sobota, 19 marca 2016

samochodzie

- Czytam "Bezcennego" i wkurza mnie ta książka okropnie. Po pierwsze jestem zła, że to nie ja wymyśliłam taką świetną fabułę. Po drugie zarwałam przez nią noc, a dzisiaj w nocy jadę do Warszawy i znowu się nie wyśpię. A po trzecie mam tylko książkę a nie audiobooka i nie mogę słuchać w kuchni i w samochodzie.

8 komentarzy:

  1. no Pani mówiłam ))))))) nie można się oderwać prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wywiad Miecugowa z autorem. Intrygujący gość :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czytałaś, Izabelka? Jeśli lubisz kryminały, w których autor naigrywa się z Ciebie, nawet tego nie ukrywając, to polecam! :-)

      Usuń
    2. Nie, ale podoba mi się ta zachęta. :-)

      Usuń
  3. Zaczęłam przygodę z Miłoszewskim od Bezcennego i pamiętam, jak na początku drażniła mnie narracja, a po chwili spojrzałam na zegarek i była piąta rano...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narracja bardzo mi odpowiada. I konieczność uważnego czytania. I poszłam spać o 2.30... I to jest moja pierwsza książka Miłoszewskiego, ale następna w wersji audiobooka już czeka.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":