czwartek, 16 kwietnia 2015

teraz

- I co teraz zrobisz?
- Najpierw się załamię, potem wpadnę w stan zwany obniżeniem nastroju, potem będę leżeć w łóżku, marząc o tym, żeby zasnąć, a potem jak zwykle...
- Czyli co?
- Wezmę się w garść i  zacznę odbierać telefony od wszystkich, którzy potrzebują pogadać z kimś, kto ma gorzej...

2 komentarze:

  1. NIc tak nie podnosi na duchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Mam wrażenie, że to bardzo pomaga... Niestety jednej stronie... :-(

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":