środa, 2 września 2015

szyba

- Całą noc lało jak z cebra. Strugi deszczu. Hektolitry mokrej substancji, które w jakiś cudowny sposób zorientowały się, że szyba w moim samochodzie pozostała przez całą noc otwarta. I otóż przez to otwarte okno wlało się do mojego samochodu wszystko to, co przetoczyło się w nocy przez ciemne niebo...
- Od strony kierowcy?
- Nie. Bóg istnieje!

14 komentarzy:

  1. U nas zalało sprawiedliwie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy sprawiedliwie oznacza: równo wszystkich, czy: według win i zasług? ;-)

      Usuń
    2. równo, z jego i mojej strony :) chociaż, to była jego wina, bo to jego auto :)

      Usuń
    3. U mnie nieco inaczej: moje auto, moja wina bo szybkę odkręciła nieletnia ràczka... :-)

      Usuń
    4. :) Nieletnia pod ochroną, widziałam wianki, piękne! Taki przeskok myślowy :*

      Usuń
    5. Ha, ha, ha! Blog z wiankami jest tylko przyczepiony do mojego konta. To dziecko i dzieło mojej przyjaciółki! Ale zgadzam się, że są piękne!

      Usuń
    6. To prawie jak w rodzinie, relaks :) Piękno należy doceniać :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wśród letniej nocy
    Bóg zsyła deszcz potężny
    na nie mój fotel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szekspir czy nowa kolęda? :-)

      Usuń
    2. Myślałem, że rozpoznasz gatunek. Kombinuj dalej :-)

      Usuń
    3. Odpowiadam na pytanie nr 1: haiku! (famfary!!!!)

      Usuń
    4. Burnyje apłodismienty :)

      Usuń
    5. Stoję dumna jak polityk przy mównicy!

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":