- Sąsiadka pytała, czy nie znamy kogoś, kto mógłby jej za 25 złotych umyć dwa okna.- Naiwna... Nikt się nie zgodzi za taką kwotę!
- To samo jej powiedziałam. I dodałam, że może jedynie liczyć na to, że ktoś zrobi jej to za darmo, w ramach zwykłej pomocy sąsiedzkiej...
- Nie wierzę! Umyjesz jej okna?
- No coś ty! Ja nie mam kiedy. Ale ty...
Oj, chciałabym mieć takie uczynne Sąsiadki - czemu, ach czemu nie mieszkamy bliżej siebie...
OdpowiedzUsuńPsie,
Usuńale czy masz przynajmniej 67 lat? :)
Ove, a czy Ty masz elementarną ogładę? Żeby kobietę o wiek pytać! Też coś! Zapamiętaj - kobieta jest zawsze w STOSOWNYM wieku :)))
UsuńWięc jednak 67. No dobrze, to już nie pytam :)
UsuńKobieta nigdy nie ma 67 lat. Jest zawsze albo młoda, albo w pewnym wieku... :-)
UsuńCzy emerytalna metryka jest warunkiem koniecznym, by wykręcić się od własnoręcznego mycia okien?
UsuńDwa okna za 25 zł? Aż tyle? To znaczy złotych, nie okien (zakładając, że jedno okno nie stanowi ściany budynku, a jest oknem standardowym) ;-).
OdpowiedzUsuńA pamiętacie w "dawnych" czasach te okna rozkręcane specjalnym wihajstrem?
UsuńSłyszłam niedawno, że w domu jednorodzinnym wszystkie okna za 170 złotych. Pytanie: jaka jakość i czy z ramami?
OdpowiedzUsuńMoże to były okienka w komputerze? ;-)
OdpowiedzUsuń