czwartek, 10 września 2015

kłótnia

- Ale o co my się dokładnie kłócimy?
- To jest taka kłótnia ogólna. Szczegóły nie mają tu większego znaczenia.

12 komentarzy:

  1. Tak słuszna, że już nikt nie pamięta o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo krępujące, gdy człowiek zapomni o co walczy... ;-)

      Usuń
  2. I jest to cecha ogólna większości kłótni. Przedmiot sporu potrzebny jest tylko na początku. Potem już jakoś leci :)

    PS. Towarzysz Breżniew prywatnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie czyni mistrza ;-)
      Może towarzysz B. chciał naśladować towarzysza S., tylko zamiast pod nosem, wkleił pod czołem? :-)

      Usuń
  3. Zaczyna się od skarpetek pod fotelem, później przejście do czegoś abstrakcyjnego i zakończenie efektownym fochem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety nie zostawiają skarpetek pod fotelem :)

      Usuń
    2. Tak...Te subtelne pasaże pomiędzy odległymi tematami są istotą dobrej kłótni...;-)

      Usuń
  4. To się nazywa remont generalny albo oczyszczanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwy oddające istotę sprawy :-)
      Szczególnie, gdyby to był remont generalny, zakończony oczyszczeniem... ;-)

      Usuń
  5. Zeby nie wyjsc z wprawy. Bo potem kiedys moze przyjdzie sie poklócic o cos istotnego i co? Jak tu odpowiednio wytoczyc silne argumenty, jak czlowiek odzwyczajony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularność i systematyczność! Oczywiście! Jakże to ważne! Względna regularność, która z natury rzeczy często związana jest z fazami księżyca, czy czegoś podobnego... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":