czwartek, 19 marca 2015

naleśnika

- Dlaczego nigdy nie umieszczasz na facebooku zdjęcia potraw, które zamawiasz w restauracjach?
- Bo ja nie zatrudniam osobistego trenera, który na podstawie zdjęcia obiadu szykuje swojemu podopiecznemu odpowiedni trening na wieczór...
- Myślisz, że oni dlatego to robią?
- Myślę, że nie... Ale już wolę tak myśleć, niż mieć pewność, że trzeba mieć jakiś poważniejszy problem, żeby pokazywać swoim "znajomym" nadgryzionego naleśnika...

środa, 18 marca 2015

imię

- Na stronie Rady Języka Polskiego są opinie w sprawie spornych imion dla dzieci.
- Jakich imion?
- Na przykład są opinie w sprawie imienia Październik, Hosanna, Sokół albo Dzierżka.
- Czy to jest Rada Języka Polskiego przy jakimś szpitalu psychiatrycznym?!
- Nie. Jeśli chcesz na przykład dać swojemu synowi na imię Czajnik i Urząd Stanu Cywilnego ma wątpliwości, czy to imię jest stosowne, to kieruje pytanie do Rady Język Polskiego.
- I co wtedy?
- RJP wydaje opinię, czy Twój syn może mieć na imię Czajnik.
- Wolałabym Taboret...
- Najpierw sprawdź, czy ktoś już o to nie pytał...

zadziała

- W aptece przede mną był jeden klient. Facet. Ubrany bardzo elegancko, z króciutko przystrzyżonymi włosami. Głosem całkiem donośnym poprosił o płyn przeciw wszom.
- Miał wszy na takich krótkich włosach?
- Chyba miałam to samo pytanie wypisane na twarzy, bo nagle się odwrócił, spojrzał na mnie i powiedział: dziecko wróciło z wycieczki szkolnej...
- To jest nawet dość sprytne... Kupujesz coś wstydliwego w aptece i na głos mówisz, że dziecko wróciło z wycieczki szkolnej.
- Chyba nie zawsze zadziała...
- No tak... Czasem lepiej jednak powiedzieć, że to dla siebie...

wcześniej

- Chciałam iść wczoraj wcześniej spać. Gdy już byłam wykąpana i  zapidżamiona, na moment włączyłam telewizor. Wtedy dowiedziałam się, że w Legionowie wybuchła trzecia wojna światowa między zwolennikami i przeciwnikami ostrych interwencji policyjnych. Wtedy włączyłam komputer, żeby poczytać o tym w sieci. Potem znalazłam informację, że niedaleko nas rozpoczęły się nowe remonty, następnie wskoczyłam na minutkę do mojego kalendarza, żeby sprawdzić, czy wszystko zrobiłam na następny dzień...
- I która wtedy była godzina?
- Wtedy była prawie północ. Ale właśnie wtedy okazało się, że o 10. rano mija termin odesłania zredagowanych tekstów...
- I co?
- I faktycznie poszłam spać wcześniej... Bardzo wcześniej, bo przed południem...

wtorek, 17 marca 2015

kamieniarz

- Kamieniarz znowu zadzwonił, że dzisiaj nie da rady i jutro pojedzie poprawić nagrobek.
- On żyje w innej czasoprzestrzeni. Stoi na pograniczu wieczności i niebytu i dlatego liczy czas innymi jednostkami.
- Jego postawa daje dowód na istnienie życia wiecznego...

poniedziałek, 16 marca 2015

niedziela, 15 marca 2015

protestu

- Na znak protestu będę od jutra chodzić bez czapki.
- A przeciwko czemu ten protest?
- Ogólnie. Wszystko mnie wkurza.
- A dlaczego akurat bez czapki?
- Bo muszę ją wyprać i to idealnie konweniuje z potrzebą ośrodka buntu w mózgu...

musi

- To ona powinna załatwić. Ona musi tam iść i porozmawiać.
- To dlaczego dzwonisz do mnie? Zadzwoń do niej i jej to powiedz!
- Chociaż, właściwie, chyba nie
musi...!

przekulał

- Zatrzymałam się na czerwonym świetle na prawym pasie. Przez ulicę przechodził 10-letni chłopiec. Właściwie nie przechodził, tylko siedział na rowerze, odpychając się stopami. W ten sposób przekulał się przed moim samochodem i wkulał się na sąsiedni pas. Gdy był na jego środku, z piskiem opon przemknął na czerwonym świetle samochód, który nie zauważył ani mojego samochodu stojącego na prawym pasie, ani czerwonego światła przed przejściem dla pieszych. Dziecko z rowerem z trudem przyspieszyło i wkulało się na chodnik, dosłownie w ostatnich setnych sekundy przed przejeżdżającym z ponaddźwiękową samochodem. Dzieciak był tak przerażony, że stał na chodniku, patrząc na innych kierowców.
- A tamten kierowca?
- Tamten niestety nie stał, patrząc na innych
...

piątek, 13 marca 2015

autostradą

- Zrezygnowałam z jazdy do domu autostradą. Czas podziwiać krajobrazy i nie zasnąć ze znużenia. Zdziwiłam się nieco, że ta nie-autostrada jest dwupasmowa i otoczona z każdej strony ekranami dźwięko- i widokoszczelnymi... Takie czasy... A potem pani w nawigacji powiedziała mi: za trzy kilometry zjedź z autostrady.
- Ale przecież nie jechałaś autostradą...?
- Też tak sądziłam... Po prostu wszystkie drogi do domu prowadzą autostradą...

środa, 11 marca 2015

słodkiego

- Jest coś słodkiego?
- Są krakersy, popcorn, słone paluszki i oliwki.

lewo

- Zadziałała ci nawigacja w komórce?
- W zasadzie tak... Jeśli nie brać pod uwagę momentu, gdy około 40 km od Warszawy, na autostradzie, usłyszałam polecenie: za 200 metrów skręć w lewo...

poniedziałek, 9 marca 2015

ortografię

- A może ortografię polską tworzyło kilkadziesiąt zwaśnionych plemion słowiańskich? Jedni wymyślili, że "nie" będzie się ze wszystkim pisać razem, drudzy, że osobno. Trzeci stworzyli zestaw odmian męskich, kolejni - nijakich. Inni wypisali w słupku kiedy będzie się pisać "rz", a następni, kiedy "ż". I potem jakiś durny książę zebrał ich razem do kupy i połączył w jedno państwo. I wtedy zaczęli tę ortografię mieszać i mieszać. I każdy dał coś od siebie. I jak ci spod Wołomina uparli się na kukułkę, to spod Szczecina od razu podetknęli im pod nos jaskółkę... I tak było ze wszystkim. I teraz my musimy za ten bałagan płacić.
- A jest jakiś język na świecie, w którym nie ma ortografii?
- Migowy...

niedziela, 8 marca 2015

kawę

- Babcia Nowakowa zaprosiła mnie na śniadanie. Bułeczka, dżemik domowej roboty - pełen luksus. Zapytała też, czy napiję się kawy. Ja bardzo chętnie, bo pora była wczesna, a pogoda taka, że ciśnienie jeszcze nie wstało. Dalej wszystko było jak to u babci Nowakowej. Przyniosła mi tę kawę w filiżance, obok postawiła mleczko. Ideał. Już w myślach dziękowałam losowi za ten czarny jak smoła wskrzeszacz porannej energii. I wtedy zrobiłam pierwszy łyk. To była kawa zbożowa!

słyszał


- Jak się pisze nie jedyny.
- To zależy od funkcji w zdaniu. Bo jeśli nie jedyny jest w zdaniu...
- Napiszę osobno. Mój dyrektor na pewno nie słyszał o funkcji w zdaniu.
- Nie on jedyny...

sobota, 7 marca 2015

święcona

- Wiesz, że woda święcona ma termin "best before"?
- Chyba nie...
- Tak! Dzieci, które idą do komunii muszą mieć drugi raz święcone świece, a przecież do chrztu święciło się te same świece po raz pierwszy...
- Święcenie świec? Przecież woda przeczy istocie świecy!
- To jest woda święcona. Ona się lubi ze świecami...

czwartek, 5 marca 2015

popularną

- Jestem niezwykle popularną osobą. Piszą do mnie maile ludzie z całego świata. Zastanawiające jest to, że zawsze mają polskie imiona i nazwiska, i zawsze piszą do mnie po polsku, chociaż ich polszczyzna jest nieco aldente...  Chcą się ze mną podzielić dobrą wiadomością, że marzą o tym, żeby mi pomóc zarobić mnóstwo pieniędzy w tydzień i zachęcają mnie w uroczy sposób, żebym kliknęła w linka, długiego jak dżdżownica.
- A do mnie piszą tacy bez nazwisk. Same imiona.
- Jaki pan, taki kram...

poszukiwawczą

- Pobiłam rekord świata w roztrzepaniu!
- Poszłaś do pracy w piżamie?
- Gorzej... Wróciłam po południu do domu. Wypakowałam z samochodu trzy siaty, dwa tornistry, jedno dziecko własne, drugie pożyczone, zamknęłam samochód, odprowadziłam pożyczone dziecko do sąsiadów, z własnym weszłam do domu. To było po południu. Wieczorem zorientowałam się, że nie mam telefonu. Rozpoczęłam zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą, która doprowadziła do jakże przykrego wniosku, że nie mam również torebki. Portfel, telefon, karty kredytowe, dokumenty samochodu, moje dokumenty, karta do bramy szkolnej... Wszystko zniknęło. Moje dziecko, przyzwyczajone do wnikliwego przetrząsania wszystkiego w poszukiwaniu rzeczy zagubionych biegało jak w amoku po domu, zaglądając do każdej szuflady, szafki, pod łóżka i za zasłony. Wszędzie jeden wielki brak torebki. A jak wiesz, moja torebka rozmiarami przypomina namiot harcerski. Trudno ją przeoczyć. I w pewnym momencie moja mała córka, stojąca w piżamce boso na zimnej podłodze zadała jakże wstrząsające w swej wymowie pytanie: a czy ta torebka przyszła dzisiaj z nami z samochodu...?
- Była w bagażniku?
- Nie. Na przednim siedzeniu. W najbardziej widocznym miejscu...
- Znalazłaś winnego?
- Myślę, że to tornister dziecka sąsiadów zawinił.

środa, 4 marca 2015

mowę

- Napiszesz mowę pożegnalną dla mojego głównego księgowego?
- A fajny był?
- Bardzo fajny.
- To weźmiemy tę mowę, którą napisałam na pogrzeb cioci Heli. Trochę przerobimy i będzie jak znalazł na początek emerytury księgowego.

poniedziałek, 2 marca 2015

foton

- Zrobiło się chwilowe przejaśnienie i cały krajobraz wymęczony bezustanną jesienią nabrał nieco rumieńca.
- A rośliny doniczkowe dostały kosmiczny foton światła i przeprowadziły pierwszą od niepamiętnych czasów fotosyntezę...
- Ciekawe, co wyprodukowały...
- Ja bym się na ich miejscu nie bawiła w jakąś banalną glukozę. Wyprodukowałabym sobie wielką, grubą czekoladę z okienkiem...

swój

- Podobno Szymborska dostała do zinterpretowania swój wiersz i nie wstrzeliła się w klucz odpowiedzi maturalnych.
- Całe szczęście, że mi nie dają takich zadań. Ja bym nawet nie poznała, że to mój tekst...

liczba

- Niedługo liczba kandydatów na prezydenta będzie tak duża, że znowu zamiast kart wyborczych będzie książeczka wyborcza i przeżyjemy jedno wielkie deja vu...

piątek, 27 lutego 2015

dlaczego

- Dlaczego zgodziłam się napisać artykuł o nurkowaniu!?
- Przecież ty nie umiesz nurkować!?
- Dzięki, że mi przypomniałaś. Sama bym się nie zorientowała...

mówi

- On ciągle mówi "labolatolium", a ja nie mogę się powstrzymać od śmiechu.
- To się nie powstrzymuj, tylko mu powiedz, że twój śmiech jest efektem wewnętrznego "lozluźnienia".

czwartek, 26 lutego 2015

czytałam

- Czytałam ostatnio w "Pani", że...
- Byłaś u dentysty?
- Przed tobą się nic nie ukryje...

wtorek, 24 lutego 2015

numer


- Podaj mi swój numer telefonu.
- Nie znam go na pamięć. Przecież ja do siebie nie dzwonię.
- Ciągle dzwonisz do siebie z mojego telefonu, jak szukasz swojego...
- Ale wtedy stosuję szybkie wybieranie...

poniedziałek, 23 lutego 2015

gdy

- Gdy miałam nogę w gipsie, wszędzie widziałam ludzi chodzących o kulach. Gdy kupiłam sobie pomarańczowe buty, wszyscy dookoła chodzili w pomarańczowych. Gdy kupiłam sobie nowy telefon, zauważyłam, że wszyscy mają ten sam model...
- A teraz?
- Teraz wszędzie dookoła widzę ludzi, którzy mają mnóstwo kasy, mają
fajne prace i szczęśliwe rodziny...
- To cudownie! Załóż nowe konto w banku, bo na stare ci się tyle gotówki nie zmieści!

test

- Zrobiłam sobie test w internecie i wyszło mi, że jestem wschodem słońca.
- A ten test był przeznaczony dla ludzi, czy dla zjawisk astronomicznych?

niedziela, 22 lutego 2015

powiedz


- Zadzwoń do niego i mu powiedz, że zawarł z tobą umowę i musi to zrobić. Jeśli znowu sprawa się przeciągnie, to zaczniesz go obarczać karnymi odsetkami. Więc albo obniży ci cenę, albo zrobi tak, jak jest w umowie. A najlepiej...
- A dlaczego ty do niego nie zadzwonisz?
- Bo ja nie lubię się wykłócać o każdą rzecz.

piątek, 20 lutego 2015

włosy

- Zapuszczam włosy.
- Od kiedy?
- Od dzisiaj. Gdybym wybierała się w najbliższym czasie do fryzjera, to mi nie pozwól.
- A kiedy się wybierasz?
- W środę...

wreszcie

- Rozumiesz wreszcie?
- Chyba tak. A po co są te karty?
- To rozumiesz, czy nie?
- Wybiórczo....

marca

- Zadzwoniłam do M. z szorstką informacją, że zapomniała mi przysłać maila z adresem knajpki, w której się jutro spotykamy. A ona na to, że spotykamy się, owszem, 21. w sobotę, ale marca, a nie lutego...
- 21 marca też przypada w sobotę?
- To wszystko przez królową Bonę, która zabrała z lutego jeden dzień i dołożyła do lipca!
- Cholerni makaroniarze!

czwartek, 19 lutego 2015

umyć

- Chyba powinnaś umyć samochód.
- Nie widać tablicy rejestracyjnej z tyłu?
- Nie widać, gdzie jest tył...

środa, 18 lutego 2015

paznokcie

- Co tak śmierdzi?
- Lakier do paznokci.
- Malowałaś paznokcie?
- Nie... Zamalowywałam odprysk w laptopie.
- Zrobiłaś sobie dziurę w laptopie?
- A gdyby to był twój laptop?

czwartek, 12 lutego 2015

towarzyski

- W szkole u B. pan trener zorganizował towarzyski mecz: ojcowie kontra synowie. Zgłosiło się kilkunastu ośmiolatków z tatusiami. Chłopcy ubrani w szkolne koszulki i spodenki, tatusiowie w najdroższe, najnowsze stroje z najwyższej półki. Zaczął się mecz. Chłopcy dwoili się i troili, ale i tak nie dali rady tatusiom, którzy z narażeniem życia własnego i synków walczyli o każdą bramkę. Faulom nie było końca. Kłótnie z sędzią i wyzwiska jak na prawdziwym meczu. W efekcie tatusiowie wygrali mecz. Do szatni zeszły dwie drużyny: zmęczeni, zasmuceni i przybici chłopcy i ta druga - zwycięscy, dumni i roześmiani idioci.

środa, 11 lutego 2015

wtorek, 10 lutego 2015

pocztówkę

- Nowakowie przysłali mi pocztówkę z Londynu. Tradycyjną. Ze znaczkiem, adresem i treścią wypisaną długopisem. Pocztówka szła do mnie ponad 3 miesiące. A gdy ją wyjęłam ze skrzynki, zamiast pięknej panoramy Londynu zobaczyłam na odwrocie naklejkę z napisem: opłata za przesyłkę jest niewystarczająca.
- Zakleili na brytyjskiej poczcie widoczek?
- Tak.
- Tylko dlaczego ukarali Ciebie, jeśli to nie Ty kupowałaś znaczek?
- Bo to ja mam oszczędnych znajomych...

poniedziałek, 9 lutego 2015

dykcją

- Wiesz, że on zaczął trenować tenisa?
- Jeśli zamierzasz to jeszcze komuś powiedzieć, to koniecznie musisz popracować nad dykcją...

niedziela, 8 lutego 2015

przeciwzmarszczkowy

- Muszę natychmiast iść do okulisty po receptę na nowe okulary! Od tygodnia smaruję się nowym kremem, a moja twarz robi się po nim coraz bardziej skorupiasta i pomarszczona. W końcu doczytałam się, że pod informacją: "żel przeciwzmarszczkowy"  najmniejszą z możliwych czcionek stoi jak wół: do mycia ciała...
- Czyli wsmarowywałaś sobie mydło w płynie?
- Ale tylko przez tydzień...

bryzgającymi


- Co tu się stało? Zarżnęłaś listonosza?
- Wsadziłam buraczki do blendera i zapomniałam zamknąć wieczko...
- To chyba musisz to sprzątnąć...?
- Ja miałam już dość stresów z bryzgającymi buraczkami, więc ty możesz to teraz sprzątnąć...
- Ale sprzątanie uspokaja...

dojadę

- Czy ja dojadę tam tramwajem?
- Jeśli wsiądziesz do właściwego, to oczywiście, że tak...

piątek, 6 lutego 2015

nawigowała

- Jechałam samochodem do K. i ona nawigowała mnie przez komórkę. Na rondzie w lewo, potem prosto, miniesz pływalnię, skręcisz przy dźwigu itd. itp.
- To miło z jej strony...
- Niestety była straszna mgła, a ja widziałam tylko krawężnik, na który usiłowałam się nie wpakować. Gdy powiedziała mi, że mam zaparkować na wprost parku, to nie wytrzymałam. Tam nie było żadnego parku, tylko jedno wielkie, płaskie, białe nic!

czwartek, 5 lutego 2015

ból

- Kiepsko wyglądasz...
- Mam nieuleczalny ból duszy.
- Czyli jednak dusza istnieje...
- A najgorsze, że jest nieśmiertelna...

środa, 4 lutego 2015

muł

- Wiesz, że klacze zachodzą w ciążę z osłami i wtedy rodzi się mały muł?
- Wiem.
- A wiesz, że oślice wcale nie chcą romansować z ogierami? I taka krzyżówka jest niezmiernie rzadka?
- A ty byś chciała romansować z ogierem?
- Gdybym miała do wyboru ogiera i osła...

tatuaż

- Zauważyłam na basenie, że teraz większość facetów ma tatuaż.
- Nieprawda. Mniejszość facetów ma tatuaż. Tylko ci, którzy tak wycierpieli u tatuologa i wydali na to mnóstwo kasy, mają tak silną potrzebę demonstrowania swoich reliefów, że łażą zimą na basen, żeby chociaż ktoś miał szansę pooglądać.

wtorek, 3 lutego 2015

jeździć

- Wiesz, od ilu cm można jeździć na motorze bez specjalnego prawa jazdy?
- To teraz biorą pod uwagę odległość??

czujesz

- Jak się czujesz?
- Mam katar, kaszel, boli mnie gardło, głowa i ciągle mi zimno.
- I tu wychodzi wyższość amerykańskiego small talk nad polską szczerością...
 

reguły

- "Tablice rejestracyjne pojazdów w Polsce mają pierwszą literę związaną z nazwą województwa, w którym jest zarejestrowany pojazd, z wyjątkiem województw: mazowieckiego, wielkopolskiego, lubuskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, małopolskiego, podlaskiego, podkarpackiego i śląskiego".
- To których województw dotyczy ta reguła?
- Zachodniopomorskiego, lubelskiego, opolskiego i dolnośląskiego.
- Takie reguły to ja lubię! Jasne, przejrzyste, oczywiste i przede wszystkim intuicyjne!

poniedziałek, 2 lutego 2015

województwie

- Wiesz, że M. nie potrafiła powiedzieć, w jakim województwie leży Zambrów?
- Nie widzę w tym absolutnie nic godnego rozmowy...

niedziela, 1 lutego 2015

spacer

- Pójdziemy jutro na spacer, czy znowu pół dnia będziemy się sprzeczać gdzie i w końcu zacznie padać?
- Jutro ma padać od rana.
- To dobrze. Nie lubię tych ciągłych awantur...