sobota, 19 marca 2016

przeciętny

- Jaka jest twoja ulubiona książka?
- "Dzieci z Bullerbyn".
- Nie, no daj spokój! Jakaś dla dorosłych.
- Niech będzie "Czarodziejska góra" Manna.
- Nie możesz podać jakiejś zwykłej książki? Odpowiedz tak, jak na takie pytania odpowiada przeciętny Polak!
- W takim razie: książka gwarancyjna najnowszego iPhone'a...

samochodzie

- Czytam "Bezcennego" i wkurza mnie ta książka okropnie. Po pierwsze jestem zła, że to nie ja wymyśliłam taką świetną fabułę. Po drugie zarwałam przez nią noc, a dzisiaj w nocy jadę do Warszawy i znowu się nie wyśpię. A po trzecie mam tylko książkę a nie audiobooka i nie mogę słuchać w kuchni i w samochodzie.

piątek, 18 marca 2016

przebadany

- Taka nagonka na suplementy diety w internecie, a ja i tak tego nie rozumiem...
- Lek musi być przebadany, kontrolowany, podlega normom. A suplement diety nie musi być przebadany, jego produkcja nie jest kontrolowana i nie podlega żadnym normom.
- Czyli że mogę od jutra zacząć produkować środek na zmniejszenie spożycia czekolady i sprzedawać go w kapsułkach jako suplement diety?
- Teoretycznie możesz. Praktycznie chyba nikt nie kupi środka na zmniejszenie spożycia czekolady, bo przecież czekolada jest najpyszniejsza na świecie i wszyscy chcą ją jeść!

czwartek, 17 marca 2016

morska

- Świnka morska jest zwierzęciem wybitnie inteligentnym. Ma wrodzone umiejętności, których może jej pozazdrościć przeciętny człowiek. Otóż świnka rozpoznaje moment, w którym człowiek się budzi. Nie trzeba nawet się poruszyć, wystarczy zmienić bieg oddechu z pozycji "sen"na pozycję "prawie jawa". Wówczas świnka zaczyna piszczeć tak głośno, że natychmiast ktoś z domowników biegnie ją nakarmić.
- Miliony lat świńskiej ewolucji zrobiły swoje...

środa, 16 marca 2016

kierowca

- Sąsiad opowiadał mi, że podczas urlopu przejechał jako kierowca 1700 km w dwa tygodnie.
- I był z tego dumny, czy się wstydził, że tak mało?
- Normalni ludzie spędzają inaczej wakacje niż my!
- Normalni ludzie spędzają wakacje, a w naszym wypadku to wakacje spędzają nas!

wtorek, 15 marca 2016

znajomością

- Podobno w Polsce brakuje osób ze znajomością niemieckiego, które znają się na biznesie.
- Mam wrażenie, że w Polsce generalnie brakuje osób, które znają się na biznesie. Niemiecki nie odgrywa tu większej roli.

niedziela, 13 marca 2016

psem

- Spaliśmy latem na kempingu razem z setką niemieckich emerytów. Każdy z nich przyjechał na kemping z psem. Oczami wyobraźni już widziałam psie miny na każdym zakręcie, gryzące się psy na ścieżkach i plączące pod nogami smycze.
- I co?
- Niestety... Pieski były jak z obrazka. Ciche, spokojne, przyjaźnie nastawione do innych psów i do ludzi i na dodatek właściciele sprzątali po nich miny.
- Różnice między Wschodem i Zachodem...
- Ale żeby dotyczyły nawet psich kup?!

sobota, 12 marca 2016

geografii


- Dziewięcioletnia córka koleżanki spytała ją ostatnio, czy o narządach rozrodczych człowieka będzie się w szkole uczyła na lekcjach geografii.
- A powinna! Te wszystkie wzgórki i jaskinie...

środa, 9 marca 2016

siwieją

- Jakie równouprawnienie? Jakie? Mężczyźni nie depilują nóg, a jak siwieją, to uznajemy to za zaletę!
- Nie marudź. Ciebie siwizna przecież nie dotyczy i nigdy nie będzie.
- Tak. Dziękuję ci. Naturalnie, że ja zawsze naturalnie.
- Tylko że przez pół życia byłaś hiszpańską brunetką, a teraz jesteś irlandzką blondynką...
- Natura zmienną jest, a świat się kurczy. Nie poradzisz. Nie
poradzisz...

wtorek, 8 marca 2016

life

- Anglicy zawsze tacy grubiańscy. Nie to co my - naród z tradycjami, bogatą historią, kulturą języka i obyczaju. A u nich prostactwo na każdym kroku widać. Weźmy na przykład taki zwrot: samo życie. Ileż w nim treści. Ileż poezji. A po angielsku? Fucking life! Niegustownie.
- Chyba się pomyliłaś, bo fucking life znaczy pieprzone życie.
- Proszę, nawet nasze pieprzone życie ma w sobie tę filuterną dwuznaczność...

poniedziałek, 7 marca 2016

paznokci

- Zauważyłam, że wszystkie prace domowe, wymagające moczenia rąk w cieczach żrąco-chemicznych, okazują się niezbędnie konieczne na dzień po pomalowaniu paznokci.

gruntową

- Dowożę do szkoły trzy dziewczynki. Dwie własne, jedna pożyczona. Do domu trzeciej dziewczynki jedziemy drogą, zwaną szumnie gruntową. Gruntu na niej niewiele, przeważają dziury, wąwozy i kaniony. Jazda po niej to bezustanny slalom. Nie slalom pomiędzy dziurami, bo się nie da. Jest to slalom związany z próbami jechania chociaż jednym kołem po górkach, gdyż albowiem utknięcie wszystkimi czterema kołami w dołkach może spowodować dłuższy postój. Droga ma około kilometra, przejazd nią zajmuje ponad 5 minut. Pięć podskakujących minut, z oczami wlepionymi w trasę, z okrzykami: mamo, w lewo!, mamo, duży dół po prawej!, mamo, spróbuj teraz szybciej!.
Dziś, jak zwykle, moje dziecię zadzwoniło do koleżanki, informując, że wyjeżdżamy. Trzecia dziewczynka kończy wtedy śniadanie, zakłada paltocik, bierze tornister i wychodzi z domu, oczekując, aż my się dokulamy. I co się dziś stało? Wyrównali nam drogę! Nie, żeby aż asfalt, ale przejechał spychacz i mamy prawdziwą drogę gruntową, którą można jechać!
Zburzyło nam to cały dojazd do szkoły. Byłyśmy za wcześnie pod domem trzeciej dziewczynki, ona się zdenerwowała, że musiałyśmy na nią czekać, dojechałyśmy szybciej do pierwszej szkoły, co pociągnęło za sobą łańcuszek dzieci, przyjeżdżających za wcześnie na lekcje.
Taka sytuacja.

niedziela, 6 marca 2016

kot

- Chyba adoptował mnie kot...
- Dba o twój wikt i opierunek?
- Na razie dba o izolację termiczną mojej szyi w nocy... Nie wiem, czy można to uznać raczej za wikt, czy raczej za opierunek...
- To jest opakunek. Na resztę musisz sobie zapracować. Kot niczego nie robi bez powodu. Nawet gdy cały dzień śpi, jest w tym głęboki, moralny sens.

sobota, 5 marca 2016

bułkę

- Masz ochotę na chrupiącą bułkę?
- Nie.
- A na niechrupiącą?
- A wiesz... Może bym jednak zjadła...
- To musisz poczekać do jutra, aż się odchrupi...

piątek, 4 marca 2016

termin

- Zmienili mamie termin operacji. Przenieśli ją na 2 czerwca.
- A który rok?
- 2016.
- Jak to!? Przecież teraz mamy 2016!
- Takie cuda! Też nie wierzyłam!
- Może mama powinna kupić teraz kupon na jakiejś loterii?
- E, nie... Skoro nie trafiła z terminem, to szóstki też nie trafi...

paluszki

- Stoję na balkonie. Pod moimi stopami zaparkowany samochód. Podchodzi do niego tatuś z dwuletnim chłopcem. Otwiera tylne drzwi od strony kierowcy. Coś wrzuca na siedzenie. Chłopiec stoi przy drzwiach kierowcy. Tatuś zamyka tylne drzwi. Nanosekunda ciszy i nagle przerażający wrzask dziecka, stojącego przy połączeniu przednich i tylnych drzwi. Cztery paluszki chłopca tkwią w szczelinie, przy zawiasach tylnych drzwi. Tatuś otwiera drzwi, wyciąga dłoń chłopca ze szpary, bierze na ręce dziecko. Ogląda paluszki. Próbuje wyciszyć krzyk dziecka. Zaczyna rzucać przekleństwami. Na prawo, na lewo, na drzwi, na szczelinę, omijając chłopca. Z przeraźliwie płaczącym chłopcem znika w wejściu do sąsiedniego budynku. Trzymam kciuki za paluszki chłopca.

sweter

ciężko pracujący sweter od Psa w Swetrze 
- Wyglądasz jak Eskimos.
- Nie mówi się Eskimos, tylko Innuita.
- W takim razie wyglądasz właśnie tak. Masz gorączkę?
- Wręcz przeciwnie. Było mi niezmiernie zimno. Dlatego owinęłam się kocem, zrobiłam sobie imbir z miodem i cytryną i założyłam Najcieplejszy Sweter na Świecie.
- I co
- Czytam  artykuł o BHP i mam nadzieję nie umrzeć przy pracy. To byłoby wbrew przepisom.
- No wiesz... Za odszkodowanie  w związku z twoją śmiercią mogłabym pojechać do Ekwadoru. Tam jest ciepło.

warstwą

- I co, zdążyłaś?
- Nie.
- Przecież wyszłaś dużo wcześniej!
- Cały samochód pokryty był pięciomilimetrową warstwą lodu. Odkuwałam go przez 10 minut. Uszkodziłam sobie chyba mięsień odkuwacz barkowy, bo nie mogę odsunąć kości ramieniowej od żeber.
- Kupiłam jakiś czas temu specjalny płyn do usuwania lodu z szyb. Wystarczy psiknąć na szybę i po chwili lód się rozpuszcza. Stoi w przedpokoju, przy drzwiach. Mogłaś wziąć.
- Podobno człowiek może odczuwać w jednej chwili tylko jeden ból. I wyobraź sobie, że teraz ustąpił mi całkowicie ból barku. Odczuwam na jego miejsce ogromny ból nienawiści!

czwartek, 3 marca 2016

umalowane

- Uważasz, że kobiety w pewnym wieku powinny sobie robić mocny makijaż na co dzień?
- Uważam, że nie. Wyglądają wtedy jak umalowane pudernice. Nie dotyczy to natomiast mnie. Ja powinnam. A ty?
- Ja też powinnam, ale inne nie. Całkowicie się zgadzam.

poniedziałek, 29 lutego 2016

tylko

- Zobacz, paruje para z naszego prania, które wisi na balkonie.
- Jest zimno, więc para zamarza i dlatego ją widzisz.
- Ale dlaczego parują tylko twoje czarne spodnie?
- Podobno nie ma głupich pytań, ale widzę, że jednak są!