- Co jest dzisiaj na obiad?
- Makaron z sosem pomidorowym.
- A miał być łosoś...
- I był, ale się skończył przed obiadem.
- Zjadłaś sama cały wielki kawał łososia?!
- Od razu: cały wielki... Zwyczajny był. Porcja dla trzech osób. Nic nadzwyczajnego.
Porcja dla trzech osób? No to pasuje: jedna porcja robila za lososia wlasciwego. Druga porcja za ziemniaczki, a trzecia porcja za surówke. Ilosciowo sie zgadza, nie widze problemu.
Porcja dla trzech osób? No to pasuje: jedna porcja robila za lososia wlasciwego. Druga porcja za ziemniaczki, a trzecia porcja za surówke.
OdpowiedzUsuńIlosciowo sie zgadza, nie widze problemu.
A ponieważ jadłam go palcami, to właściwie nie była porcja obiadowa, tylko przekąska...
UsuńTo takie względne pojęcie, porcja łososia :P
OdpowiedzUsuńWzględne. Naturalnie. Obiektywnie stwierdzam, że to była zaledwie porcyjka... ;-)
UsuńOd makaronu z sosem pomidorowym gorszy jest tylko makaron z białym serem.
OdpowiedzUsuńWspółczuję tym, co się musieli obejść smakiem ososia.
Też im troszkę współczuję. Z pełnym brzuszkiem im współczuję... ;-)
Usuńha ha cha też lubię łososia )))) oraz nadrobię zaległości już a moment ))
OdpowiedzUsuńSmacznego! :-)
Usuń