niedziela, 6 września 2015

książka

- Co ma wspólnego książka i ksiądz, skoro mają takie podobne brzmienie?
- Dołożyłabym do tego jeszcze księżniczkę...
- To już trochę lepiej. Książka łączy się z księżniczką, a księżniczka z księdzem.
- Jak się łączy?
- Nie pytaj. Udawaj, że rozumiesz!

6 komentarzy:

  1. Gdyby Cię podrywała, to by udawała, że rozumie, a nawet była zachwycona konceptem :)
    A pamiętasz hasło "Księża na księżyc!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma szans... Nie podrywa... :-)
      Hasła nie pamiętam. Być może pochodzi ono z czasów, w których jeszcze nie słuchałam, albo z czasów, w których już nie słucham ;-)

      Usuń
    2. Moja siostra (gdy była w wieku, który można pokazać paluszkami jednej dłoni) w kościele na cały regulator zapytała: "Dlaczego pan księżyc mówi 'Nie zapłać'?"
      Świadczy to o ścisłym związku księży z księżycem. Co należało dowieść. Albo lepiej dowieźć. ;-)

      Usuń
  2. Widać nie czytałaś pewnego periodyku, którym wypada się brzydzić.
    Biedna siostra, w tym wieku już męczona kościołem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Udaję, im więcej czytym, tym mocniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie da się czegoś zrozumieć, należy to zignorować. Tak mam z falami alfa, z działaniem komórki i z nieoznaczonością powstawania korków w mieście. ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":