piątek, 4 marca 2016

paluszki

- Stoję na balkonie. Pod moimi stopami zaparkowany samochód. Podchodzi do niego tatuś z dwuletnim chłopcem. Otwiera tylne drzwi od strony kierowcy. Coś wrzuca na siedzenie. Chłopiec stoi przy drzwiach kierowcy. Tatuś zamyka tylne drzwi. Nanosekunda ciszy i nagle przerażający wrzask dziecka, stojącego przy połączeniu przednich i tylnych drzwi. Cztery paluszki chłopca tkwią w szczelinie, przy zawiasach tylnych drzwi. Tatuś otwiera drzwi, wyciąga dłoń chłopca ze szpary, bierze na ręce dziecko. Ogląda paluszki. Próbuje wyciszyć krzyk dziecka. Zaczyna rzucać przekleństwami. Na prawo, na lewo, na drzwi, na szczelinę, omijając chłopca. Z przeraźliwie płaczącym chłopcem znika w wejściu do sąsiedniego budynku. Trzymam kciuki za paluszki chłopca.

18 komentarzy:

  1. Boże...ja też.
    Od kiedy ładnych kilka lat temu koleżanki dziecku własna babcia obcięla drzwiami od samochodu koniuszek środkowego palca mam stale to w głowie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama złamała w ten sposób palec jako dorosła osoba. Nie wyobrażam sobie bólu.

      Usuń
  2. Boże! Matko kochana!
    Aż mnie żołądek rozbolał! Kiedyś sobie zatrzasnęłam drzwiami od samochodu serdeczny palec!
    Biedne, biedne dziecko! Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On włożył te paluszki nie w miejsce, gdzie się drzwi otwiera, tylko w tę szparę przy zawiasach. Wąski, ostry brzeg... :-(

      Usuń
    2. Wiem! I nie mogę przestać o tym myśleć!
      Która to rączka?

      Usuń
    3. Jezu kochany. Ja pisałam, ze sobie przytrzasnelam palec od tej strony z uszczelką i w ogóle tylko jeden, a i tak mało nie posiusialam sie z bólu. Co ten Maluch musiał wycierpieć, to trudno sobie wyobrazic! Myślisz, że uratują mu paluszki?

      Usuń
  3. Strasznie źle przyjmuję takie wiadomości. Wręcz czuję fizycznie cierpienie. Biedactwo ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Kalino, proszę Cię o sprawdzenie w miarę możliwości jak to się skończyło. Nie będę mogła żyć spokojnie jak nie dowiem się jaki był finał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do prośby! Paluszki dzisiaj mi się śniły.

      Usuń
    2. Spróbuję wyobserwować tę rodzinkę na parkingu. Kochane jesteście, wiecie?

      Usuń
  5. Kalina, to jest okropny wpis wiesz?! poczułam fizyczny i psychiczny ból, ja sobie zatrzasnęłam tylko jednego palca i zszedł mi paznokieć i wyłam z bólu a tu ...
    omójboże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama żałuję, że to napisałam. Co wchodzę na bloga, to znowu to widzę...

      Usuń
  6. No więc właśnie... Zawsze mamy tu rozrywkę, a tym razem prawdziwy ból. Przykro.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":