poniedziałek, 19 października 2015

ulubiona

- Ulubiona pogoda sprzedawców leków przeciwdepresyjnych...
- I alkoholu...
- I ciepłych swetrów...
- I herbaty...
- I jogurtu w dużym opakowaniu...
- I góralskich kapci...
- Ulubiona pogoda handlowców.
- Z wyjątkiem sprzedawców luster...
- I koronkowej bielizny...
- I lodów...
- A na lody to ja akurat mam ochotę...

11 komentarzy:

  1. Uwaga, ale jogurt wychładza. Proponuję owsianeczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ostatnie odkrycie: kaszka manna. Taka, którą robiła babcia Janka. Gęsta, ciepła, osłodzona i wspaniała! I drugie odkrycie: cukier jest dobry na wszystko!

      Usuń
    2. Po przemyśleniu: lody też pozornie wychładzają... A jednak wcale nie! ;-)

      Usuń
    3. Kaszka manna polana sokiem malinowym...
      Albo zupa mleczna z ryżem (czyli ryż na mleku) a do tego chleb z dżemem z czarnej porzeczki.
      Smaki z dzieciństwa :-)

      Usuń
    4. A ja bez soku... O, jakie to smutne.. ;-)

      Usuń
  2. Ulubiona pogoda też dla tych zielonych, no, jak im tam...złotooki (wyszukałam na googlach). Chyba polubiły mój dom :) Tylko ciekawe czym, one się żywią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich obserwacji wynika, że złotooki żywią się siedzeniem na szybach. ;-)

      Usuń
    2. Cokolwiek robią i cokolwiek jedzą - robią to już zbyt długo. W dodatku zwołały całą rodzinę, a może zdążyły się rozmnożyć? I to na mojej szybie!!!

      Usuń
    3. Lubię oglądać złotooki. One nie mają nic do ukrycia... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":