- Czytałaś "Nazywam się Czerwień" Orhana Pamuka?- Czytałam. Coś fenomenalnego! Książka, będąca kamieniem milowym współczesnej literatury. Nowatorskie budowanie narracji, kadrowanie akcji, stosowanie punktowego oświetlenia miejsca akcji, zupełnie
jak w filmie. Coś fantastycznego. Muszę sobie ją kupić, bo z pewnością jest to książka, którą człowiek czyta przez całe życie. Podobała ci się?
- Właśnie chciałam powiedzieć, że okropna, ale się chwilowo wstrzymam...
Taaa...
OdpowiedzUsuńSamo życie ;-)
UsuńA ja poprzestałem na zakupie i zamiarze przeczytania. Teraz moje nabożeństwo wobec tej książki jeszcze wzrośnie i nie wiem, czy kiedykolwiek odważę się ją dotknąć mą niegodną ręką.
OdpowiedzUsuńPS Ście se pogadały z Izabelką :)
Przeczytaj, Ove. A jeśli lubisz filmy animowane, to najpierw obejrzyj "Sekret księgi z Kells". Inna fabuła, inna kultura, ale wydaje mi się, że za percepcję obu odpowiada ten sam ośrodek w mózgu :-)
UsuńMnie się podobała i to bardzo:)
OdpowiedzUsuńTo już jesteśmy dwie :-)
Usuń