wtorek, 8 września 2015

walizka

- Wyjeżdżasz gdzieś?
- Nie. Dwa tygodnie temu wróciłam.
- A walizka?
- Czeka, aż będę miała dość desperacji, żeby zabrać się do poszukiwania miejsca do jej przechowywania. Bo stare już dawno zarosło...

2 komentarze:

  1. Znamy tę perfidię wolnego miejsca. Ono natychmiast się maskuje czymkolwiek, co znajdzie się pod ręką i już go nie ma. I chichocze potem bezgłośnie zupełnie nieodróżnialne od tła.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie zarasta. Nieodróżnialnie od tła - to prawda...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":