poniedziałek, 7 września 2015

człowiek

 - I znowu nie ma środka. Wszystko jest albo skrajnie w lewo, albo skrajnie w prawo. W internecie pokazują dwie skrajności, związane z uchodźcami: dzieci, wygłodzone i wymęczone na prowizorycznych statkach i zwykłych przestępców, niszczących samochody, dworce i walczących ze sobą w europejskich miastach. A gdzie są ci zwykli ludzie?
- A widziałaś kiedyś w mediach zwykłego człowieka? Zwykły człowiek przestał istnieć wraz z rozwojem kultury masowej.

8 komentarzy:

  1. Przecież wkładają nam w głowy od dzieciństwa - "Jesteś wyjątkowy, możesz wszystko, jesteś gwiazdą". Zwykły człowiek wymarł we wczesnych latach 90tych, niedobitki padły po obejrzeniu pierwszego Big Brothera. Teraz każdy jest specjalny, jedyny w swoim rodzaju i może sięgać gwiazd. A liczba samobójców i ludzi z depresją wzrasta w tempie jednostajnie przyspieszonym. Bo jednak nie każdy jest w stanie udźwignąć na swoich barkach bycie gwiazdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wmawianie ludziom, że są wyjątkowi, to bardzo dobra metoda na wszystko prawie. Można na przykład mówić "i ty możesz być prezesem Microsoftu" (kiedyś było: I ty możesz zostać Indianinem) i już mamy z głowy problem zapewnienia ludziom pracy, mieszkania, wykształcenia, leczenia itp. Jak ktoś nie został prezesem, widocznie za mało się starał, za mało zaciskał pasa. Przeciętniacy zasługują na pogardę i na nieobecność w telewizji.

      Usuń
    2. 30 lat temu, do szkół z maturą szło 30% ludzi. Teraz 90. Czy oni są mądrzejsi niż moje pokolenie? WUntpia:-) Oni są tylko omamieni hasłem - i Ty zasługujesz na studia! I mamy ludzi z dyplomami, którzy nie potrafią wymienić sąsiadów Polski. Kiedyś stuudent (z małymi wyjątkami) to był ktoś od kogo mogłeś wymagać ...teraz lepiej nie pytać, bo dopowiedz przyprawia o ból głowy.

      Usuń
    3. Studia to dyskretny, acz skuteczny, sposób podsuwania problemu bezrobocia kolejnym rządom ;-)

      Usuń
    4. Mówią, że teraz wszystko przesunęło się o szczebel w dół. Dyplom wyższej uczelni jest jak dawniejsza matura, a studiuje się dopiero na studiach doktoranckich. Nie może być inaczej, skoro w moim pięknym mieście, które nie posiada ani jednego tramwaju, liczba studentów przyprawia o zawrót głowy, jakoż i ich dokonania - lepią na zaliczenie model wulkanu z papier-mache malowany plakatówkami. Sam widziałem.

      A przesuwanie młodych na studia daje efekt tylko przez pierwsze lata. Potem problem bezrobocia wraca. Myślę, że potrzebujemy więcej doktorów.

      Usuń
    5. Moja córka budowała w podstawówce model domku z ogródkiem. Z kartonu. Ma w związku z tym tytuł magistra architektury krajobrazu?

      Usuń
    6. OO, to jest to. Muszę zrobić w ogródku mały wulkan zamiast skalniaczka. W końcu mam studia! ;)

      Usuń
    7. Cały czas zastanawiam się, na jakich kierunkach studiów można zlecać wykonanie modelu wulkanu i teraz wpadło mi do głowy: stomatologia! Wulkan to model zęba z "ubytkiem"!

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":