poniedziałek, 30 marca 2015

złamaną

- Pies Renaty ma złamaną nogę.
- Założyli mu gips?
- Tak. Wczoraj przyszła do nich sąsiądka z piętra niżej, żeby przestali tak stukać w podłogę, bo ona już nie może tego znieść.
- I co zrobili?
- Założyli psu na gips skarpetki frotte. Wygląda teraz, jakby uciekł z burdelu i nie zdążył się do końca ubrać.
- Albo rozebrać...

2 komentarze:

  1. Dobrze, że nie chodzi o kulach, bo wtedy stukania byłoby trzy razy tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne!
    Kiedyś widziałam psa z porażonymi kończynami, który jeździł na wózku, maszerując tylko przednimi nóżkami... Radził sobie świetnie, nawet na krawężniku!
    Pozwolę sobie przypuścić, że kule to tylko kwestia czasu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":