wtorek, 29 września 2015

matematyki

- Nie umiesz zrobić zadania? Przeczytaj na głos, może razem coś poradzimy.
- Właściwie, mamo, to nie wiem, czy nie umiem... Bo słuchaj: "Zegarek spóźnia się 3 minuty na godzinę. Po ilu godzinach..."
- A dalej co?
- Dalej nie ma znaczenia, bo ja tu nie rozumiem.
- A czego nie rozumiesz?
- Jak to możliwe, żeby zegarek się spóźniał?! Przecież zegarek w telefonie, zegarek w komputerze, zegarek w radio i zegarek na ekranie telewizora pokazują zawsze dobrą godzinę! Zegary nigdy nie mogą się spóźniać!
- Tak. To prawda. Omiń to zadanie. Ono jest z historii, a nie z matematyki...

21 komentarzy:

  1. Poczułam się strasznie staro, bo ostatnio mój zegarek spóźniał i musiałam zanieść go do zegarmistrza... Zaniosłam. Pan stwierdził autorytatywnie, że pewnie bateria już słaba. Z autorytetem się nie dyskutuje. Wziął stosowną baterię, otworzył kopertę zegarka i widziałam jak autorytet ulatuje uszami. A pan najpierw zmienił się w słup soli, gdy jego oczom ukazał się mechanizm sprężynowy, a potem mnie popatrzył bezradnie. Po jaki gwizdek był mu szyld "zegarmistrz"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nie był zegarmistrz, tylko zagramistrz :-)

      Usuń
    2. Jak ostatnio byłam u "mojego" zegarmistrza w Poznaniu, to dał mi pierwszeństwo w kolejce mówiąc: "Przepraszam bardzo, ale ta Pani ma prawdziwy zegarek". ;-D

      Usuń
    3. Dobrze, że dentyści tak nie mówią: 'ta pani ma prawdziwe zęby!'

      Usuń
    4. :-D :-D
      Mój mówi, że najlepiej mieć prawdziwe jak najdłużej.

      Usuń
    5. I oby nie były jak perełki - w każdym dwie dziurki ;-)

      Usuń
  2. matko...a ja pamiętam jeszcze zegary słoneczne, jakie budowałyśmy w szkole. Ludzie są teraz tacy bezradni..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na geografii zegar słoneczny jest teraz nazywany gnomonem... Bardzo to przykre ;-)

      Usuń
    2. Bardzo przepraszam, ale muszę się wtrącić. Gnomon to nie zegar słoneczny. Gnomon to pionowy słupek. Długość jego cienia zmienia się w ciągu roku, nie można zrobić skali na tarczy. Zegar słoneczny ma "rzucacz cienia" pochylony o wartość szerokości geograficznej miejsca, gdzie stoi. A i tak się ciągle spóźnia, albo spieszy, nawet 15 minut, z powodu eliptyczności orbity ziemskiej, co implikuje zmienną prędkość linową Ziemi na jej orbicie przy stałej prędkości obrotowej globu, skutkiem czego następują spóźnienia i przyspieszenia prawdziwego czasu słonecznego względem średniego czasu słonecznego, który wskazują nasze zegarki. O stałej różnicy między średnim czasem słonecznym miejsca obserwacji a czasem urzędowym, liczonym dla określonego południka, co 15 stopni od Greenwich, nie wspomnę, bo to oczywiste :)

      Usuń
    3. O żesz ty...
      Ove, czy taka ilość wiedzy geograficznej nie uwiera Cię w prawą półkulę??? ;-)

      Usuń
    4. Dlaczego w prawą? Dlaczego w prawą??? Lewa strona jest mi bliższa :)

      Usuń
    5. Lewa też uwiera?! Ove, zapomnij trochę tych informacji, bo one już Ci się najwyraźniej nie mieszczą !! ;-)

      Usuń
    6. Proszę mnie nie prowokować, bo zrobię wkład o precesji punktów równonocy ;)

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Precesji, o matko! Przestańcie tak rozmawiać, bo jak nie, to się obrażę ;-)

      Usuń
    9. Ove, czy Ty jesteś geograficznie nadrozwiniety zawodowo czy prywatnie?

      Usuń
    10. Chociaż czekaj! Zawodowo też.

      Usuń
    11. Izabelko,
      W sferycznym ekwinokcjalnym (równonocnym znaczy) astronomicznym układzie współrzędnych równikowych precesja powoduje systematyczne przesuwanie się punktów równonocy po ekliptyce, więc rzecz naprawdę jest warta tego, by o niej porozmawiać :)

      Usuń
    12. Próbuję, Ove, wymyślić Ci jakàś stosowną profesję. Przychodzi na myśl tylko jedna: producent żyroskopów... :-)

      Usuń
    13. I jeszcze założy nogę na nogę jak tłumaczy.... ;-)
      Myślę Kalino, że trzeba Go wysłać w kosmos by sobie poobserwował precesję i jej systematycze przesuwanie się punkótw rownonocy po ekliptyce stamtąd. Ja wiem, że w Australii jest teraz wiosna, zatem czy punkty równonocy są dwa?

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":