- Spaliśmy latem na kempingu razem z setką niemieckich emerytów. Każdy z nich przyjechał na kemping z psem. Oczami wyobraźni już widziałam psie miny na każdym zakręcie, gryzące się psy na ścieżkach i plączące pod nogami smycze.- I co?
- Niestety... Pieski były jak z obrazka. Ciche, spokojne, przyjaźnie nastawione do innych psów i do ludzi i na dodatek właściciele sprzątali po nich miny.
- Różnice między Wschodem i Zachodem...
- Ale żeby dotyczyły nawet psich kup?!
Prawda:-) prawda, zaprawdę prawda:-)
OdpowiedzUsuńPrzepraszano mnie, gdy pies podszedł i mnie powąchał :-)
Usuńno ba kultura to kultura, dotyczy wszystkiego )))
OdpowiedzUsuńnie znalazłam Twojego maila...bo bloga sprywatyzowałam ))
UsuńTo jesteś teraz prezesem spółki? ;-)
UsuńPoproszę mnie dopisać gdzie trzeba: kalinakwiatowa@gmail.com
UsuńCo się porobiło z tymi Niemcami. Nawet ich psy już nie są agresywne!
OdpowiedzUsuńUpadek cnót! ;-)
UsuńNiemieckie psy maja jeszcze inna charakterystyczna ceche: nie szczekaja. Zauwazylas? Jak sie jakis odwazy szczeknac na miescie, wlasciciel natychmiast rozpoczyna musztre.
OdpowiedzUsuńTak, tak! Masz rację! I grzecznie siedzą, przywiązane do kijka wbitego w trawkę... A może to wcale nie są psy? ;-)
UsuńI nie zauważyłam samotnie wałęsających się psów... ale w to miejsce wszędzą plączą się owce.
OdpowiedzUsuńBrytyjskie owce z czarnymi twarzami? Słowo "słodkie" nie oddaje ich całego uroku!
Usuńspecjalnie dla Ciebie - tyły :P
Usuńhttp://wcieniuskrzydel.blogspot.ie/2015/09/kilka-sow-o-owcach.html#more
W różowych majtach!
UsuńTak :) kilka innych zostawiłam dla Ciebie na blogu :)
Usuńoo widzę, że je dojrzałaś, kiss
Usuń