poniedziałek, 5 października 2015

kotów

- Mama ma od piątku kota.
- Przecież twoja mama nie lubi kotów!
- Ja to wiem, ale kocia znajda nie miała o tym bladego pojęcia. Gdy mama podjęła decyzję o przygarnięciu kota, sprawdziła w internecie i dowiedziała się, że jej bezdomna kotka jest rasową kotką syjamską...
- A do mnie się dachowiec przypałętał... Kocur... I na dodatek miauczy o piątej nad ranem...

6 komentarzy:

  1. To nie tak. Kocia znajda wiedziała, że Mama lubi koty, tylko Mama jeszcze tego nie wiedziała. Kocica podjęła więc trud wytłumaczenia przygłupiemu człowiekowi oczywistych faktów i ułatwienia coming out'u prawdziwych, głęboko skrywanych emocji i preferencji. I kocica nawet nie oczekuje oklasków za swój wielki czyn - dożywotnie wygody i żarcie na 5 gwiazdek całkowicie ją zadowolą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo prawdopodobne... Już teraz widać, kto w tym niedużym stadzie jest samicà alfa... :-)

      Usuń
  2. Myślę, ze przerobienie kocura na hmm... po prostu kota, ukróci jego wokalne zapędy ;) Już pierwsza pobudka o piątej nad ranem spowodowałaby, że o ósmej dzwoniłabym do weta umawiać kotka na zabieg. Od piątej do ósmej to aż trzy dłuuuuugie bezsenne godziny na przemyślenia i podjęcie jedynie słusznej decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest znakowanie terenu... Niezmywalnym aromatem...;-)

      Usuń
  3. Do mnie musiałby się przyplątać bardzo wymowny edukacyjnie kot, bo ja kotów jakoś nie ogarniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co obserwuję w domu mojej mamy wnioskuję, że kotów nie należy ogarniać. Kotom należy dać się ogarnąć ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":