- Dylemat jest wtedy, gdy się wahasz. A ja się nie waham i już.- Ale jak możesz rezygnować?
- Mogę i już. Nie wstanę. Zwyczajnie nie wstanę. Uchyl okno, żeby mnie zaduch nie zabił i za dwie godziny zajrzyj cichutko, żeby sprawdzić, czy już można mi zrobić kawę. Dobranoc.
I brawo! W końcu jak się jeden dzień ekstra w kalendarzu znalazł, to dlaczego nie można go właściwie, na swój sposób, spożytkować??? :-) Jutro już nikt nie będzie pamiętał, że luty miał 29 dni...
OdpowiedzUsuńwlasnie! I tak daja ten dzien raz na 4 lata, to mozna z niego i calkiem zrezygnowac.
UsuńTo jest bardzo przykre, że dzień moich urodzin jest co roku, a taki 29 lutego nie! ;-)
Usuńgrunt to konsekwencja w działaniu zwłaszcza w takim dniu, podarowanym. można se go przebimbać.
OdpowiedzUsuń"Przebimbać"! To jest kluczowe słowo na ten tydzień!
UsuńWpisuję je na pierwszą pozycję marzeń na ten tydzień.
Kawa, łóżko, krótkie nieforsujące umysłu książki i jakby nigdy nic - przebimbać!
Otóż myślę, że z czegoś, co ma być rano, powinno się rezygnować z góry, a nie dopiero rano. No bo co można robić rano? Jechać na grzyby? Koszmar!
OdpowiedzUsuńOve, słowo "rano" może mieć różne znaczenia. To co grzybiarze uważają za "rano" dla mnie jest środkiem nocy :-)
UsuńNo właśnie, przecież to dodatkowy dzień :)
OdpowiedzUsuńMoja córka uświadomiła mi przed chwilą, ile lat będziemy mieć podczas następnego roku przestępnego... ;-)
Usuńteż sobie uświadomiłam :P
UsuńNajgorsze jest to, że nasze dzieci będą takie stare ;-)
UsuńMoja córka w tym roku świętuje ćwierćwiecze...idę ronić łzy
Usuń