- Zrobiłaś listę rzeczy do zabrania?- Prawie...
- A co to znaczy: prawie?
- To znaczy, że pomyślałam sobie, że może warto byłoby taką listę zrobić.
- No tak... W ten sposób w Chinach prawie panuje demokracja...
- Ale masz cudownie, że lecisz sobie do takiego pięknego miejsca! Tam już jest pełnia lata, gorące morze, możesz sobie siedzieć na leżaczku i odpoczywać...

- Teraz modne jest robienie sobie zdjęć z książką w ręku i publikowanie ich na facebooku.
- Napisz o tym książkę! Opisz dokładnie, jak to było! Napisz, jak to się normalnie odbywa! Jak wygląda polskie prawo! Jak się zadręcza zwykłych, Bogu ducha winnych ludzi...Tylko pozmieniaj imiona i nazwiska, żeby nikt nie miał do ciebie pretensji...
- W naszym banku może pani zmienić rodzaj konta na takie z darmowymi przelewami tylko wówczas, gdy wystąpią u pani pewne czynniki.
- Na moim balkonie jest darmowa jadłodajnia dla sikorek bogatek, sikorek modrych i mazurków.
- Wymyśliłam sposób na zapamiętanie PIN-u do karty. Muszę zapamiętać jedno słowo 4-literowe. I wystarczy, że sprawdzę numer kolejnych liter w alfabecie i PIN sam się będzie pamiętał!
- Co dzisiaj robiłaś?
- Nigdy nie zrozumiem, jak możesz kilka razy oglądać ten sam kryminał. Przecież wiesz, kto zabił.
- Mogłabyś być ciszej, bo nic nie słyszę?
- Weszłam na stronę latarnika wyborczego i zrobiłam sobie test, stwierdzający, który kandydat najbardziej odpowiada moim poglądom politycznym.
- Zadzwoniłam do niego i powiedziałam, żeby zadzwonił do niej i powiedział jej, żeby to zrobiła. Tylko nie mów nikomu, że to ja, bo będzie głupio, jak się wyda.
- Nie mogę się zdecydować... Chciałabym, żeby były brązowe z ciemnymi podeszwami - nie będą się brudziły w samochodzie... Ale znowu latem - brązowe?
- ... i gdy usiłowała wydeklamować siedem grzechów głównych, zaczęła w charakterystyczny sposób spoglądać w sufit i nagle powiedziała tym swoim słodkim, ośmioletnim głosikiem: umiarkowanie w jedzeniu i piciu.
- Wiesz, że relikwie mają stopnie?
- Halo...
- Sąsiedzi z drugiego domku powiedzieli, że nie będą korzystać z jednej z furtek prowadzących na nasze osiedle. Wyliczyli, ile kosztuje miesięczna konserwacja takiej furtki i odjęli sobie tę kwotę od czynszu.
- Już nigdy nie powiem, że u nas są korki! Byłam w Olsztynie. Tam od kilku lat budują linie tramwajowe. Wszędzie. Jednocześnie. Codziennie zamykają nowe skrzyżowania i nawet autochtoni nie umieją sobie poradzić z objazdami.
- Mogłabyś mi podać mój telefon?
- O której się zaczyna wykład?
- Wczoraj było ponad 20 stopni ciepła. Dzieci biegały po trawce w krótkich rękawkach. Dzisiaj rano wstałam, zobaczyłam jasne, mocne słońce za oknem, założyłam letnie butki, pomachałam na pożegnanie skarpetkom, wdziałam cieniutką bluzeczkę i wyszłam z domu...