- Sąsiad opowiadał mi, że podczas urlopu przejechał jako kierowca 1700 km w dwa tygodnie.- I był z tego dumny, czy się wstydził, że tak mało?
- Normalni ludzie spędzają inaczej wakacje niż my!
- Normalni ludzie spędzają wakacje, a w naszym wypadku to wakacje spędzają nas!
My podczas 3 tygodni potrafimy przejechac i 4 tysiace - jestesmy normalni czy wlasnie wrecz przeciwnie?
OdpowiedzUsuńPo chwili zastanowienia musze sprostowac: zdarzalo sie i 5 tysi...
UsuńDojeżdżaliście samochodem do Nowego Jorku? ;-)
UsuńMy też sporo jeździmy podczas wakacji.
Uwielbiam zimowe rozmowy podczas kolacji: "A pamiętacie..? Tylko gdzie to było? Tam, gdzie spotkaliśmy Polaków? A nie, to przy tej skarpie, na której znaleźliśmy tyle krewetek..."
W każdym miejscu spędzamy kilka dni, a wspomnień mamy cały magazyn! ;-)
A jak ja pojadę do teściów i wrócę, to mi wychodzi lekko 1200 km w cztery dni. To na trzy tygodnie miałbym 6300 km. No i co, i co? :) I nawet nie są to wakacje.
OdpowiedzUsuńDo teściów to się nawet liczy podwójnie! ;-)
UsuńOve, weekend nad morzem? ;)
UsuńOve, po takim wyjezdzie to ci sie naleza wakacje. Z dwa tyg najmniej.
UsuńTrasa The Wild Atlantic Way ma około 2,5 tys km, a to przecież taka maleńska wysepka, my niestety, albo stety, pokonujemy ją odcinkami. Irlandia jest tak zmienna i malownicza, że nie da się na raz, jest to oczywiście możliwe w dwa tygodnie, jednak oglądanie wyspy z siedzenia auta, jest takie sobie.. taką trasę, chociaż częściowo, powinno się przejeżdżać rowerem :) https://en.wikipedia.org/wiki/Wild_Atlantic_Way
OdpowiedzUsuńPamiętam jak pojechałam na weekend do Verony, autem... Po namyśle 1700 km, to duma, więcej odpoczywał, więc chyba dobrze, może być z siebie dumny :)
On nie był dumny jako wakacjowicz, tylko jako kierowca ;-)
Usuńwakacyjny kierowca? To urlop czyj był? Zgłupłam.
UsuńJa tam tez lubie jezdzic. Muza dp tego dobra i ahoj przygodo :)
OdpowiedzUsuńW czasie jazdy przeważnie słucham Harrego Pottera, albo innych lektur z działu dziecięcego ;-)
Usuńspędzanie wakacji ... kiedyś, to się spędzało, dziś ten oderwany od domu i pracy tydzień albo nie to kpina nie wakacje.
OdpowiedzUsuńJa mam dłuuugie wakacje :-)
Usuń