- Dostałam od kolegi coś, co on nazwał grzybkiem tybetańskim. Ma on (grzybek, nie kolega!) niezwykłe właściwości ogólne i szczególne. Należy go umieścić w zwykłym, nieuhatym mleku. Grzybek ten sprawi, że z mleka zrobi się jogurt tak zdrowy, że aż zęby mleczne odrastają.- Jakieś konkrety?
- Kilka... Po pierwsze: codziennie zapominam kupić zwykłe, świeże mleko. Muszę jechać wieczorem drugi raz do sklepu, a to boli. Po drugie: grzybek rozmnaża się w takim tempie, że zaczynam się obawiać, czy nie jest on ucieleśnieniem jakiejś obcej cywilizacji, która poprzez jogurt pokusiła się o przejęcie kontroli nad naszym światem. Po trzecie: ten tybetański jogurt smakuje jak najzwyklejsze kwaśne mleko.
- Bo to jest kwaśne mleko!
- To po co ten grzybek?
- Żebyś miała motywację do kupowania zdrowego mleka!
ha ha ha w życiu nie słyszałam o grzybie z Tybetu ale jak Cię motywuje do zdrowego jadła to może i jakieś tam zbawienne wpływy ma ...
OdpowiedzUsuńNo chyba że jednak zasiedlasz na nielegalu obcą cywilizacją naszą piękną ziemię ... to nie za dobrze by było ...
Teraz nabrałam wątpliwości, czy to jest grzybek tybetański... A może to się inaczej nazywało? Mam nadzieję, że pomoże mi na sklerozę ;-)
Usuńmoże to jest grzybek halucynogenny ??? ten pomaga ponoć przypomnieć sobie nawet rzeczy które się nie wydarzyły !
UsuńBrzmi interesująco... Jeśli to jest grzybek halucynogenny, to może on się wcale nie namnaża w takim tempie, tylko zaczął już działać na moją wyobraźnię? ;-)
Usuńmoże nawet działa przez internet bo powiem Ci, że mi znacznie poziom głupawki wzrósł ... chyba się zaraziłam :D
UsuńPolly! Dzięki! Czuję, że to będzie biznes życia! Zatrudnię Cię jako... Wolisz być od PR czy od HR?
Usuńbiorę obie posady ! dam radę :D
UsuńI ja ten grzybek łykałam, ale emigrując, zostawiłam sąsiadom, ciekawe czy piją...
OdpowiedzUsuńMoże to była pramatka tego, co ja mam? ;-)
UsuńOch jej! Kiedyś go miałam! Robił mi pyszny kefir, ale potem jakoś obumarł i nie spotkałam nikogo zagrzybionego. Łe, a podzielisz się nim?
OdpowiedzUsuńPandemonia, z ogromną radością! Serio! Mam kłopot, co z nim zrobić przez najbliższy tydzień i szukam dobrego domu, który mi grzybka przechowa. Jeśli mogłabym Ci go jutro podrzucić, to zdejmiesz mi ciężar z serca! Albo dzisiaj wieczorem!
UsuńA ja myślałem, ze kwaśne mleko jest już niewykonalne, że istnieją tylko mleka z kartonika i mleka zepsute. A tu proszę, wystarczy się kopnąć do Tybetu po odpowiedni grzybek ...
OdpowiedzUsuń