- Jeśli ponad połowa społeczeństwa ma zaburzenia psychiczne, to znaczy, że połowa księży, połowa nauczycieli, połowa psychiatrów i połowa naszych sąsiadów też je ma...
- I połowa z nas...
- Na mnie nie licz!
Aaaa... Z tego wynika, że nie więcej jak połowa małżeństw może być dobrze dobranych. Albo mniej. Bo czy dwoje zaburzonych to jest dobry dobór? Tak, tak... yhm. No, w sumie, jak tak popatrzeć... yhm, tak...
Statystyka to nie jest moja dobra strona, ale jeśli połowa kobiet i połowa mężczyzn jest zaburzonych i oni się potem dobierają w tzw pary, to 1/4 związków to dwa zaburzenia, 1/4 to dwa zdrowe okazy, a połowa to przypadek z jednym zaburzeńcem... Tak przynajmniej pamiętam z biologii z lekcji o dziedziczeniu barwy kwiatów przez groszek... A to jest chyba prawie to samo ;-) Naturalnie należy pokładać nadzieję, że nasze własne związki są... No, wiadomo... ;-)
No właśnie tak samo liczyłem. 1/4 zaburzonych obustronnie i 1/4 całkiem zdrowych - czyli to są dopasowani :) Reszta nie. Jak groszki, tak :) Chociaż ja z lekcji biologii niewiele pamiętam.
W tej sytuacji naturalnie masz rację. Ja, całkowicie bezpodstawnie, uznałam zaburzonych dwustronnie za niedobranych, ale może oni właśnie mają największe szanse na absolutne małżeńskie happiness ;-)
Aaaa... Z tego wynika, że nie więcej jak połowa małżeństw może być dobrze dobranych. Albo mniej. Bo czy dwoje zaburzonych to jest dobry dobór? Tak, tak... yhm. No, w sumie, jak tak popatrzeć... yhm, tak...
OdpowiedzUsuńStatystyka to nie jest moja dobra strona, ale jeśli połowa kobiet i połowa mężczyzn jest zaburzonych i oni się potem dobierają w tzw pary, to 1/4 związków to dwa zaburzenia, 1/4 to dwa zdrowe okazy, a połowa to przypadek z jednym zaburzeńcem... Tak przynajmniej pamiętam z biologii z lekcji o dziedziczeniu barwy kwiatów przez groszek... A to jest chyba prawie to samo ;-) Naturalnie należy pokładać nadzieję, że nasze własne związki są... No, wiadomo... ;-)
OdpowiedzUsuńNo właśnie tak samo liczyłem. 1/4 zaburzonych obustronnie i 1/4 całkiem zdrowych - czyli to są dopasowani :) Reszta nie. Jak groszki, tak :) Chociaż ja z lekcji biologii niewiele pamiętam.
OdpowiedzUsuńW tej sytuacji naturalnie masz rację. Ja, całkowicie bezpodstawnie, uznałam zaburzonych dwustronnie za niedobranych, ale może oni właśnie mają największe szanse na absolutne małżeńskie happiness ;-)
Usuń