piątek, 3 kwietnia 2015

okna

- Sąsiadka pytała, czy nie znamy kogoś, kto mógłby jej za 25 złotych umyć dwa okna.
- Naiwna... Nikt się nie zgodzi za taką kwotę!
- To samo jej powiedziałam. I dodałam, że może jedynie liczyć na to, że ktoś zrobi jej to za darmo, w ramach zwykłej pomocy sąsiedzkiej...
- Nie wierzę! Umyjesz jej okna?
- No coś ty! Ja nie mam kiedy. Ale ty...

10 komentarzy:

  1. Oj, chciałabym mieć takie uczynne Sąsiadki - czemu, ach czemu nie mieszkamy bliżej siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psie,
      ale czy masz przynajmniej 67 lat? :)

      Usuń
    2. Ove, a czy Ty masz elementarną ogładę? Żeby kobietę o wiek pytać! Też coś! Zapamiętaj - kobieta jest zawsze w STOSOWNYM wieku :)))

      Usuń
    3. Więc jednak 67. No dobrze, to już nie pytam :)

      Usuń
    4. Kobieta nigdy nie ma 67 lat. Jest zawsze albo młoda, albo w pewnym wieku... :-)

      Usuń
    5. Czy emerytalna metryka jest warunkiem koniecznym, by wykręcić się od własnoręcznego mycia okien?

      Usuń
  2. Dwa okna za 25 zł? Aż tyle? To znaczy złotych, nie okien (zakładając, że jedno okno nie stanowi ściany budynku, a jest oknem standardowym) ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętacie w "dawnych" czasach te okna rozkręcane specjalnym wihajstrem?

      Usuń
  3. Słyszłam niedawno, że w domu jednorodzinnym wszystkie okna za 170 złotych. Pytanie: jaka jakość i czy z ramami?

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to były okienka w komputerze? ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":