poniedziałek, 5 października 2015

poniedziałku

- Wyjeżdżałam z domu, szczęśliwa, że brama się nie zacięła i mogę spokojnie ruszać w stronę poniedziałku. Jeden sąsiad pomachał mi na dzień dobry, po chwili drugi... Dopiero przy trzecim zorientowałam się, że nie jest to machanie radosne, tylko kierunkowe... Bardzo kierunkowe... Ukierunkowane idealnie w stronę żarówki z przodu mojego samochodu. Żarówki, która źle zaczęła ten tydzień...

14 komentarzy:

  1. Gdyby to było 30 lat temu, można by kupić żarówke na stacji benzynowej za 5 zł, wymienić i pojechać dalej, ale teraz... Jeśli masz zbyt dobry samochód, to żarówka będzie kosztowała 50 zł, a wymiany dokona autoryzowana stacja obsługi po rozebraniu połowy samochodu, w celu uzyskania dostępu do żarówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze to juz w ogóle sa te momenty, kiedy fachowiec podpina zepsute auto do komputera i mówi, ze nie wykrywa zadnych wad... A nie jezdzi, bo pewnie nie ma akurat ochoty.
      Wiec moze zarówka tez akurat nie miala ochoty, poczekaj troszke, moze sie rozbudzi.

      Usuń
    2. Nie rozumiem, dlaczego najczęściej wymienialna część samochodu znajduje się najgłębiej... Samochody projektują ludzie, którzy nimi nie jeżdżą na co dzień? ;-)

      Usuń
    3. W moim samochodzie jakiś projektant z wizją umieścił akumulator pod fotelem kierowcy. Ile ja się tego badziewia naszukałam pod maską! Od kiedy odkryłam jego lokalizację, czuję się jakbym siadała na własnym krześle elektrycznym - wersja soft. W dodatku żeby wywlec ten akumulator, trzeba najpierw sforsować mocowanie fotela! Zdecydowanie - osoby, które projektują samochody, jeżdżą komunikacja publiczną lub mają prywatne śmigłowce!

      Usuń
    4. To nie jest akumulator! To jest ukryta kobieta od nawigacji!

      Usuń
  2. Nie ma się czym chwalić, ale mój początek tygodnia był bardziej spektalularny.
    Odznaczył się czarnymi rysami na błotniku... :(
    A to przecież nie 13, buuu buuu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czujesz się nieco odpowiedzialna za te rysy? Niepotrzebnie! Teraz styl vintage jest w cenie!

      Usuń
    2. Czuję się bardzo odpowiedzialna i nie tylko za swoje rysy...

      Usuń
    3. Zrób sobie pyszną herbatę z miodem i cytryną, połóż się do łóżka i dziękuj losowi za to, że to tylko rysy!

      Usuń
    4. Kalino, Ty to umiesz rozpracować smuteczki :-D

      Usuń
    5. A co, rysy zniknęły? ;-)

      Usuń
    6. Jasne! Mąż przytachał jakąś flaszeczkę i ni ma!

      Usuń
  3. W moim samochodzie należy rozebrać pół przodu żeby wymienić żarówkę, W poprzednim trzeba było wcześniej ukończyć kurs ekwilibrystyki i speleologii.
    Mój początek tygodnia zaczął się czarną kawą i postanowieniem zrobienia prania i listy spraw do załatwienia dla męża, potem będę malować paznokcie i czytać....kto wie, może nawet jednocześnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjęcie akumulatora jakiś czas temu skutkowało unieczynnieniem radia. Teraz obawiam się, że wymiana żarówki spowoduje, że kierownica odpadnie... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":