Ach to niezdecydowanie :) piekłam ostatnio bułki i moi chłopcy załatwili chrupkość wrzucając bułki do worka foliowego :) wystraczyła chwila nieuwagi...
trzymam pieczywo w koszyku pod lnianą ścierką. Marzę o porcelanowym chlebaku, to by wszystko rozwiązało. Ale jak już sobie jakiś upatrzę, to mnie cena onieśmiela, a jak się już ośmielę, to chlebak znika. Poluję teraz w tkmaxx, na jakiś ładny ceramiczny :) Prostackie dylematy :)
Gdy się nad tym zastanawiam, to widzę cień geniuszu: jeśli nie mogą czegoś sprzedać pakują w kartony, wysyłają do "gorszych" krajów i sprzedają tam w sklepach z napisem "towary luksusowe"... ;-)
Ach to niezdecydowanie :) piekłam ostatnio bułki i moi chłopcy załatwili chrupkość wrzucając bułki do worka foliowego :) wystraczyła chwila nieuwagi...
OdpowiedzUsuńA którą teorię wyznajesz: świeże bułki do papierowej torebki, czy do lnianego woreczka?
Usuńsorry za literówkę wyżej, dopiero zauważyłam
UsuńNie mam zdania len/papier
trzymam pieczywo w koszyku pod lnianą ścierką. Marzę o porcelanowym chlebaku, to by wszystko rozwiązało. Ale jak już sobie jakiś upatrzę, to mnie cena onieśmiela, a jak się już ośmielę, to chlebak znika. Poluję teraz w tkmaxx, na jakiś ładny ceramiczny :) Prostackie dylematy :)
Też macie txmax? Myślałam, że to polska odpowiedź na resztki z Zachodu :-)
UsuńTo chyba brytyjskie dziecko :)
UsuńGdy się nad tym zastanawiam, to widzę cień geniuszu: jeśli nie mogą czegoś sprzedać pakują w kartony, wysyłają do "gorszych" krajów i sprzedają tam w sklepach z napisem "towary luksusowe"... ;-)
UsuńJak to w handlu :)
UsuńZnów się potwierdziło, że jak dają, to brać.
OdpowiedzUsuńBrać i pytać dlaczego tak mało!
Usuń