- I co teraz zrobisz?- Najpierw się załamię, potem wpadnę w stan zwany obniżeniem nastroju, potem będę leżeć w łóżku, marząc o tym, żeby zasnąć, a potem jak zwykle...
- Czyli co?
- Wezmę się w garść i zacznę odbierać telefony od wszystkich, którzy potrzebują pogadać z kimś, kto ma gorzej...
NIc tak nie podnosi na duchu :)
OdpowiedzUsuńTak... Mam wrażenie, że to bardzo pomaga... Niestety jednej stronie... :-(
Usuń