam, że to tylko słodkie leniuszki...

piątek, 30 października 2015

sterylizacji

- Pacjenci na oddziale transplantologii są odcięci od świata. Wszystkie przedmioty, zanim do nich trafią, co poddawane sterylizacji. Nie można ich odwiedzać. Siedzą w jednoosobowych pokojach, z częściowo przeszklonymi drzwiami. Ich życie toczy się wokół codziennej szpitalnej rutyny. Nawet nie mogą zaprzyjaźnić się z personelem, bo lekarze i pielęgniarki wchodzą do ich pokoi w maskach.
- A ze sobą mogą się kontaktować?
- Też nie. Całkowita izolacja.
- Jak więzienie o zaostrzonym rygorze...
- Z tą różnicą, że wyrok jest owiany ścisłą tajemnicą.

małą

- Może małą kawkę?
- Nie, dziękuję bardzo. Poproszę od razu dużą.

czwartek, 29 października 2015

karmników

- Wczoraj zapytałam dzieci na zajęciach, jakie ptaki przylatują zimą do karmników. Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie do karmników przylatują bociany, jaskółki i kury...

antydepresantem

... to nie są mazurki ;-)
- Już zaczęłaś dokarmiać ptaki?! Przecież jeszcze nie ma mrozu!
- Mrozu nie ma, ale widok sikor i mazurków w karmniku jest najlepszym jesiennym antydepresantem, jaki stworzyła Przyroda!
- Jakich mazurków...?
- Jak widać dokarmianie ma też znaczenie edukacyjne. Nie dokarmiasz - nie znasz mazurków!

środa, 28 października 2015

wyprzedza

- Zadanie maturalne z matematyki:
Autostradą jedzie TIR z prędkością 89,9 km/h. Wyprzedza go drugi TIR, jadący z prędkością 90,00 km/h. Pytanie: Jak długi będzie sznur samochodów zablokowanych przez te TIR-y po zakończeniu manewru wyprzedzania, zakładając, że co 20 sekund do TIR-ów podjeżdża kolejny samochód?
- Odpowiedź według klucza:
*** długi.

wtorek, 27 października 2015

jesień

- Jak już przejdę ten labirynt, to może jesień minie...
- Oby tylko nie okazało się, że po jesieni zacznie się zima...

pożyczkę

- Donald Trump powiedział w wywiadzie, że gdy był młody otrzymał od swojego ojca drobną pożyczkę w wysokości 1 miliona dolarów, dzięki której mógł rozpocząć karierę finansową.
- I co dalej?
- Dalej była już tylko forsa, forsa, forsa, forsa i forsa.
- Cholernie męczące.
- I nudne.
- I w sumie - banalne... Zupełnie jak żywcem wyjęte z głupiego wywiadu z amerykańskim multimiliarderem...

poniedziałek, 26 października 2015

reklamowe

- Od jakiegoś czasu dostaję maile reklamowe, dotyczące kupna samochodów w leasingu i szkoleń z przepisów unijnych. A tu dziś niespodzianka - dostałam maila dotyczącego inwestowania w Gruzji i Kazachstanie.
- Inwestowania czego?
- W moim przypadku chyba uwagi...

niedziela, 25 października 2015

samochodzie

- Nawigacja pokazywała mi, że będę na miejscu o 20.40. Spojrzałam na zegarek w samochodzie - była 20.15. Byłam zachwycona, że droga tak szybko mi minęła. I wtedy nadeszła katastrofa: uświadomiłam sobie, że nie przestawiłam zegara w samochodzie. W rzeczywistości była dopiero 19.15...
- Przestawiłaś już zegar?
- A czy jest sens przestawiać!? Niedługo będziemy wracać do poprzednich ustaleń...

sobota, 24 października 2015

lajk

- Latem była inwazja os, a teraz biedronek. Skąd one się biorą?
- Mam ci tłumaczyć jak laikowi, czy jak specjaliście?
- Zacznij od specjalisty.
- To jest naturalna fluktuacja liczebności populacji, związana z korzystnymi...
- Dawaj laika.
- Kilka biedronek zniosło dużo jajeczek, a teraz była ciepła jesień i pogoda sprzyja ich rozwojowi.
- Lajk dla laika. Zdecydowany lajk dla laika. Jajeczka i jesień przesądziły sprawę.

piątek, 23 października 2015

konstruktywną

mistrz drugiego planu ;-)
- Lubisz konstruktywną krytykę?
- Tak. Działa na mnie mobilizująco. A co?
- Następnym razem podpiszę pracę twoim nazwiskiem i ty dostaniesz konstruktywną krytykę. Same korzyści z tego będą: ciebie to zmobilizuje, a mnie nie zabije...


czwartek, 22 października 2015

włosach

- To niesprawiedliwe, że faceci paradują w siwych włosach od rana do grudnia i uważamy, że im z tym do twarzy, a my musimy farbować, żeby wyglądać jak ludzie!
- Przecież ty nie masz siwych włosów, bo jesteś na to za młoda!
- No... eee... w sumie... aczkolwiek... Tak przyszłościowo tylko mówię...

radykalnych

- Jestem zniechęcona rozmowami z osobami o radykalnych poglądach. A ostatnio sporo się tego zebrało. Słucham takich ludzi uważnie. Próbuję zrozumieć ich racje. Szukam logiki. Dopatruję się ładu i porządku w ich rozumowaniu. Obserwuję, jak stosują swoje teorie we własnym życiu. Staram się być uprzejma, choć prawie zawsze uprzedzam, że mam inne poglądy. W odpowiedzi muszę wysłuchiwać pełnych emocji wystąpień, mających na celu uświadomienie mi, że każdy inny niż ich pogląd to nie światopogląd, tylko błąd.
- Na tym polega bycie radykałem!
- A dlaczego osoby o skrajnych poglądach nie mogą zrozumieć, że bycie kimś o poglądach nieskrajnych polega na czymś innym? I czy nie mogłyby w ramach wzajemności dać mi żyć w moim własnym błędzie, skoro już uważają, że nie mam racji?! Jeśli wszystkich przekonają, to z kim będą walczyć?!

środa, 21 października 2015

czasu

- W ten weekend jest zmiana czasu z jakiegoś na ten drugi.
- To będziemy wstawać wcześniej, czy później?
- Prawdopodobnie później, bo cofamy wskazówki, czyli jedna godzina nam przybędzie. Albo odwrotnie.

pech

- Jadę w niedzielę do Warszawy.
- Będziesz miała jakiś wolny dzień?
- Pół wtorku. A masz jakąś propozycję?
- Rewelacja! Przyjdź na próbę! We wtorek rano!
- Ale ja akurat rano mam zajęcia. Wolna jestem w tej drugiej połowie wtorku.
- A, to się nazywa pech.
- Dzięki. Tego mi brakowało. Odrobiny optymizmu.

wtorek, 20 października 2015

pogody

- Jaka jest prognoza pogody?
- Jesteś pewna, że chcesz się dowiedzieć?
- No dobra. Nie mów. Nie odbieraj nadziei...

poniedziałek, 19 października 2015

ulubiona

- Ulubiona pogoda sprzedawców leków przeciwdepresyjnych...
- I alkoholu...
- I ciepłych swetrów...
- I herbaty...
- I jogurtu w dużym opakowaniu...
- I góralskich kapci...
- Ulubiona pogoda handlowców.
- Z wyjątkiem sprzedawców luster...
- I koronkowej bielizny...
- I lodów...
- A na lody to ja akurat mam ochotę...

piątek, 16 października 2015

railway

- Co tak wyglądasz, jakbyś już nigdy nie miała wyglądać?
- Obejrzałam "Railway Man".
- Powinnaś mieć zakaz zbliżania się do filmów wojennych, jenieckich, horrorów i sensacji.
- A komedii nie lubię! To co mam oglądać?
- Zostały tylko "Klan" i "M jak miłość"...

czwartek, 15 października 2015

mocnej

- Wypiłam dzbanek mocnej, zielonej herbaty. Jeśli prawdą jest, że działa mocniej niż kawa, nie zasnę przez tydzień!

środa, 14 października 2015

dowcip

- Znasz ten dowcip? Czym się różni gołąb od zwłaszczy? Tym, że gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie.
- Nie znam. Opowiedz!

wrócisz

- Kiedy wrócisz?
- Nie wiem.
- Nie wiesz bo nie wiesz, czy nie wiesz, bo nie chce ci się pomyśleć?
- Nie wiem, bo nie mam nastroju na rozmowę.
- Czyli będziesz na obiedzie?
- Tak.

mieć

- Chciałabym mieć kota.
- A ja nowy samochód.
- Ale ja naprawdę!
- A ja to na niby?!

wtorek, 13 października 2015

wieczór

- Życie jest piękne! Jestem wykąpana, najedzona, skończyłam pracę, jest i ciepło i mam fajną książkę na wieczór.
- Kiedy się kąpałaś, dzwoniła M. Ten artykuł masz zrobić na jutro, a nie na poniedziałek. Coś im się obsunęło z terminem graficzki i dlatego...
- Hm... No tak... Może ta książka wcale nie jest aż taka fajna...
- A co to?
- Biografia Jacka Londona.
- O, to musi być beznadziejne! Po co czytać książkę, której zakończenie się zna od samego początku!? Przecież on od dawna nie żyje!

zaufać

- Będzie rodzić za 7 listopada.
- A skąd to wie?
- Lekarz jej powiedział.
- Jak ja zazdroszczę kobietom, które umieją zaufać medycynie...

poniedziałek, 12 października 2015

wyjścia

- Wyjścia wieczorem do centrum miasta są niezmiernie ekscytujące. Znalezienie miejsca parkingowego daje tyle satysfakcji, że człowiek traci chęć na wchodzenie do knajpki...

niedziela, 11 października 2015

zmiany

- Dostrzegam fundamentalne zmiany w moim życiu. Moja wieloletnia miłość do truskawek została wystawiona na poważną próbę, gdy zjadłam wielkie, miękkie, dojrzałe śliwki węgierki... Obawiam się, że śliwki wygrały.
- To mogło być chwilowa słabość, a nie stała tendencja do zmian.
- Nie! To coś poważnego. Są kolejne przykłady. Moje wielkie marzenie, dotyczące podróży na Islandię, uległo rozmiękczeniu. Teraz się waham, czy bardziej chciałabym pojechać na Islandię, czy na Syberię.
- Gdzie wynalazłaś Syberię?!
- Słucham audiobooka "Pojedynek z Syberią" Romualda Koperskiego.
- Zawsze mówiłam, że literatura ma zły wpływ na ludzi. I do tego niszczy wzrok...
- To jest audiobook!
- ... i słuch!

sobota, 10 października 2015

nieelegancko

- Dzwoniłam do Ciebie cały ranek.
- A dlaczego Ty do mnie dzwonisz, jeśli ja zostawiłam telefon w domu i pojechałam do szkoły?
- No tak. Zachowałam się nieelegancko.
- Nachalnie.
- Bezmyślnie.
- I nieekologicznie. Straciłaś miniklopsa energii w swoim aparacie z powodu wybierania numeru i zakłóciłaś błogą ciszę mojego domu!
- Ale ciebie w nim nie było!
- No właśnie! Nareszcie zrozumiałaś!

piątek, 9 października 2015

dziećmi

- Co szyjesz?
- Przygotowuję się na zajęcia z dziećmi.
- Ty je będziesz uczyć, czy ubierać?
- Ja ich nie uczę, tylko zachęcam.
- Płachtami materiału?
- Takie zachęcanie, jaka zachęcająca...

smrodzie

- Co tu tak śmierdzi?
- Nie wiem.
- Jak to nie wiesz?
- Normalnie nie wiem. Siedzę w tym smrodzie od pół godziny i nie mogę go zlokalizować.
- To chyba z kuchni. Z tej strony. Przy ścianie. Tak! Z kratki wentylacyjnej!
- Myślisz, że mamy trupa w kominie i...?
- Nawet o tym nie myśl! Zaklejamy otwór folią i cierpliwie czekamy, aż matka natura zrobi swoje. W końcu przecież każde zwłoki muszą ulec degradacji, a każdy smród kiedyś się kończy...
- Mam nadzieję, że to gołąb, a nie kicia sąsiadki...
- Nie oceniaj! Śmierć jest śmiercią, nawet jeśli dotyka naszych śmiertelnych wrogów...
- Ale swoją drogą to interesujące, że słowo śmierć i słowo śmierdzi są...
- Zaklejaj dziurę i nie filozuj!

czwartek, 8 października 2015

maraton

- W niedzielę odbędzie się w Poznaniu maraton.
- Przecież dopiero był!
- Nie. Niedawno były wyścigi kolarskie, przedtem triatlon, teraz dla odmiany lubimy biegaczy. Poprzednie imprezy zablokowały jedną stronę miasta i trasy dojazdowe. Trasa maratonu natomiast biegnie od wschodniej części miasta, przez północną, do zachodniej. Koniec w centrum.
- A zajęcia na uczelniach odbywają się normalnie i szpitale nie są przeniesione na peryferie miasta. Jak ludzie dojadą do tych miejsc? Rozumiem, że należy popierać aktywność fizyczną maratończyków, ale dlaczego uniemożliwia się przy tym aktywność życiową pozostałym?
- Bo spacery z dziećmi po jesiennych parkach nie mogą być odnotowywane jako spektakularne wydarzenia... A chorowanie niemaratończyka podczas maratonu to spory nietakt.

mecz

- Teraz nie mogę, bo jest mecz.
- A kto gra?
- Polska i Szkocja.
- A co to jest za mecz?
- Piłka nożna.
- No to akurat widzę. Pytam, czy ważny.
- Dla mnie ważny. Dla ciebie - nieważny. Średnio - bez znaczenia.

dużo

- Podobno kobiety mówią za dużo. Ale gdy zamilkną na chwilę, bywa to bardziej wymowne niż najbardziej patetyczna przemowa... Taka broń, w której największą siłę rażenia ma jej nieużycie, byłaby ideałem współczesnych konfliktów zbrojnych ;-)

zbierania

- Ideałem byłby odkurzacz, który miałby funkcję zbierania naczyń z całego domu...

środa, 7 października 2015

rozmowy

- Najdłuższe rozmowy telefoniczne zwykle zaczynają się od słów: mam dosłownie chwilkę...

wtorek, 6 października 2015

cards


- Fascynuje mnie masowa fascynacja fascynującym serialem "House of cards". Postanowiłam zbadać przyczynę i skutek. Obejrzałam pierwszy odcinek.
- I co?
- I nic. Mniej więcej po kwadransie zorientowałam się, że już nie siedzę przed telewizorem, tylko robię sobie kawę. Dzielnie wróciłam przed ekran. Po kolejnych dziesięciu minutach okazało się, że wyjmuję pranie z pralki. Nie poddałam się. Wróciłam przed ekran. Po następnych pięciu minutach drukowałam artykuły do pracy. Mimo to postanowiłam walczyć do końca. Wróciłam przed telewizor. Obejrzałam resztę, czytając artykuł o gatunku rzadkiego ptaka, występującego w Polsce. Pod koniec zaczęłam zerkać na telewizor.
- Bez szans?
- W tym półroczu - bez szans. Może w następnym...

upoważnić


- Żeby móc korzystać z elektronicznych druków zwolnień lekarskich, trzeba upoważnić swojego księgowego do prowadzenia korespondencji z ZUS-em. Upoważnienie ma 5 stron, pełnych krateczek i paseczków. Jeśli wszyscy Polacy drukują teraz te same 5 stron, to zdaje się, że zniknął z powierzchni Ziemi spory kawałek Puszczy Amazońskiej… Biedne anakondy… Będą się musiały przyzwyczaić do mieszkania na słupach telegraficznych… Do tego każda strona zacieniowana, żeby czasem nie dało się zaoszczędzić na tuszu do drukarki… A nie, przepraszam. Ostatnia niezacieniowana, ale za to przeznaczona na notatki ZUS-u. Czyli ja mam dostarczać ZUS-owi papier do wykonywania ich adnotacji… Ręce mi opadają, gdy patrzę na te absurdy… A wszystko po to, żeby nie trzeba było drukować papierowych formularzy…
- Ale przecież ty nie będziesz nigdy korzystać z druku zwolnienia lekarskiego, bo prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą.
- Nawet mi o tym nie przypominaj! Drukuję, podpisuję, myślę czule o zwierzętach z Amazonii i zamykam sprawę.

poniedziałek, 5 października 2015

kotów

- Mama ma od piątku kota.
- Przecież twoja mama nie lubi kotów!
- Ja to wiem, ale kocia znajda nie miała o tym bladego pojęcia. Gdy mama podjęła decyzję o przygarnięciu kota, sprawdziła w internecie i dowiedziała się, że jej bezdomna kotka jest rasową kotką syjamską...
- A do mnie się dachowiec przypałętał... Kocur... I na dodatek miauczy o piątej nad ranem...

poniedziałku

- Wyjeżdżałam z domu, szczęśliwa, że brama się nie zacięła i mogę spokojnie ruszać w stronę poniedziałku. Jeden sąsiad pomachał mi na dzień dobry, po chwili drugi... Dopiero przy trzecim zorientowałam się, że nie jest to machanie radosne, tylko kierunkowe... Bardzo kierunkowe... Ukierunkowane idealnie w stronę żarówki z przodu mojego samochodu. Żarówki, która źle zaczęła ten tydzień...

niedziela, 4 października 2015

grzybach

- Jak to możliwe, że Nowakowie twierdzą, że byli na grzybach i nazbierali pełne kosze, a my przez cztery godziny - nic!?
- Ale przynajmniej spacer mamy zaliczony!
- Tylko po co nosimy te kosze?!

czwartek, 1 października 2015

spirytus

- Słowo spirytus jest wyjątkowe, bo zachowało łacińską końcówkę -us i pochodzi od łacińskiego spirare (oddychać).
- Autobus też ma końcówkę -us i jakoś bardziej mi się z oddechem kojarzy niż spirytus...

środa, 30 września 2015

członków

- Uważam, że pytanie o członków mojej rodziny graniczy z nietaktem!
- Sugerujesz, że...
- Ja nie sugeruję! Ja wiem!

wtorek, 29 września 2015

pojedźmy

- Pojedźmy w przyszłą sobotę na torfowisko!
- A gdzie jest najbliższe torfowisko?
- Nie wiem. Ja wymyśliłam torfowisko, to ty chyba możesz zająć się lokalizacją?!

matematyki

- Nie umiesz zrobić zadania? Przeczytaj na głos, może razem coś poradzimy.
- Właściwie, mamo, to nie wiem, czy nie umiem... Bo słuchaj: "Zegarek spóźnia się 3 minuty na godzinę. Po ilu godzinach..."
- A dalej co?
- Dalej nie ma znaczenia, bo ja tu nie rozumiem.
- A czego nie rozumiesz?
- Jak to możliwe, żeby zegarek się spóźniał?! Przecież zegarek w telefonie, zegarek w komputerze, zegarek w radio i zegarek na ekranie telewizora pokazują zawsze dobrą godzinę! Zegary nigdy nie mogą się spóźniać!
- Tak. To prawda. Omiń to zadanie. Ono jest z historii, a nie z matematyki...

śpisz

- Już nie śpisz?
- Obudziłam się o 5.30.
- Ale po co?
- Też się zastanawiam. Od dwóch godzin...

poniedziałek, 28 września 2015

szybkiego

- Stosujesz techniki z kursu szybkiego czytania?
- Czasem tak.
- To ile słów na minutę wtedy czytasz?
- Nie wiem. Gdy zależy mi na tym, żeby przejrzeć w ekspresowym tempie jakiś tekst, to już na pewno nie mam czasu, żeby liczyć słowa, które tam były!
- Dziwne. Ja bym była ciekawa.
- To najpierw idź na kurs szybkiego liczenia.

kolędy

- Kolędy mają wyjątkowo dziwaczne teksty...
- Które kolędy?
- Na przykład: "Do szopy hej pasterze!". Co to ma być?! Weselna przyśpiewka?
- A gdzie ty teraz słyszałaś tę kolędę?
- Nigdzie. Męczy mnie ta myśl od grudnia...

niedziela, 27 września 2015

błędów

- Ile błędów robi przeciętny człowiek na jednej stronie?
- Życiowych, czy ortograficznych?

różnica

- Różnica między "dobra żona" a "obrażona" mieści się w "d"

wystarczy

- Ile chcesz?
- Duży kubek.
- Nie mogę ci zrobić dużego kubka, bo dla mnie nie wystarczy.
- To zrób mi taką dużą, żeby dla ciebie wystarczyło.
- To nie dostaniesz nic. Tak będzie najlepiej. Przecież kawa ci szkodzi!