czwartek, 30 czerwca 2016

sprawdzać

newsweek.pl
- Spotkałam Karolinę. Na całą ulicę krzyknęła, że jestem strasznie chuda i spytała mnie, czy cokolwiek jem. Potem chwyciła mnie "za boczki" i powiedziała mi, że aż przykro na mnie patrzeć.
- Nie powinnaś się tym przejmować.
- Ale ja to słyszę od zawsze. I dotykanie mnie odbywa się bez żadnych ceremonii, nawet w dość oficjalnych sytuacjach. Zastanawia mnie, czy do osób z nadwagą też co kilka dni podchodzi jakiś znajomy i pyta, dlaczego są tacy grubi, macając ich po torsie... Kiedyś powiedziałam o tym mojemu mężowi. Nie mógł uwierzyć, że ludzie mają czelność chwytać mnie za skórę pod żebrami i sprawdzać, jakiej jest grubości warstwa tłuszczyku. Aż kiedyś nasza znajoma zaprezentowała przy nim całą procedurę. Począwszy od głośnego "O Boże", poprzez urocze "strasznie chuda", skończywszy na trzymaniu mnie przez bluzę za fałd skóry na brzuchu.
- I co wtedy robisz?
- Ostatnio ostrzegam, że zaraz odpowiem. To wywołuje sekundę konsternacji, po czym zapada milczenie.
- Dobre! Dajesz wrażenie, że masz w zanadrzu ciętą ripostę.
- Ale nie mam...

10 komentarzy:

  1. Tak czy siak, efekt zaskoczenia działa. Dobrze byłoby wymyślić coś zapobiegawczego na tę "okuliczność", tylko co...?
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czy, to kwestia szybkości reakcji, czy poziomu kultury, lubię tak myśleć, nie zaś, że jestem ciele malowane... ale zawsze w takiej sytuacji riposta przychodziła mi do głowy post factum, tylko na następną okazję byłam przygotowana, ba nawet w kilku wersjach ;-)
    no więc proponuję na rybkę i od ręki:
    - i vice versa - niezależnie od wyglądu interlokutorki albo - a dziękuję bardzo wiem, że dobrze wyglądam WSZYSCY mi to mówią.
    - tak? nie zauważyłam! z przekąsem
    - gdybym mogła, to bym Ci oddała ale się brzydzę...
    - rozumiem, że masz z tym problem! współczuję.
    i takie tam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... co odpowiedziec na takie cos, to nie mam pojecia, bo nigdy tego w zyciu nie doswiadczylam (i raczej marne szanse, z wyjatkiem mojego ojca, dla którego jestem zawsze za chuda). Ale propozycja t. mi sie podoba: "a dziękuję bardzo wiem, że dobrze wyglądam WSZYSCY mi to mówią" :)))

    Ja ostanio, po tym dlugim, wymuszonym bezruchu, przez który przytylam jak prosiak, uslyszalam od ojca mego "No, nareszcie sie zaokraglilas troche!" A skoro on tak mówi, to znaczy, ze naprawde ze mna zle...
    Ale szczerze mówiac, musialam sie w tym momencie BARDZO MOCNO powstrzymywac od spopielenia go wzrokiem, a moze nawet i mowa oraz uczynkiem - no w koncu ojciec! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Macanie przez bluzkę to przegięcie, natomiast komentarz dotyczący szczupłości należy po prostu uznać za komplement i wyraz zazdrości.
    A poza tym Twoje narzekania trochę przypominają mi skargi długonogiej blondynki która mówi: O boże, jak ja mam tego dość! Ciągle gapią się na mnie. Korytarzem człowiek przejść spokojnie nie może, bo przestają rozmawiać i wodzą za mną wzrokiem jak cielęta.
    Taaak, niezgrabne dziewczyny mają lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego typu uwagi i macanie, to najzwyklejsze chamstwo, bo nawet nie brak kultury.

    Ale cóż, debili nie sieją...

    OdpowiedzUsuń
  6. riposty można zawsze jakieś nabyć. Np jest taka "sekta" co się żywi światłem słonecznym :D ponoć Stachurski to coś wyznaje. A moja teściowa zna rzekomo jakąś kobietę co tak się odżywia od roku. Może trzeba coś w ten deseń zasunąć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie jestem kilka dni po lekturze Królowej Matki i bardzo mi się skojarzyło. POlecam uwadze, warto przeczytać:

    http://polaherbaciane.blogspot.com/2016/06/gos-w-sprawie-sztachet-w-pocie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu, wbiło mnie w fotel... Nie spodziewałam się, że to zjawisko jest powszechne.

      Usuń
    2. Przygnębiające. Wychodzi na to, że tylko idealna figura chroni człowieka przed stresem. A gdzież tam! Zawsze jest źle :(

      Usuń
    3. Żadna kobieta nie ma na czole etykietki "poproszę o publiczną ocenę mojego wyglądu, połączoną z palpacyjnym pomiarem sytuacji". :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":