sobota, 21 maja 2016

dziesięcioma

bored panda
- Spotkałam kobietę, która biegle włada dziesięcioma językami. Zaczęła we wczesnym pacholęctwie od angielskiego i esperanto. Potem przyszedł hiszpański i portugalski. Niechcący nauczyła się niemieckiego, łacina przyplątała się zupełnie przypadkowo, po czym nie wiadomo kiedy dokleił się do niej włoski i francuski. Rosyjski pojawił się gdzieś między deserem a podwieczorkiem..
- A ten dziesiąty?
- Polski.
- Nauczyła się też polskiego?
- Ona jest Polką.
- A, to zmienia postać rzeczy. Jak się Polka uprze, to nie ma bata. Nawet węgierski by się nie obronił.

12 komentarzy:

  1. o kurcze ja nie znam takiego poligloty 10 języków ??? wow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, gdy ktoś zna trzy. Przed czterema - kapelusze z głów. Powyżej pięciu - odbiera mi mowę nawet w ojczystym ;-)

      Usuń
    2. otóż to ! do języków trzeba mieć głowę i zdolności. Ja się uczyłam rosyjskiego, niemieckiego, włoskiego i teraz na starość angielskiego ale żebym powiedziała, że któryś z nich umiem i się dogadam to hmmm tylko polski :D

      Usuń
  2. Najważniejsze, żeby miała coś do powiedzenia choćby w jednym. Nelly Rokita zna sześć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy pierwszy raz usłyszałam i zobaczyłam panią NR myślałam, że to kabaret... :-)

      Usuń
  3. Kobieta Babel :) fascynują mnie Polki mówiące w języku mandaryńskim i w podobnych dialektach, to jest gratka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kobietę, która przez dwa lata nauczyła się tureckiego. Zaczęła mi tłumaczyć zasady wymowy i gramatyki tureckiej. Niezmiernie skomplikowany system zmieniających się głosek... Br...

      Usuń
    2. Ja mówię w mandaryńskim Margarithes, możesz mnie troszkę podziwiać. Teraz następne 10 lat powinnam spędzic na uczeniu się rozumienia - co oni do mnie mówią.

      Usuń
    3. A po co masz rozumieć, co oni do Ciebie mówią? Wydajesz polecenia, kontrolujesz ich wykonanie i nie znosisz żadnych dyskusji... ;-)

      Usuń
  4. Ja dziwię się nawet temu, że ktoś lubi się uczyć języków. O tym, że umie, nie wspominam. Jest dla mnie fassscynującym zagadnieniem, jak to można lubić? Przecież to męczące. Znamiennym jest, że mówić w obcych językach lubią głównie kobiety. Tak... płeć wiele wyjaśnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszelki wypadek zamieszczam oświadczenie:
      Nie, nie zgadzam się z tezą, że kobieta zrobi wszystko, żeby do kogoś mówić.
      ;-)

      Usuń
    2. Wręcz przeciwnie, kobieta czasami zrobi wszystko by się nie odezwać. No.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":