- Całą noc lało jak z cebra. Strugi deszczu. Hektolitry mokrej substancji, które w jakiś cudowny sposób zorientowały się, że szyba w moim samochodzie pozostała przez całą noc otwarta. I otóż przez to otwarte okno wlało się do mojego samochodu wszystko to, co przetoczyło się w nocy przez ciemne niebo...- Od strony kierowcy?
- Nie. Bóg istnieje!
U nas zalało sprawiedliwie :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAle czy sprawiedliwie oznacza: równo wszystkich, czy: według win i zasług? ;-)
Usuńrówno, z jego i mojej strony :) chociaż, to była jego wina, bo to jego auto :)
UsuńU mnie nieco inaczej: moje auto, moja wina bo szybkę odkręciła nieletnia ràczka... :-)
Usuń:) Nieletnia pod ochroną, widziałam wianki, piękne! Taki przeskok myślowy :*
UsuńHa, ha, ha! Blog z wiankami jest tylko przyczepiony do mojego konta. To dziecko i dzieło mojej przyjaciółki! Ale zgadzam się, że są piękne!
UsuńTo prawie jak w rodzinie, relaks :) Piękno należy doceniać :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWśród letniej nocy
OdpowiedzUsuńBóg zsyła deszcz potężny
na nie mój fotel.
Szekspir czy nowa kolęda? :-)
UsuńMyślałem, że rozpoznasz gatunek. Kombinuj dalej :-)
UsuńOdpowiadam na pytanie nr 1: haiku! (famfary!!!!)
UsuńBurnyje apłodismienty :)
UsuńStoję dumna jak polityk przy mównicy!
Usuń