sobota, 5 września 2015

pastą

- Co za idiota wymyślił, żeby w menu nazywać makaron - pastą! Na jednej stronie są pasty jako przystawki (np. brokułowa, z łososia), a na drugiej - pasty jako dania główne (np. po bolońsku)
- To takie ułatwienie dla cudzoziemców. Jeśli już myślą, że sobie poradzili, to dostają na talerzu rozpaćkaną bryłkę i kromkę chleba zamiast makaronu.

6 komentarzy:

  1. Może to był lokal dla pastafarian - wyznawców Latającego Potwora Spagetti?
    A poza tym może być gorzej. Dostać paćkę zamiast makaronu to nic takiego.
    Jakby zamówić w Rosji kawior, to się dostanie dywan. I jak to zjeść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że tak jest! Świetne! To się wymawia kowier, czy kawior?

      Usuń
    2. Wymawia się dosłownie "kawior", tylko akcent pada na ostatnią sylabę. Smacznego :)

      Usuń
    3. Pamiętam, że gdy uczyłam się angielskiego niezmiernie bawiła mnie skarpetka po angielsku. Teraz już tego zupełnie nie czuję. Moja młodsza córka niedawno chichotała, gdy się dowiedziała, jakie to słowo. Może świeżość jest warunkiem słyszenia takich rzeczy...

      Usuń
  2. A potem zamykają lokal i czym czyszczą podłogi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu... Wyobraźnia podpowiada kolejne zastosowanie: a zęby...?

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":