- Jakich imion?
- Na przykład są opinie w sprawie imienia Październik, Hosanna, Sokół albo Dzierżka.
- Czy to jest Rada Języka Polskiego przy jakimś szpitalu psychiatrycznym?!
- Nie. Jeśli chcesz na przykład dać swojemu synowi na imię Czajnik i Urząd Stanu Cywilnego ma wątpliwości, czy to imię jest stosowne, to kieruje pytanie do Rady Język Polskiego.
- I co wtedy?
- RJP wydaje opinię, czy Twój syn może mieć na imię Czajnik.
- Wolałabym Taboret...
- Najpierw sprawdź, czy ktoś już o to nie pytał...
Oczywiscie sobie od razu tam weszlam.. i... matkojedyno!
OdpowiedzUsuńMontezuma, Mahawir, Jankiel, Jennifer, Druzjanna, Narajan, Boromir, Wilk, Tupak, Opieniek, Mortycja, Amsterdam, Dzierżka, Lorelei, Sihanouk, Kermit, Piołun, Truskawka, Kola, Gonsalwy, Wilczan, Merkucjo, ooooo, jak mozna miec AZ TAK zryty beret zeby zrobic wlasnemu dziecku cos takiego???
Od razu człowiek ma ochotę okazać jeszcze większą wdzięczność swoim rodzicom za to, że gdy wybierali dla nas imiona, to nie wzięli do ręki programu telewizyjnego, tylko kalendarz ;-)
UsuńTeraz to ludzie wydziwiają. Kiedyś, jak pamiętamy, dziewczynki miały na imię np. Tradycja. Chyba, że ktoś był tradycjonalistą, to wtedy mógł dziecko nazwać Scholastyka. Uważam, że przy tym imieniu Dzierżka to bardzo piękne imię.
OdpowiedzUsuńOve, zwątpiłam... Spoglądam na Scholastykę i Dzierżkę i za Boga nie mogę się zdecydować, które jest gorsze...
UsuńA serio: w pracy często zapisuję różne imiona. Wiem już, że muszę pytać o pisownię imienia wszystkie Witkorie (Wictoria, Viktoria, Victoria) i Dawidów (David), ale ostatnio spotkałam imię Maya... Zapytałam właścicielkę, jak pisze się poprawnie: 'dla Mayi' czy 'dla Mai'. Właścicielka imienia nie wiedziała...
Wiem, jak jest z Mayą ;) - trzeba pisać for Maya. Wictoria i Viktoria, to dziwactwa, podobnie jak Wioletta i Violeta, tak uważam, chociaż Rada Języka Polskiego nie akceptuje Violetty, bo to nie po polsku.
UsuńNie ma to jak Kalina - pięknie i prosto.
Ove, nie pomyślałeś, że Kalina jest tylko pseudonimem, a ja mogę mieć na imię np. Listopadia.
UsuńSwoją drogą... geneza imienia Ove może budzić pewne drobiarskie skojarzenia... ;-)
Kalino, jak mogłaś pomyśleć, że nie pomyślałem! :) Gdybyś miała na imię Listopadia, to nic. Byle nie Dżesika. To już byłby obciach.
UsuńOve ma Ci się kojarzyć z wikingami, a nie z drobiem!
No i cały misternie zbudowany obraz jajczarski padł na skutek jednego wpisu!
UsuńZnam pewną Andrzelikę. Miała być Andżeliką, ale urzędnik nie mógł znaleźć imienia w spisie. Znalazł Andrzeja i zaproponował damską wersję, czyli Andrzelikę właśnie. Wolałabym zatem: Drzesika, czytane jak drzewo...
Świetny wpis. Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuń