Wjechałam do warsztatu samochodem, ustawiłam go na specjalnych prowadnicach, zaciągnęłam hamulec, wrzuciłam na luz i wyszłam. Umówiłam się z panami, że wrócę za kilka godzin. Po bardzo kilku godzinach wróciłam z torbami pełnymi zakupów. Zobaczyłam przed wejściem do warsztatu kilku wyraźnie zdenerwowanych panów oraz pracowników warsztatu, siedzących na zużytych oponach. Myślałam, że solidaryzują się z pielęgniarkami z CZD i zorganizowali strajk. Z bananowym uśmiechem podeszłam bliżej i spytałam, czy mogę odebrać samochód. Kolejno zabili mnie wzrokiem. Wszyscy. Okazało się, że powinnam zostawić kluczyki od samochodu, żeby mogli zjechać z prowadnic i zmieniać opony kolejnym klientom. - Ale ja nie mam kluczyków - powiedziałam zaskoczona.
- Jak to?
- Ten samochód uruchamia się przecież przyciskiem.
Panowie zamienili się w jednej sekundzie w stado żon Lota. Zapanowała cisza. Dość złowroga.
- Ale żeby włączyć silnik, musi pani mieć specjalnego pilota przy sobie, prawda? - spytał
jeden przytomniejszy, ten w najbrudniejszych ogrodniczkach.
- A, tak - ucieszyłam się, że wiem, o co chodzi. - Pilota istotnie muszę przy sobie mieć. Ale panowie mówiliście o kluczykach.
Odjechałam bez słowa. Myślę, że zimowe opony będą mi zakładali poza kolejnością.
Czasem dobrze ze "spalic wzrokiem" to tylko taka metafora, prawda? ;)
OdpowiedzUsuńGdyby spalili mnie wzrokiem, byłby swąd pieczonych opon... ;-)
UsuńO tak, dałaś popis :) Bardzo jasny blond :)
OdpowiedzUsuńZimowe opony może Ci założą, ale letnie najpierw poprzebijają ;)
Ja bym pojechał gdzie indziej.
Zimowe mają teraz u siebie. Mam nadzieję, że nie używają ich jako tarcz strzelniczych ;-)
UsuńBrawo! :-)))
OdpowiedzUsuńNiby mondrzy, niby w samochodach robiom, a nie wiedzom... ;-P
Inna sprawa, że odnalezienie tego pilota w torebce też by trwało... ;-)
UsuńŻe też nie wpadło im do głowy, żeby do Ciebie zadzwonić... chcieli odpocząć, brak kluczyków/pilota to tylko wymówka dla takich speców, a odpalanie silinika na krótko?! Widziałam na filmach :P
OdpowiedzUsuńA to nie były filmy SF?
Usuń;-)
możliwe, że tylko Vin Diesel tak potrafi :)
UsuńNo i mamy rozwiązanie - mój mechanik inaczej się nazywa! I wszystko jasne! ;-)
UsuńGdyby był mocno Wściekły i Szybki, żaden pilot by mu nie przeszkodził :)
UsuńOczywiście! Muszę poszukać innego warsztatu... :-)
UsuńMyślę, że do zimy zapomną :)
UsuńMają moje zimowe opony... ;-)
Usuń