Najgorsze są orzechy nerkowca. I pistacje. I fistaszki. Włoskie też są najgorsze. Po przemyśleniu stwierdzam: wszystkie orzechy są najgorsze! Muszę sprawdzić, czy naprawdę nie ma już żadnych nerkowców w domu... Bo żeby AŻ tak ich nie było?! ;-)
oj, to masz gorzej - ja nie moge tylko ziemnych! Z powodów zdrowotnych znaczy. Bo z powodu grubej doopy to nie powinnam móc zwlaszcza nerkowców wlasnie i pistacji. Ah, nerkowce...
Orzeszki ziemne? Rozumiem, rozumiem... (tu przyjazne klepanie po pleckach)
OdpowiedzUsuńTakie mocno uprazone...
(tak, tez nie moge)
Najgorsze są orzechy nerkowca. I pistacje. I fistaszki. Włoskie też są najgorsze.
UsuńPo przemyśleniu stwierdzam: wszystkie orzechy są najgorsze!
Muszę sprawdzić, czy naprawdę nie ma już żadnych nerkowców w domu... Bo żeby AŻ tak ich nie było?! ;-)
oj, to masz gorzej - ja nie moge tylko ziemnych! Z powodów zdrowotnych znaczy. Bo z powodu grubej doopy to nie powinnam móc zwlaszcza nerkowców wlasnie i pistacji. Ah, nerkowce...
UsuńA nerkowce w połączeniu z rodzynkami są nieprzyzwoicie pyszne...
Usuń