![]() |
| zalamka.pl |
Kwintesencja. Sedno. Sam środek środków.
![]() |
| www.papilot.pl |
![]() |
| newsweek.pl |
![]() |
| wilddzikowo.blogspot.com |
![]() |
| wars-stars.pl |
![]() |
| koty.pl |
![]() |
| pytamy.wp.pl |
![]() |
| pngbirds.myspecies.info |
![]() |
| włóczkaipiloty.blox.pl |
- Co jakiś czas pojawia się informacja, że ruch tramwajowy jest wstrzymany na którejś z ulic z powodu samochodu zaparkowanego na torowisku. Nie rozumiem, dlaczego takiego samochodu natychmiast się nie odholowuje?
- Firmy reklamowe produkują miliony reklam. Takich w rodzaju: Mydło X przeniesie cię do krainy luksusu. Albo: Po kremie Z skóra gładka jak aksamit. Albo: Samochód Y daje ci wolność orła. ![]() |
| wrzuta.pl |
- O dziewiątej wieczorem położyłam się na chwileczkę w łóżku obok młodszej córki, żeby porozmawiać o mijającym dniu. O piątej rano zaskoczona otworzyłam oczy. Spałam w pełnym rynsztunku, z makijażem, wciśnięta gdzieś w kąt łóżka, pod kapą, bez poduszki. Już bardzo dawno nie zdarzyło mi się obudzić w zupełnie nieoczekiwanym miejscu...![]() |
| www.humorek.pl |
![]() |
| www.szczyptacynamonu.blog.pl |
Wjechałam do warsztatu samochodem, ustawiłam go na specjalnych prowadnicach, zaciągnęłam hamulec, wrzuciłam na luz i wyszłam. Umówiłam się z panami, że wrócę za kilka godzin. Po bardzo kilku godzinach wróciłam z torbami pełnymi zakupów. Zobaczyłam przed wejściem do warsztatu kilku wyraźnie zdenerwowanych panów oraz pracowników warsztatu, siedzących na zużytych oponach. Myślałam, że solidaryzują się z pielęgniarkami z CZD i zorganizowali strajk. Z bananowym uśmiechem podeszłam bliżej i spytałam, czy mogę odebrać samochód. Kolejno zabili mnie wzrokiem. Wszyscy. Okazało się, że powinnam zostawić kluczyki od samochodu, żeby mogli zjechać z prowadnic i zmieniać opony kolejnym klientom. ![]() |
| www.madziof.pl |
- Poznałam zadziwiającą osobę. Każde zadane jej pytanie uważa za atak na jej własną osobistość i odpowiada z broni palnej własnego jestestwa. Pytasz ją na przykład: "Jaka będzie jutro pogoda?" A ona odszczekuje, że "Za co, jak za co, ale za pogodę to chyba jeszcze nie odpowiadam." A pytający stoi z wywalonymi gałami i nie wie, gdzie ręce, oczy i uszy podziać.
- Najkrótsza noc w roku przypada 22 czerwca. Ale przecież co 4 lata jest rok przestępny, więc co 4 lata najkrótsza noc w roku obchodzona jest de facto 21 czerwca.
- Na prawym pasie autostrady jechał sznur samochodów. Na lewym pasie, z prędkością identyczną jak wspomniany sznur, jechał gość srebrną toyotą. Na odcinku 5 km tak jechał. Wyprzedzić się nie dał, mimo że bardzo się starałam.
Przypomniało mi się, na skutek pełnego ekspresji posta Kaczki (wymiot Capulettich):
- Zadzwoniłam na infolinię, żeby się dowiedzieć, w jaki sposób mogę przenieść kontakty i zdjęcia ze starego telefonu do nowego. Pan był bardzo miły, powiedział mi, że wystarczy jeśli umieszczę kartę jakąś-tam o nazwie głoskowo-sylabowej w miejscu jakimś-tam o nazwie numerycznej, dokonam transferu danych z telefonu na kartę, a potem umieszczę tę kartę w nowym telefonie i wykonując odwrotną procedurę, dokonam transferu danych z karty do nowego telefonu.
- Od czasu do czasu otwiera się we mnie skrzynia z masochizmem. Zwykle jest skrzętnie zaplombowana, ale czasem, z zaskoczenia, wieko się uchyla i wtedy zaczynam robić coś, co pozbawia mnie spokoju ducha, snu i radości na długie, długie godziny.
- Płacisz routexem? Też miałam kiedyś kartę routex. Służbowy samochód, służbowe paliwo, służbowa karta. Niestety, miałam z tą kartę pewną traumatyczną przygodę... Otóż na miesiąc przed upływem terminu jej ważności wysłano do mnie nową kartę, a starą anulowano. Nikt mnie jednak o tym nie powiadomił i w tym martwym czasie (już z nieczynną starą kartą, ale jeszcze bez nowej) wylądowałam na stacji benzynowej. Zatankowałam. Poszłam do kasy. Podałam tę anulowaną kartę. I tu zaczyna się film sensacyjny. Spod ziemi wyrosło nagle dwóch wysokich panów w ciemnych strojach, z szyjami szerszymi niż głowy, którzy stanęli obok mnie. Sprzedawca poinformował mnie, że musi wezwać policję. Czułam się malutka i bardzo niekochana... Gdy prosiłam o wyjaśnienie, szeptem powiedziano mi, że moja karta jest zgłoszona jako kradziona i jestem zatrzymana jako złodziej. Przekonałam się wówczas, że tego typu zatrzymań nie dokonuje się dyskretnie. Widownia również wyrasta spod ziemi, niestety dla odmiany w obfitych ilościach. Zanim wezwano policję przekonałam pana sprzedawcę, żeby zadzwonił do firmy routex i wyjaśnił problem. Rozmowy, telefony, rozmowy, telefony, ja coraz bardziej zaczynałam wierzyć, że jednak tę kartę ukradłam. I nagle - stała się światłość! Sprawę wyjaśniono. Panowie w czarnych mundurach zapadli się pod ziemię, widownia odeszła z poczuciem zmarnowania pół godziny na spektakl, który nie zakończył się spektakularnym pościgiem między półkami z pluszakami i płynem do spryskiwaczy. A ja musiałam wykreślić tę stacje na długi czas z mojej prywatnej mapy tankowniczej...
![]() |
| www.rp.pl |
- Znajoma opowiedziała mi taką historię:![]() |
| bored panda |
- Sprawdzałam, jakie kraje zakwalifikowały się do finału Eurowizji. Już dawno nie byłam tak zaskoczona, Do finału zakwalifikowała się m.in. Australia...![]() |
| Detale geograficzne dla zainteresowanych |
- Dostałam od kolegi coś, co on nazwał grzybkiem tybetańskim. Ma on (grzybek, nie kolega!) niezwykłe właściwości ogólne i szczególne. Należy go umieścić w zwykłym, nieuhatym mleku. Grzybek ten sprawi, że z mleka zrobi się jogurt tak zdrowy, że aż zęby mleczne odrastają.
- Mamo, zawsze myślę, że gdy byłaś małą dziewczynką, to wszystko było czarno-białe.
- Jest jedna rzecz, której zazdroszczę Eskimosom.
- Dlaczego nie wchodzisz do tego sklepu?
Dzwonek do drzwi. Pora jest już, rzec można, piżamowa. Po przedłużającym się okresie nerwowych poszukiwań czegoś, czym można zakryć Snoopiego na mojej piżamie, otwieram drzwi. Na wycieraczce mężczyzna. Wysoki, młody, uśmiechnięty.
- Moja przyjaciółka poprosiła trzy swoje znajome o pomoc w zorganizowaniu gigantycznej imprezy. Chodziło o przygotowanie i wydawanie posiłków, serwowanie ich do stołu i sprzątnięcie po imprezie. ![]() |
| national geographic |