poniedziałek, 7 marca 2016

paznokci

- Zauważyłam, że wszystkie prace domowe, wymagające moczenia rąk w cieczach żrąco-chemicznych, okazują się niezbędnie konieczne na dzień po pomalowaniu paznokci.

12 komentarzy:

  1. Po pierwsze należy mieć rękawiczki, choćby jednorazówki. Po drugie utwardzacz z Inglota:-) Moje czerwienie są w stanie idealnym do 20 dni:-)
    Dla mnie najgorsze jest czekanie na to zeby lakier wysechł. Ledwo maznę po paznokciach, a już czuję, że muszę wybrać się tam gdzie król piechotą chodzi....powinnam malować paznokcie w toalecie, najlepiej nago.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest sprawdzanie, czy lakier już wysechł.
      O nie! Nie wysechł! ;-)

      Usuń
  2. No nie wiem, mnie lakier sam schodzi już po jakiejś godzinie. A utwardzam i osuszam nad palnikiem kuchenki! (Teraz jak to napisałam to już nie brzmi tak sprytnie, hm...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A im bardziej widoczny lakier, tym szybciej schodzi? ;-)

      Usuń
  3. Panie Kalina i Newa! Uprzejmie donoszę iż są preparaty przyspieszające wysychanie lakieru. Mam np. taki w płynie firmy Avonmistąd.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Kalina i Newa siedzą teraz rozdziawionymi oczami, uszami i zębami (przynajmniej pani Kalina).
      Zrozumiałam, że moja wiedza kosmetologiczna pochodzi z drugiej połowy XVII wieku ;-)

      Usuń
  4. Utwardzacz z inglota, czasem dobrze jest poczytać komentarze :) kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to stosujesz? Czyli tylko Newa i ja jesteśmy niedzisiejsze? ;-)

      Usuń
    2. nie nie, jestem z Wami, też zastosuję, jak wylukam tu gdzieś inglota :P podobno jest w Dublinie

      Usuń
  5. Czyli ze mną znowu coś nie tak... :( Nie maluję szponów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz tyle zalet, że z pomalowanymi paznokciami to już byś chyba przesadziła! ;-)

      Usuń
  6. Jest taka farba chlorokauczukowa do malowania statków. Bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":