
- Żeby móc korzystać z elektronicznych druków zwolnień lekarskich, trzeba upoważnić swojego księgowego do prowadzenia korespondencji z ZUS-em. Upoważnienie ma 5 stron, pełnych krateczek i paseczków. Jeśli wszyscy Polacy drukują teraz te same 5 stron, to zdaje
się, że zniknął z powierzchni Ziemi spory kawałek Puszczy Amazońskiej… Biedne
anakondy… Będą się musiały przyzwyczaić do mieszkania na słupach
telegraficznych… Do tego każda strona zacieniowana, żeby czasem nie dało się
zaoszczędzić na tuszu do drukarki… A nie, przepraszam. Ostatnia
niezacieniowana, ale za to przeznaczona na notatki ZUS-u. Czyli ja mam
dostarczać ZUS-owi papier do wykonywania ich adnotacji… Ręce mi opadają, gdy patrzę na te absurdy… A wszystko po to,
żeby nie trzeba było drukować papierowych formularzy…
- Ale przecież ty nie będziesz nigdy korzystać z druku zwolnienia lekarskiego, bo prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą.- Nawet mi o tym nie przypominaj! Drukuję, podpisuję, myślę czule o zwierzętach z Amazonii i zamykam sprawę.
















































