czwartek, 8 października 2015

maraton

- W niedzielę odbędzie się w Poznaniu maraton.
- Przecież dopiero był!
- Nie. Niedawno były wyścigi kolarskie, przedtem triatlon, teraz dla odmiany lubimy biegaczy. Poprzednie imprezy zablokowały jedną stronę miasta i trasy dojazdowe. Trasa maratonu natomiast biegnie od wschodniej części miasta, przez północną, do zachodniej. Koniec w centrum.
- A zajęcia na uczelniach odbywają się normalnie i szpitale nie są przeniesione na peryferie miasta. Jak ludzie dojadą do tych miejsc? Rozumiem, że należy popierać aktywność fizyczną maratończyków, ale dlaczego uniemożliwia się przy tym aktywność życiową pozostałym?
- Bo spacery z dziećmi po jesiennych parkach nie mogą być odnotowywane jako spektakularne wydarzenia... A chorowanie niemaratończyka podczas maratonu to spory nietakt.

16 komentarzy:

  1. Ja myślę, że trzeba cierpieć, bo oni na pewno biegną w jakiejś ważnej sprawie, np. ku czci żołnierzy wyklętych. Bądź Polką!
    Jak to dobrze, że moje miasto jest za małe na maraton.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz na dołączoną mapkę! Poznań też jest za mały na maraton! Nie bądź niepoprawnym optymistą!
      Jedyny cel maratonu, który bym zaakceptowała, to zebranie pieniędzy na zbudowanie trasy maratonowej z dala od aglomeracji ;-)

      Usuń
    2. Wszedłem na stronę ZTM i przestudiowałem mapkę. Faktycznie, Poznań trochę jest za mały. Będą biegać w kółko a jedną ulicą w dwie strony. Zablokują ją na pół dnia. Kondolencje.
      Podpowiedz władzom Poznania, żeby zorganizowały bieg przełajowy. Będziesz miała spokój :)

      Usuń
    3. Ja do fryzjerki pojadę objazdem od tyłu, chociaż wyliczyłam, że ten fyrtel biegacze powinni minąć po 30 minutach. Powrót zaś, w godzinach okołokońcowych moze uda mi sie pokonać przez tzw. "śluzę".
      Kalino, a co Ty na maraton wzdłuż dróg technicznych przy autostradzie? ;-)

      Usuń
    4. W linii prostej, czy z nawrotką w okolicach Wrześni? ;-)

      Usuń
    5. Ove, najlepsza jest informacja o zmianach ruchu tramwajowego. Wynika z niej niezbicie, że jeśli ktoś w niedzielę rano wsiądzie do tramwaju, to w najlepszym razie wysiądzie z niego w poniedziałek... Dlatego zaleca się stosowny dobór towarzystwa, żeby się człowiek nie zanudził ;-)

      Usuń
    6. Do Wrześni i z powrotem to chyba wyszedłby dystans dla strongmenów ;-) Z tym rozkładem to chyba dobrze zauwazyłam, że wyłączone są zupełnie linie na obszarach, do których maraton w ogóle nie dociera?

      Usuń
    7. No tak. Września faktycznie jest za daleko... Musieliby ją nieco przesunąć w stronę Poznania. Zaproponuję to rozwiązanie ;-)

      Usuń
    8. http://www.bbc.com/news/world-asia-china-34483653?ocid=socialflow_facebook&ns_mchannel=social&ns_campaign=bbcnews&ns_source=Facebook
      Na pocieszenie: inni mają gorzej ;-)

      Usuń
  2. We Wro maraton już był miesiąc temu. Nauczeni doświadczeniem lat ubiegłych przygotowaliśmy się jak na oblężenie - nie wychodziliśmy, nie przyjmowaliśmy wizyt, uzupełniliśmy apteczkę by w nagłych przypadkach wytrwać do końca dnia, z psami tylko na skwerek. Nie wiem po co te maratony - i tak wiadomo, że wygrają Kenijczycy z Tanzańczykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pieski chciałyby, żebyś je podpięła pod jakiegoś biegacza? ;-)

      Usuń
  3. Ale jesteście niesportowi! Zamiast marudzić proponuję zabrać ze sobą trąbkę, chorągiewkę i trąbić ile fabryka dała motywując biegaczy. Wiecie ile oni muszą wysiłku włożyć, by dobiec do mety?! Na pewno więcej niż nasze potyczki z zablokowanymi ulicami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ niech biegają! Tylko niech nie zamykają całego miasta!

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":