sobota, 4 kwietnia 2015

pętli


- Co tak siedzisz?
- Mam tyle pracy, że aż mi się nie chce zacząć...
- To się nazywa percepcja totalno-paskudna i jedynym rozwiązaniem niekończącej się pętli zapętlenia jest podniesienie czterech liter z sofy i zabranie się do pracy.
- No dobra... A ty co będziesz teraz robiła?
- Chyba pomaluję paznokcie, żeby potem mieć wymówkę i nic nie robić...

2 komentarze:

  1. W lżejszych przypadkach pomaga piwo. Człowiek zapomina, jak bardzo mu się nie chce, łapie luz i zaczyna pracować. Z tym, że to dobre dla inteligentów. Pracującym przy pile mechanicznej nie polecam.
    Zielona herbata chyba nie pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpada. Piwo absolutnie nieabsolutne!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":