czwartek, 17 marca 2016

morska

- Świnka morska jest zwierzęciem wybitnie inteligentnym. Ma wrodzone umiejętności, których może jej pozazdrościć przeciętny człowiek. Otóż świnka rozpoznaje moment, w którym człowiek się budzi. Nie trzeba nawet się poruszyć, wystarczy zmienić bieg oddechu z pozycji "sen"na pozycję "prawie jawa". Wówczas świnka zaczyna piszczeć tak głośno, że natychmiast ktoś z domowników biegnie ją nakarmić.
- Miliony lat świńskiej ewolucji zrobiły swoje...

14 komentarzy:

  1. Teraz już nie ma świnek morskich, raptownie wyginęły, bodajże w zeszłym roku. Teraz są kawie!
    Ale ewolucja kierunkowa, wręcz konwergencja z dziećmi - zadziwiająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, a ciekawe, czy ktos kiedykolwiek bedzie uzywal tej nowej nazwy. Jak dla mnie, swinka morska jest o niebo i ocean lepsza :}

      Ale ze taka mundra i sprytna z niej bestyja, to nie wiedzialam!

      Usuń
    2. To nasz Berni nie jest świnką? Boże, nie mogę mu tego powiedzieć! Gość się załamie!
      To zupełnie tak, jakby ktoś mi teraz powiedział, że nie jestem człowiekiem, tylko herbatią... ;-)

      Usuń
  2. Kawia? Jak można mieć tak nic niemówiącą nazwę? Współczuję świnkom. To pewnie sprawka Unii Europejskiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. i DOBRZE! jESTEM ZA. Za zmianą nazwy oczywiście. Świnka musi mieć ryjek i raciczki, bez tego nie jest świnką. Z tym, że bardziej pasowałby szczurek gwinejski. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam naukowe uzasadnienie zmiany nazwy na kawię. Tam nie ma mowy o żadnych raciczkach, bo świnka to RYBA i postanowili nie łączyć peruwiańskich biegaczy domowych z rybami... :-)
      Świnka rybą... Świat się kończy... ;-)

      Usuń
  4. a to ja ne wiedziałam prosze pani...że tak świnka wyedukowana ewolucyjnie

    OdpowiedzUsuń
  5. świnki nie będące świnkami... miliony lat ewolucji i bach, zmienili jej nazwę.

    OdpowiedzUsuń
  6. święta prawda. Świnka to najuciążliwszy gryzoń właśnie z tego powodu. Wytrzymałam 2 tygodnie kiedyś ... i oddałam koleżance.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy świnki od kilkunastu lat. Najgorszy był świnek-radiotelegrafista, który godzinami gryzł klatkę, niemiłosiernie przy tym hałasując. Piszczenie można wyłączyć ogórkiem. Radioteografista na nic nie reagował ;-)

      Usuń
    2. ja całe dzieciństwo miałam chomiki te przynajmniej były cicho. Potem 2 tygodnie była świnia ale faktycznie była świnią. Do szkoły miałam na 9.00 a ona wstawała o 6.00 razem z mamą i darła się wniebogłosy więc oddałam koleżance która miała 2 swoje i jeszcze przygarnęła moją. Teraz mam etap na króliki od ponad 6 lat. Pocieszne i nie kwiczą :D

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":