czwartek, 9 kwietnia 2015

jednorazowe


- W szufladzie znalazłam kilkanaście par drewnianych pałeczek do sushi. One są jednorazowe.
- Tak, wiem. Dlatego trzymam je w szufladzie.
- Nie trzyma się w szufladzie jednorazowych pałeczek. Wyrzuca się je po użyciu. Na tym polega fenomen produktów jednorazowych.
- Tak też zrobię, po ich użyciu. One są nowe, tylko nie podobał mi się kartonik, dlatego je wyjęłam i włożyłam luzem do szuflady. A co masz taką minę? Chyba ich nie wyrzuciłaś do śmieci?
- Kupię ci nowe.

karton

- Umawiałyśmy się, że przyjdę do ciebie i przyniosę ci karton z proszkiem do prania. Pamiętasz?
- Tak.
- To jak to się stało, że gdy do ciebie dzisiaj przyszłam z kartonem, karton już był?
- Bo przyniosłaś mi taki sam wczoraj.
- Ja?
- Tak. Gdy byłaś u mnie, jadąc z teatru. Nie pamiętasz?
- To skąd w moim samochodzie wziął się drugi karton?
- W to mnie nie mieszaj. Albo kupiłaś dwa, albo ten drugi ukradłaś.
- Ach, racja! Kupiłam dwa, bo były w promocji i za drugi zapłaciłam 25% ceny... Chcesz ten drugi?
- Aż się boję odpowiedzieć...

środa, 8 kwietnia 2015

nitki

- Dlaczego niektóre nitki tak łatwo się zrywają?
- Przesłuchaj sobie odpowiedni fragment z Moniuszki, to się dowiesz.
- A nie możesz mi dać jakiejś zapowiedzi?
- Zapowiedzi... No właśnie... Tam stoi, że zapowiedzi nie będzie, bo jak zwykle winne są kobiety...

my

- Pamiętasz, gdzie byliśmy w zeszły tygodniu na obiedzie?
- W zeszłym tygodniu na pewno nie byliśmy nigdzie na obiedzie.
- Nie my w domu, tylko my w pracy. Bez ciebie.
- Subtelna forma informowania mnie o służbowym obiadku.

wtorek, 7 kwietnia 2015

czytałaś

- Czytałaś "Nazywam się Czerwień" Orhana Pamuka?
- Czytałam. Coś fenomenalnego! Książka, będąca kamieniem milowym współczesnej literatury. Nowatorskie budowanie narracji, kadrowanie akcji, stosowanie punktowego oświetlenia miejsca akcji, zupełnie
jak w filmie. Coś fantastycznego. Muszę sobie ją kupić, bo z pewnością jest to książka, którą człowiek czyta przez całe życie. Podobała ci się?
- Właśnie chciałam powiedzieć, że okropna, ale się chwilowo wstrzymam...

upiec

- Mogłabyś upiec to twoje sztandarowe ciasto?
- Które?
- To, które wygląda jak rozplaśnięty kotlet. To, co ostatnio trochę ci się spiekło i było za mało słodkie, bo zapomniałaś wsypać drugą porcję cukru, pamiętasz?
- Nie.
- Nie pamiętasz?
- Pamiętam, ale nie upiekę.
- Ale dlaczego?

największy

- Największy królik na świecie ma 130 cm długości i waży 22 kg.
- Tak to jest, jak się zostaje wegetarianinem...

znam

- Zauważyłam, że niektórzy ludzie, podczas dyskusji na jakiś temat, przywołują argumenty w rodzaju: znam się na tym, bo moja koleżanka to studiowała. Albo: wiem, jak to jest, bo mój kolega jest biegłym sądowym w tej dziedzinie. Albo: wiem o tej chorobie wszystko, bo znam dwie osoby, cierpiące na nią. Albo: ja ci zaraz wytłumaczę, jak to działa, bo mój wujek zajmuje się tym na co dzień. Zupełnie, jakby fakt, że zna się eksperta od jakiejś dziedziny, powodował, że samemu zostaje się ekspertem.
- Wiara w przenikanie wiedzy z otoczenia prosto do tkanki mózgowej człowieka?
- Tak. Coś w tym stylu.
- Znam się na tym. Moja ciocia zajmuje się barwnikami do jaj.

połowa

- Jeśli ponad połowa społeczeństwa ma zaburzenia psychiczne, to znaczy, że połowa księży, połowa nauczycieli, połowa psychiatrów i połowa naszych sąsiadów też je ma...
- I połowa z nas...
- Na mnie nie licz!

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

korki

- Kiedy dzieciom kończy się przerwa świąteczna?
- A dlaczego pytasz?
- Bo nie wiem, czy korki będą już od wtorku, czy dopiero od środy...
- To ciekawe, że grupa społeczna pozbawiona praw jazdy jest największym sprawcą problemów w ruchu drogowym.

buty

- Wygodne te nowe buty?
- Bardzo. Są idealne. Trochę boli mnie w nich prawy palec  i delikatnie obcierają w lewą kostkę. I nie mogę też w nich biegać, bo mają za sztywne podeszwy. Ale poza tym - są super!

wiosenne

- Kupiłam sobie niedawno wiosenne buty i znowu zaczął padać śnieg...
- Mogłabyś dla dobra całej ludzkości, a zwłaszcza swojej najbliższej rodziny, kupić teraz kozaki!

niedziela, 5 kwietnia 2015

wiozła

- Kupiłam ogromne, drewniane bierki. Można nimi grać na plaży!
- I będziesz je wiozła nad morze?
- Nie... Planowałam dać je tobie w prezencie... I sądzę, że tak się z nich ucieszysz, że weźmiesz je na wakacje...

sobota, 4 kwietnia 2015

pętli


- Co tak siedzisz?
- Mam tyle pracy, że aż mi się nie chce zacząć...
- To się nazywa percepcja totalno-paskudna i jedynym rozwiązaniem niekończącej się pętli zapętlenia jest podniesienie czterech liter z sofy i zabranie się do pracy.
- No dobra... A ty co będziesz teraz robiła?
- Chyba pomaluję paznokcie, żeby potem mieć wymówkę i nic nie robić...

przywiał

- Co się stało?
- Wiatr przywiał od sąsiadów doniczkę z jakimiś kwiatkami. Trudno powiedzieć z jakimi, bo gdy do nas doleciała, była już bezlistną stertą piasku i skorup. Prawdopodobnie przyleciała do nas od Kowalskich, bo oni lubią zielony kolor, a ta doniczka...
- Co ty mi opowiadasz?! Powiedz mi, co ci się stało w głowę!
- No i jak się schyliłam w kuchni, żeby tę doniczkę wyrzucić do śmieci, to uderzyłam się w głowę o szafkę...
- Doniczka nie ma bezpośredniego wpływu na twojego siniaka!
- Ale jakaś współwina...?

piątek, 3 kwietnia 2015

kanałach

- Przeskakiwałam po kanałach w telewizji. Delikatnie uogólniając mamy albo kanały o gotowaniu, albo o sukniach ślubnych, albo sportowe, albo z dubbingowanymi filmami dla nastolatek. Jest jeszcze kilka z filmami sensacyjnymi, z remontami samochodów, z kupowaniem zagubionych walizek i do tego przeważająca większość z reklamami...
- A muzyczne?
- No i jeszcze muzyczne, ale te są chyba nawet gorsze niż te o gotowaniu...
- A nie ma czegoś dla normalnych ludzi?
- No... wiadomości gospodarcze chyba odpadają...?

rewelacyjnie

- Spotkałam J. i zapytałam, jak idzie w szkole jej córce. Powiedziała, że rewelacyjnie. Że posłanie rok wcześniej dziecka do szkoły było najmądrzejszym posunięciem w jej życiu, że córka radzi sobie doskonale z obowiązkami szkolnymi i z zachowaniem, że chętnie odrabia lekcje, jest dojrzała i szkoła to jej drugie imię. I wtedy podszedł do nas jej mąż. Spytał, o czym rozmawiamy. I powiedział, że jest już lepiej, bo nauczycielka znalazła sposób na utrzymanie ich córki w ławce, że awantury z powodu konieczności odrabiania lekcji nie zdarzają się już codziennie, że ćwiczą godzinę dziennie, żeby nadgonić zaległości, że rodzice innych dzieci coraz rzadziej do nich dzwonią z pretensjami iż kogoś pobiła i że w nagrodę może już siedzieć z innymi dziećmi w ławce, bo dotychczas siedziała obok pani.
- A co na to J.?
- Nie miałam niestety przy sobie telefonu, żeby zrobić jej zdjęcie...
- To wielka szkoda...

prądu

- Czy jak nie ma prądu, to można włożyć widelec do gniazdka?
- Można. Ale na krótko.

okna

- Sąsiadka pytała, czy nie znamy kogoś, kto mógłby jej za 25 złotych umyć dwa okna.
- Naiwna... Nikt się nie zgodzi za taką kwotę!
- To samo jej powiedziałam. I dodałam, że może jedynie liczyć na to, że ktoś zrobi jej to za darmo, w ramach zwykłej pomocy sąsiedzkiej...
- Nie wierzę! Umyjesz jej okna?
- No coś ty! Ja nie mam kiedy. Ale ty...

post

- Przed chwilą przeczytałam tekst jakiegoś biegacza, że Lidl i inne sieciówki skandalicznie oszukują klientów, sprzedając podróbki butów dla biegaczy w cenie 60 zł.
- Drogie te buty jak na Lidla...
- A wiesz, ile kosztuje wersja z firmowym znaczkiem?
- 150?
- Osiem stów!
- Żartujesz!? Osiem stów kosztują buty do biegania? To niemożliwe!
- Tak napisał ten gość, twierdząc, że są ludzie, dla których buty to nie tylko produkt, ale i cała filozofia firmy i dlatego płacą tę niemałą kwotę za buty do biegania...
- Od jutra kupuję bułki tylko droższe niż 1,50, kupowane w hotelowej piekarni. Dla mnie też liczy się nie tylko produkt!
- A dlaczego od jutra?
- Bo dzisiaj jest post, więc zjem w ramach umartwiania się nędzną podróbę z Lidla...

czwartek, 2 kwietnia 2015

przelewem

- Robiłam zakupy w sklepie internetowym i wybrałam opcję: zapłać przez pay-pal, czy jakoś tak...
- To wspaniale. Gratuluję. Bo to już koniec tej historii, tak?
- Żaden koniec. Przekierowało mnie na stronę banku, wybrałam 'zapłać' i gdy już miałam potwierdzać przelew, połączenie się zerwało. Po chwili dostałam zupełnie niezależnie
maila ze sklepu: "Jeśli wybrałeś opcję: płatność przelewem, albo wybrałeś opcję: zapłać przez pay-pal, ale połączenie się nie powiodło, podajemy numer konta..."
- Czyli większość ludzi ma problem z połączeniem.
- To cudownie budujące, prawda?

święta

- Zrobisz sernik na święta?
- No pewnie!
- To jak już go będziesz 'robić', to od razu zamów też babkę drożdżową...

środa, 1 kwietnia 2015

zerwało

- Napijesz się coli?
- Yhy...
- Z lodem?
- Yhy...
- Dolać ci gorącej wody?
- Yhy... Jakiej znowu wody?
- Tylko sprawdzałam, czy połączenie się nie zerwało...

oglądam

- Nie przełączaj mi tego filmu!
- Przecież nie było cię w pokoju!
- Ale lubię mieć poczucie, że oglądam, nawet gdy pozornie nie oglądam!

cukru

- Słyszałam, że cola zawiera dziesiątki kostek cukru i wypicie jednej szklanki zaspokaja taką ilość cukru, że aż szkoda mówić i po wypiciu coli nie powinno się słodzić herbaty!
- Ale ja nie słodzę herbaty cukrem w kostkach, tylko sypkim, a to się chyba nie sumuje...
- Chyba nie... Na pewno nie...! To co, z lodem?

hologram

- Co to jest hologram?
- Taki obraz, który nie istnieje.
- Za moich czasów takie coś nazywało się: 'urojenie'...
- Za twoich czasów na telefon bez kabla mówiło się: zepsuty stary grat...

wtorek, 31 marca 2015

prezent

- Co masz dla mnie na święta?
- Mycie okien.
- Miałam na myśli prezent.
- W takim razie: mycie okien ścierką w serduszka...

poniedziałek, 30 marca 2015

złamaną

- Pies Renaty ma złamaną nogę.
- Założyli mu gips?
- Tak. Wczoraj przyszła do nich sąsiądka z piętra niżej, żeby przestali tak stukać w podłogę, bo ona już nie może tego znieść.
- I co zrobili?
- Założyli psu na gips skarpetki frotte. Wygląda teraz, jakby uciekł z burdelu i nie zdążył się do końca ubrać.
- Albo rozebrać...

zremisowaliśmy

- Zremisowaliśmy z Irlandią.
- Był jakiś konkurs?
- Mecz był!
- A, to wspaniale! Rewelacja! A to jest korzystny dla nas wynik?
- Korzystniej byłoby wygrać...
- To dlaczego nie wygraliśmy?

sobota, 28 marca 2015

niemodne

- Oglądałam w telewizji program o modzie. Jakaś kobieta dobierała ciuchy innej kobiecie, tłumacząc przy tym, jakie są najnowsze trendy. Gdy już zaczęłam rozumieć, o co w tym chodzi i nawet miałam już wizję, w co się teraz będę ubierać, zobaczyłam napisy końcowe... Program był z 2005 roku...
- I nie zauważyłaś, że te ciuchy są już niemodne?
- Głupie pytanie. W tym kontekście - nawet bardzo głupie...

piątek, 27 marca 2015

śmieciach

- Wiesz, że ten drugi pilot, który zamknął się w kabinie, powinien być na zwolnieniu lekarskim?
- A skąd policja to wie?
- Znaleźli podarte zwolnienie w śmieciach w jego domu.
- Powinnyśmy częściej wyrzucać śmieci, bo gdyby tak nagle u nas zaczęli szperać...
- Od razu wyrzućmy... Nie ma co się zastanawiać...

nieletnich

- Czytałam dzisiaj artykuł o nieletnich dzieciach z Lubelszczyzny.
- Dzieci zawsze są nieletnie.
- Wcale nie! A Adam?
- Adam to wyjątek potwierdzający regułę.
- A swoją drogą, to ile Adam ma lat?
- 55.

klucz

- Jeśli na teście jest polecenie: "Podaj własną interpretację", to jak myślisz, co powinnaś wpisać?
- Domyślam się, że jeśli odpowiem, że własną interpretację, to będzie źle...
- Słusznie. Musisz wpisać własną interpretację, ale tylko taką, która odpowiada kluczowi tego testu.
- Własną interpretację autora klucza?
- Masz szansę na wygranie wojewódzkiego konkursu z języka polskiego dla gimnazjalistów! Myślisz w sposób szablonowy, przewidywalny, odtwórczy i mało błyskotliwy!

streścić

- Czytałaś maila ode mnie?
- Nie.
- Ale miałaś przeczytać!
- A nie możesz mi go streścić?
- Wiesz, że nie popieram bryków! Nie oddają wszystkich zalet całego tekstu...

czwartek, 26 marca 2015

innych

- Kupiłam sobie nowe klapki.
- Bardzo fajne. Super. No świetne... A nie było innych kolorów?

środa, 25 marca 2015

dziąsło

- Idę do dentysty.
- Biedaku... Boli cię ząb?
- Nie. Boli mnie dziąsło.
- To głupio brzmi. Zdecydowanie polecam ci, żebyś
wszystkim mówiła, że boli cię ząb. Ból dziąsła jest czymś bardzo... niestosownym.

mnożenia

- Nauczyłam się tabliczki mnożenia na palcach.
- Z sieci?
- Tak.
- I co?
- Rewelacja. Działa od 6x6 do 9x9, czyli te wszystkie najgorsze 8x7 i 6x9...
- A jak to się robi?
- Wolałabym, żebyś sama obejrzała ten film, bo ja go zrozumiałam dopiero po 40 minutach... Ale faktycznie działa.
- To ja już szybciej sprawdzę sobie taką tabliczkę mnożenia na telefonie.
- Ale najpierw musisz znaleźć telefon, a palce masz zawsze przy sobie...
- Hm... Prześlij mi linka!

czasu

- Niedługo będzie zmiana czasu.
- To będziemy spać dłużej?
- Nie, bo jeśli dzisiaj jest godzina ósma, to po zmianie o tej porze będzie już dziewiąta, czyli będziemy spać krócej, bo cofamy wskazówki i dzień się w zasadzie wydłuża, ale jednak robimy wszystko wcześniej.
- Czyli jeśli dzisiaj jest ósma, a potem o tej porze będzie dziewiąta, to dzień będzie dłuższy, bo będziemy wstawać wcześniej...
- No właśnie, będzie wszystko później, bo o tej porze będzie już dziewiąta, a zimą jest w zasadzie siódma...
- Ale rozumiesz to?
- Nie. A ty?
- Też nie...

poniedziałek, 23 marca 2015

Księżyc

- Widziałaś zaćmienie Słońca?
- Tak.
- A rozumiesz, o co w nim chodzi?
- No jasne! A ty nie rozumiesz?
- W zasadzie rozumiem...
- A czego nie rozumiesz? Mogę ci wytłumaczyć
- Skoro Księżyc okrąża Ziemię dookoła, to zawsze przesuwa się w tę samą stronę - ze wschodu na zachód. A jak było zaćmienie, to księżyc wszedł w tarczę Słońca od zachodniej strony i przesunął się w stronę wschodniej... Rozumiesz to?
- Przed chwilą powiedziałam, że mogę ci wytłumaczyć zaćmienie, prawda?
- No...
- Żartowałam!

ryzyka

- Gdy jeździmy do różnych miejsc, to też chodzimy po muzeach...
- No i...?
- Czyli można uznać, że spędzamy wakacje wysokiego ryzyka...

czwartek, 19 marca 2015

instrukcja

- "Wpisz swoje nazwisko i imię drukowanymi literami po jednej w każdej kratce, zostawiając pomiędzy nazwiskiem i imieniem jedno puste pole. Pod każdą literą kodu zaczernij kółko w wierszu z odpowiednią literą. Kartę należy wypełniać kolorem czarnym. Nie wolno używać korektora. Karty nie wolno zginać, miąć, umieszczać na niej nieuprawnionych napisów i innych znaków."
- Już się zestresowałam... Co to za cholerna instrukcja?
- Informacja, jak podpisać się na karcie odpowiedzi.
- Bierzesz udział w jakimś programie NASA??
- To jest instrukcja przeznaczona dla 7- i 8-latków. Dotyczy konkursu matematycznego.
- Konkurs polega na zrozumieniu instrukcji i prawidłowym podpisaniu się na kartce?
- Niestety dochodzi do tego jeszcze rozwiązanie 30 pytań i zaznaczenie odpowiedzi według tego samego klucza. A na usprawiedliwienie własnej głupoty, organizator konkursu umieścił na instrukcji napis: "Poprawne wypełnienie karty odpowiedzi jest elementem konkursu"...
- Myślisz, że dzieci wiedzą, co to są "nieuprawnione napisy"?
- Nie. To powoduje, że część kart dzieci jest od razu eliminowana z konkursu i jury ma mniej pracy.
- Sprytne...
- W końcu to matematycy! Przemyśleli sprawę!

naleśnika

- Dlaczego nigdy nie umieszczasz na facebooku zdjęcia potraw, które zamawiasz w restauracjach?
- Bo ja nie zatrudniam osobistego trenera, który na podstawie zdjęcia obiadu szykuje swojemu podopiecznemu odpowiedni trening na wieczór...
- Myślisz, że oni dlatego to robią?
- Myślę, że nie... Ale już wolę tak myśleć, niż mieć pewność, że trzeba mieć jakiś poważniejszy problem, żeby pokazywać swoim "znajomym" nadgryzionego naleśnika...

środa, 18 marca 2015

imię

- Na stronie Rady Języka Polskiego są opinie w sprawie spornych imion dla dzieci.
- Jakich imion?
- Na przykład są opinie w sprawie imienia Październik, Hosanna, Sokół albo Dzierżka.
- Czy to jest Rada Języka Polskiego przy jakimś szpitalu psychiatrycznym?!
- Nie. Jeśli chcesz na przykład dać swojemu synowi na imię Czajnik i Urząd Stanu Cywilnego ma wątpliwości, czy to imię jest stosowne, to kieruje pytanie do Rady Język Polskiego.
- I co wtedy?
- RJP wydaje opinię, czy Twój syn może mieć na imię Czajnik.
- Wolałabym Taboret...
- Najpierw sprawdź, czy ktoś już o to nie pytał...

zadziała

- W aptece przede mną był jeden klient. Facet. Ubrany bardzo elegancko, z króciutko przystrzyżonymi włosami. Głosem całkiem donośnym poprosił o płyn przeciw wszom.
- Miał wszy na takich krótkich włosach?
- Chyba miałam to samo pytanie wypisane na twarzy, bo nagle się odwrócił, spojrzał na mnie i powiedział: dziecko wróciło z wycieczki szkolnej...
- To jest nawet dość sprytne... Kupujesz coś wstydliwego w aptece i na głos mówisz, że dziecko wróciło z wycieczki szkolnej.
- Chyba nie zawsze zadziała...
- No tak... Czasem lepiej jednak powiedzieć, że to dla siebie...

wcześniej

- Chciałam iść wczoraj wcześniej spać. Gdy już byłam wykąpana i  zapidżamiona, na moment włączyłam telewizor. Wtedy dowiedziałam się, że w Legionowie wybuchła trzecia wojna światowa między zwolennikami i przeciwnikami ostrych interwencji policyjnych. Wtedy włączyłam komputer, żeby poczytać o tym w sieci. Potem znalazłam informację, że niedaleko nas rozpoczęły się nowe remonty, następnie wskoczyłam na minutkę do mojego kalendarza, żeby sprawdzić, czy wszystko zrobiłam na następny dzień...
- I która wtedy była godzina?
- Wtedy była prawie północ. Ale właśnie wtedy okazało się, że o 10. rano mija termin odesłania zredagowanych tekstów...
- I co?
- I faktycznie poszłam spać wcześniej... Bardzo wcześniej, bo przed południem...

wtorek, 17 marca 2015

kamieniarz

- Kamieniarz znowu zadzwonił, że dzisiaj nie da rady i jutro pojedzie poprawić nagrobek.
- On żyje w innej czasoprzestrzeni. Stoi na pograniczu wieczności i niebytu i dlatego liczy czas innymi jednostkami.
- Jego postawa daje dowód na istnienie życia wiecznego...

poniedziałek, 16 marca 2015

niedziela, 15 marca 2015

protestu

- Na znak protestu będę od jutra chodzić bez czapki.
- A przeciwko czemu ten protest?
- Ogólnie. Wszystko mnie wkurza.
- A dlaczego akurat bez czapki?
- Bo muszę ją wyprać i to idealnie konweniuje z potrzebą ośrodka buntu w mózgu...

musi

- To ona powinna załatwić. Ona musi tam iść i porozmawiać.
- To dlaczego dzwonisz do mnie? Zadzwoń do niej i jej to powiedz!
- Chociaż, właściwie, chyba nie
musi...!

przekulał

- Zatrzymałam się na czerwonym świetle na prawym pasie. Przez ulicę przechodził 10-letni chłopiec. Właściwie nie przechodził, tylko siedział na rowerze, odpychając się stopami. W ten sposób przekulał się przed moim samochodem i wkulał się na sąsiedni pas. Gdy był na jego środku, z piskiem opon przemknął na czerwonym świetle samochód, który nie zauważył ani mojego samochodu stojącego na prawym pasie, ani czerwonego światła przed przejściem dla pieszych. Dziecko z rowerem z trudem przyspieszyło i wkulało się na chodnik, dosłownie w ostatnich setnych sekundy przed przejeżdżającym z ponaddźwiękową samochodem. Dzieciak był tak przerażony, że stał na chodniku, patrząc na innych kierowców.
- A tamten kierowca?
- Tamten niestety nie stał, patrząc na innych
...