piątek, 17 kwietnia 2015

limit

- Wierzysz, że każdy człowiek ma zapisany odgórnie limit nieszczęść, które mogą go spotkać?
- Wierzę. Ale jak dorwę tego farciarza, któremu udało się przepisać jeszcze swoje nieszczęścia na mnie, to zabiję...

11 komentarzy:

  1. Ja też zabiję! Jak tylko pomyślę, że wyczerpałam swój limit (choćby tylko roczny) to zawsze coś wyskoczy - znaczy ktoś mi coś scedował! Ble...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak masz...? Z jednej strony to mile, że nie jestem sama, z drugiej - to przykre, że nawet w tej kwestii nie jestem wyjątkowa ;-)

      Usuń
  2. To mogłam być ja! Czego się nie tknę to zaraz mam farta:-) A jakich ludzi mi los podsyła...! Cymesik!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, ale ostatnio jakieś fatum... :-(

      Usuń
  3. Wierzcie mi, że jak nie dzieje się nic, to człowiek też niezadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czasem wolałabym się przekonać o czymś na własnej skórze, a nie przyjmować na wiarę... ;) Taki miesiąc nudnej stagnacji dobrze by mi zrobił, myślę.

      Usuń
    2. Nie proś o jeden miesiąc! Bierz od razu więcej!

      Usuń
  4. No, mówiłem, że nic się nie dzieje. Bardzo dziwne. Czasem pojawia się tu klika wpisów dziennie, tymczasem ta laseczka na lodzie przewraca się już trzy dni, a śliczna jej pupka ciągle lodu nie dotknęła. O, święty Marcinie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego od razu niepokoić Marcina...? Wystarczyło do Kaliny się zwrócić ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":