- Poznałam zadziwiającą osobę. Każde zadane jej pytanie uważa za atak na jej własną osobistość i odpowiada z broni palnej własnego jestestwa. Pytasz ją na przykład: "Jaka będzie jutro pogoda?" A ona odszczekuje, że "Za co, jak za co, ale za pogodę to chyba jeszcze nie odpowiadam." A pytający stoi z wywalonymi gałami i nie wie, gdzie ręce, oczy i uszy podziać.- Może ma złe doświadczenia z dzieciństwa?
- Podejrzewam, że ona wcale nie miała dzieciństwa. Od razu urodziła się starą zgredą.
Oj, trudno żyć w bliskości z taką osobą, bo jeszcze wpędzi do grobu raz, raz...
OdpowiedzUsuńI jeszcze wieko trumny przybije, wrzeszcząc na delikwenta, że taki nieforemny... :-)
UsuńBycie wredną ma swoje prawa :)
Usuń... i obowiązki! ;-)
UsuńCzytałem, że kiedyś podobne zachowania kobiet lekarze zalecali leczyć masturbacją. Dziś byłoby to uznane za obsceniczne. A wydaje się nam, że żyjemy w czasach swobody obyczajowej :)
OdpowiedzUsuńOve, co Ty czytujesz? ;-)
UsuńTez to czytałam. Histerię tak się leczy. (Mam nadzieję że jeszcze się tak leczy).
UsuńAle nie popadaj, pandeMonia, w celu zbadania skuteczności terapii ;-)
Usuń